News

Afera finansowa z nowymi faktami ujawniona przez Morawieckiego

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk21.03.20247 min.
Afera finansowa z nowymi faktami ujawniona przez Morawieckiego

Afera finansowa związana z upadkiem GetBacku nabiera nowego wymiaru, a dowody sugerują, że premier Mateusz Morawiecki odegrał kluczową rolę w jej tuszowaniu. Dziennikarze "Superwizjera" ujawnili, że na naradzie u premiera zapadła decyzja o wskazaniu "kozłów ofiarnych" w tej sprawie. Ci, którzy nie chcieli współpracować, mieli być usuwani ze śledztwa, a na celownik trafiły osoby, które mogłyby odwrócić uwagę od rządu PiS i samego Morawieckiego, którego ojciec był zamieszany w próbę pozyskania setek milionów złotych od państwowych instytucji dla GetBacku.

Mateusz Morawiecki oskarżony o kontrolowanie afery GetBack

Wstrząsająca afera finansowa wokół upadku GetBacku wstrząsnęła Polską w 2018 roku, a straty poszkodowanych okazały się trzy razy większe niż w słynnej aferze Amber Gold. Jednak najnowsze ustalenia sugerują, że scenariusz afer napisany u premiera Mateusza Morawieckiego miał na celu ukrycie prawdziwych winowajców i odwrócenie uwagi od samego rządu PiS.

Dziennikarze programu "Superwizjer" ujawnili, że na naradzie pod przewodnictwem premiera Morawieckiego zapadły kluczowe decyzje dotyczące przebiegu śledztwa w sprawie GetBacku. Miała tam zapaść decyzja o tym, kogo uznać za winnego upadku tej spółki. Było to sprzeczne z niezależnością wymiaru sprawiedliwości i próbą ingerencji rządu w tę sprawę.

W konsekwencji tej narady, Komisja Nadzoru Finansowego odebrała licencję m.in. towarzystwu funduszy inwestycyjnych Altus, które początkowo było tylko świadkiem w śledztwie. Jednak po naradzie u premiera sytuacja się zmieniła i twórca Altusa został aresztowany na 16 miesięcy jako podejrzany w tej aferze za rządów PiS.

Przeniesienie śledztwa w inne ręce

Co gorsza, śledztwo w sprawie GetBacku zostało odebrane doświadczonym prokuratorom, którzy nie godzili się na naciski polityczne. Zamiast nich sprawę przejęli ci bardziej "podatni" na wpływy władzy. Jasno wskazuje to, że za kulisami Morawiecki i afery były kontrolowane przez zaufanych ludzi, aby ukryć niewygodne fakty.

Ta zmiana kursu śledztwa to nic innego jak próba spacyfikowania prokuratorów, którzy prowadzili sprawę w zgodzie z prawem i nie chcieli ulegać naciskom polityków PiS. Odebranie im sprawy to wyraźny sygnał, że rząd Morawieckiego nie cofnie się przed niczym, aby zatuszować niewygodne fakty w tej aferze finansowej z czasów PiS.

Prokuratorzy zmieniają kurs śledztwa pod naciskiem PiS-u

Niezależność prokuratury została wystawiona na ciężką próbę przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Ustalenia dziennikarzy wskazują, że nowe fakty o aferach PiS były niewygodne dla premiera Morawieckiego, dlatego zmieniono kurs śledztwa.

Doświadczeni śledczy, którzy nie godzili się na naciski polityków, zostali odsunięci od sprawy GetBacku. Ich miejsce zajęli prokuratorzy bardziej "podatni" na wpływy władzy. To jasny sygnał, że rząd PiS nie zawahał się przed ingerencją w niezależność wymiaru sprawiedliwości.

Odebranie śledztwa prokuratorom, którzy prowadzili je rzetelnie, to wyraźny krok w stronę upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jak można zaufać takiemu systemowi, gdy politycy mogą ingerować w przebieg śledztwa dla własnych korzyści? - pyta retorycznie wielu prawników po ujawnieniu tych faktów.

Zmiana prokuratorów miała zapewne na celu zaciemnienie prawdziwego obrazu afery wokół GetBacku i odwrócenie uwagi od roli, jaką w niej odegrał premier Morawiecki i jego otoczenie. Przecieki o wątku pisowskich afer nie mogły ujrzeć światła dziennego, więc trzeba było "ustawić" śledztwo zgodnie z interesami politycznymi.

Czytaj więcej: Transformacja Śląska dotknie 145 tys. osób. Kierunek jest jeden

Zatuszowanie roli ojca premiera w GetBack-skandalu

Jednym z kluczowych wątków, który Morawiecki i afery próbowali ukryć za wszelką cenę, była rola nieżyjącego już ojca premiera - Kornela Morawieckiego - w sprawie GetBacku. Ujawniono bowiem, że był on zaangażowany w nieudaną próbę pozyskania przez GetBack od państwowych banków i Polskiego Funduszu Rozwoju kilkuset milionów złotych.

To wyjaśnia, dlaczego premier i jego otoczenie tak zaciekle próbowali ustawić przebieg śledztwa na własną modłę. Nic dziwnego, że scenariusz afer napisany był u Morawieckiego - chodziło o zatuszowanie niewygodnych faktów związanych z ojcem premiera i odwrócenie uwagi od możliwego konfliktu interesów na najwyższych szczeblach władzy.

Rok Wydarzenie
2018 Upadek GetBacku i początek afery finansowej
2018 Ustalenia o próbie pozyskania setek milionów przez GetBack od państwowych instytucji za namową Kornela Morawieckiego
2018 Narada u premiera Morawieckiego, na której ustalono "kozły ofiarne" w sprawie
2023 Ujawnienie kulisów tuszowania sprawy przez media

Powyższa tabela przedstawia kluczowe daty w rozwoju afery finansowej wokół GetBacku i roli Mateusza Morawieckiego w jej tuszowaniu. Widać wyraźnie, że naciski na śledztwo i ustalanie tzw. "kozłów ofiarnych" zaczęły się niemal natychmiast po wyjściu na jaw informacji mogących wskazywać na konflikt interesów w samym obozie władzy.

Kozły ofiarne wskazane przez ekipę Morawieckiego

Na naradzie u premiera Mateusza Morawieckiego zapadła kluczowa decyzja – kogo uznać za winnego upadku GetBacku. Ustalono tam, że na kozły ofiarne w aferze GetBack zostanie wskazanych kilka osób, które miały odwrócić uwagę od rządu PiS i samego premiera.

Pierwszą z nich był Piotr Osiecki, właściciel Altusa. W jednej chwili przeszedł on ze świadka do podejrzanego w sprawie i w sumie spędził 16 miesięcy w areszcie. Osiecki opowiadał potem o dewastacji, na jaką zostało nastawione jego życie i biznes.

  • Był trzykrotnie aresztowany za to samo – sytuacja absolutnie bezprecedensowa
  • Przez pewien czas był jednocześnie aresztowany i miał utrzymywane rekordowe poręczenie majątkowe na 108 milionów złotych

Można się tylko domyślać skali zniszczeń, jakie ta sprawa wyrządziła Osieckiemu i jego rodzinie. A wszystko po to, aby miał on odegrać rolę kozła ofiarnego i zająć uwagę opinii publicznej, odciągając ją od sprawy Morawieckiego.

Niedozwolone naciski na biegłych i areszty bezpodstawne

Skandaliczne kulisy afery GetBack pokazują, jak daleko posunęły się władze, aby ukryć niewygodne fakty. Dziennikarze zbierają relacje mówiące o niedozwolonych naciskach na biegłych i prokuratorów zaangażowanych w śledztwo oraz bezpodstawnych aresztach potencjalnych świadków.

Jak opisywał to Piotr Osiecki, jeden z "kozłów ofiarnych" wskazanych przez ekipę Morawieckiego, sprawa ta przekroczyła wszelkie granice dopuszczalności. Trzykrotnie był aresztowany za to samo, co jest sytuacją absolutnie bezprecedensową. Jednocześnie był aresztowany i miał utrzymywane rekordowe 108-milionowe poręczenie majątkowe!

Takie metody śledcze świadczą o totalnym wypaczeniu mechanizmów wymiaru sprawiedliwości. A wszystko po to, aby za wszelką cenę utrzymać narrację zgodną z wytycznymi Mateusza Morawieckiego i obozu władzy PiS, dla których ochrona własnych interesów politycznych była priorytetem.

Afera finansowa podważająca zaufanie do rządu Morawieckiego

Bez względu na prawdziwy przebieg wydarzeń wokół afery GetBacku, ujawnione fakty poważnie podważają zaufanie Polaków do premiera Mateusza Morawieckiego i całego rządu Zjednoczonej Prawicy. Jeśli potwierdzą się oskarżenia o sterowanie śledztwem, manipulowanie dowodami czy wskazywanie kozłów ofiarnych, będzie to niepodważalny dowód na korupcję władzy.

Nawet jeśli premier Morawiecki nie był osobiście zamieszany w żadne przestępstwa, sam fakt prób tuszowania sprawy, odsuwania niewygodnych prokuratorów i stosowania represji wobec potencjalnych świadków podważa jego wiarygodność. Jak zaufać liderowi, który najpierw obstaje przy swojej wersji wydarzeń, a potem okazuje się, że załatwiał różne sprawy pod stołem?

  • Taktyczne przenoszenie śledztwa
  • Naciski na biegłych i prokuratorów
  • Bezpodstawne areszty potencjalnych świadków
  • Zatajanie informacji o konflikcie interesów

Lista zarzutów pod adresem ekipy Morawieckiego jest bardzo długa i poważna. Afery finansowe z czasów rządów PiS pokazały, jak daleko możni tego świata są w stanie się posunąć, aby ukryć niewygodne fakty i zachować władzę. Pozostaje mieć nadzieję, że ostatecznie prawda wyjdzie na jaw i sprawiedliwości stanie się zadość.

Podsumowanie

Ustalenia dziennikarzy dotyczące afery GetBack rzucają nowe światło na afery finansowe z czasów rządów PiS. Okazuje się, że sam premier Mateusz Morawiecki miał decydujący głos w tuszowaniu sprawy - to u niego scenariusz afer był pisany. Nic dziwnego, że na jaw wychodzą nowe fakty o aferach PiS, których rządzący nie chcieli ujawnić, angażując w to nawet wymiar sprawiedliwości.

Choć Morawiecki zaprzecza oskarżeniom o sterowanie śledztwem, materiały pokazują, jak morawiecki i afery zmienili bieg wyjaśniania sprawy. Ustawiono kozłów ofiarnych, pozbyto się niewygodnych prokuratorów, a nawet wątek z ojcem premiera próbowano ukryć za wszelką cenę. To wszystko świadczy o ogromnej skali pisowskich afer i gotowości polityków PiS do tuszowania niewygodnych faktów.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik ponownie w tarapatach! Prokuratura podjęła działania
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Budżet na wstrzymaniu? Minister finansów zabiera głos
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Polski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?
NewsPolski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?

"polski chatgpt Bielik, rodzimy model AI oparty na języku polskim, zadebiutował z kilkoma potknięciami. Jego twórcy przyznają, że ograniczona baza danych stanowi wyzwanie dla stworzenia w pełni funkcjonalnego polskiego chatbota"