News

Bank wycofuje reklamy stacji. Brak wsparcia.

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska04.01.20246 min.
Bank wycofuje reklamy stacji. Brak wsparcia.

Bank wycofuje reklamy stacji. Brak wsparcia. Internauci krytykują firmy reklamujące się w kontrowersyjnej telewizji. mBank jako pierwszy zareagował, informując o zakończeniu emisji reklam. Podobną decyzję podjęła sieć IKEA. Powodem jest oburzenie wywołane wypowiedzią satyryka na antenie stacji. Rząd i organizacje potępiły słowa artysty i składają doniesienia do prokuratury. Inne marki prawdopodobnie pójdą śladem banku i wycofają reklamy.

Bank przestaje reklamować stację

W ostatnich dniach w sieci pojawiła się dyskusja na temat firm reklamujących się w kontrowersyjnej Telewizji Republika. Internauci pytali marki, czy popierają treści emitowane na antenie stacji. Jako pierwszy zareagował mBank, który poinformował o wstrzymaniu emisji reklam w TV Republika. Bank stwierdził, że "nie wspiera działań tej stacji".

Podobną decyzję podjęła sieć sklepów IKEA. Jak się okazało, szwedzki koncern nie wiedział, że jego reklamy pojawiają się na antenie Telewizji Republika. IKEA wyjaśniła, że stacja była częścią pakietu kanałów tematycznych oferowanych przez Polsat. Sieć kupowała pakiet w całości i nie była świadoma zmiany oferty programowej. Od 4 stycznia IKEA zakończy emisję reklam w TV Republika.

Fala krytyki pod adresem stacji została wywołana kontrowersyjną wypowiedzią satyryka Jana Pietrzaka na temat imigrantów. Artysta zażartował, że imigranci liczą, iż Polacy mają dla nich przygotowane baraki w byłych obozach zagłady. Te słowa wywołały powszechne oburzenie.

Marka wycofuje się z TV

Wypowiedź Jana Pietrzaka w Telewizji Republika spotkała się z potępieniem ze strony rządu i organizacji społecznych. Premier Donald Tusk ocenił, że słowa satyryka są nieakceptowalne moralnie, prawnie i politycznie. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

Reakcja opinii publicznej zmusiła marki reklamujące się w TV Republika do wycofania się ze współpracy. Jako pierwszy taką decyzję podjął mBank, który wprost stwierdził, że nie zamierza wspierać kontrowersyjnej stacji. Podobnie postąpiła sieć IKEA, tłumacząc, że nie była świadoma obecności własnych reklam na antenie TV Republika.

Przykład mBanku i IKEA prawdopodobnie zachęci inne marki do zaprzestania reklamowania się w Telewizji Republika. Firmy boją się utraty wizerunku i nie chcą być kojarzone z treściami uznawanymi za nieetyczne. Wycofanie kolejnych reklamodawców może mieć poważne konsekwencje finansowe dla stacji.

Czytaj więcej: Świąteczne zakupy swoje kosztują.

Giganci wycofują reklamy z telewizji

Decyzja mBanku i IKEI o wycofaniu reklam z Telewizji Republika to dopiero początek. W ślad za tymi gigantami pójdą zapewne kolejne marki, które nie będą chciały być kojarzone z kontrowersyjną stacją.

Powodem takich działań jest przede wszystkim chęć ochrony wizerunku. Firmy obawiają się negatywnej reakcji klientów, jeśli będą reklamować się w telewizji emitującej treści uznawane za nieetyczne czy wręcz nielegalne. Dlatego lepiej dla nich zapobiec kryzysowi i wycofać reklamy.

Masowe wycofywanie się reklamodawców może mieć poważne konsekwencje finansowe dla Telewizji Republika. Utrata przychodów z reklam uderzy w budżet stacji i zagrozi jej dalszemu funkcjonowaniu. Być może zmusi ją to do zmiany kontrowersyjnego profilu.

Satyryk wzbudza kontrowersje wypowiedzią

Bank wycofuje reklamy stacji. Brak wsparcia.

Wypowiedź satyryka Jana Pietrzaka w Telewizji Republika, w której zażartował z imigrantów i obozów zagłady, wywołała falę krytyki i oburzenia. Słowa artysty uznano powszechnie za skandaliczne i nieakceptowalne.

Zareagowały władze - minister sprawiedliwości Adam Bodnar zwrócił się do prokuratury o ściganie Pietrzaka. Ponadto Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył zawiadomienie do prokuratury. Premier Donald Tusk potępił tę wypowiedź jako niemoralną, bezprawną i nie do zaakceptowania politycznie.

Słowa Pietrzaka przyczyniły się do bojkotu Telewizji Republika przez reklamodawców. Firmy nie chcą być kojarzone z telewizją, która emituje podobne treści. Wycofanie reklam to dla stacji dotkliwa kara finansowa, która może zagrozić jej funkcjonowaniu.

Rząd potępia słowa satyryka

Kontrowersyjna wypowiedź Jana Pietrzaka w Telewizji Republika spotkała się ze zdecydowaną reakcją rządu. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez satyryka. Premier Donald Tusk ocenił, że słowa Pietrzaka są moralnie i prawnie nieakceptowalne.

Zdaniem premiera takie wypowiedzi są również nie do zaakceptowania politycznie. Sugerują bowiem pobłażliwość władz dla postaw ksenofobicznych i rasistowskich, na co nie może być miejsca. Potępienie ze strony rządu pokazuje, że państwo nie będzie tolerować mowy nienawiści w przestrzeni publicznej.

Stanowcza reakcja władz może mieć też wymiar prewencyjny. Jasny sygnał, że takie zachowania spotkają się z surowymi konsekwencjami, powinien powstrzymać inne osoby przed podobnymi wystąpieniami.

Ośrodek Monitorowania składa zawiadomienie

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jana Pietrzaka. Chodzi o jego skandaliczną wypowiedź dotyczącą imigrantów w Telewizji Republika.

Działanie ośrodka ma na celu wyciągnięcie konsekwencji prawnych wobec satyryka, aby dać jasny sygnał, że takie zachowania są niedopuszczalne. Ma to też wymiar prewencyjny - zniechęcić inne osoby do głoszenia mowy nienawiści.

Zawiadomienie organizacji pozarządowej pokazuje, że społeczeństwo obywatelskie jest czujne i gotowe reagować na przejawy rasizmu oraz ksenofobii. Ośrodek Monitorowania wypełnia w ten sposób ważną rolę strażnika przestrzegania standardów etycznych i praw człowieka w debacie publicznej.

Podsumowanie

W artykule omówiono decyzję mBanku i IKEI o wycofaniu reklam z Telewizji Republika. Stało się to w odpowiedzi na falę krytyki w sieci wobec firm reklamujących się w tej stacji. Bezpośrednim powodem była skandaliczna wypowiedź satyryka Jana Pietrzaka sugerująca umieszczenie imigrantów w obozach zagłady.

Zarówno rząd, jak i organizacje społeczne potępiły słowa artysty i podjęły kroki prawne przeciwko niemu. Stanowcza reakcja władz pokazuje, że mowa nienawiści nie będzie tolerowana. Przykład mBanku i IKEI zachęci prawdopodobnie inne marki do wycofania reklam z Telewizji Republika i uniknięcia kojarzenia z tą stacją.

Artykuł zwraca uwagę, że masowe wycofywanie się reklamodawców może mieć poważne konsekwencje finansowe dla kontrowersyjnej telewizji. Utrata przychodów z reklam zagrozi jej dalszemu funkcjonowaniu lub zmusi do zmiany profilu. Tekst pokazuje, jak duże znaczenie ma reakcja firm na nieetyczne treści w mediach, do których się reklamują.

Podsumowując, artykuł ukazuje mechanizm społecznego bojkotu Telewizji Republika w odpowiedzi na propagowanie treści uznanych za szkodliwe. Pokazuje też, że marki coraz bardziej dbają o swój wizerunek i nie chcą być kojarzone z kontrowersyjnymi mediami. Stanowcza reakcja społeczeństwa i firm daje nadzieję na ograniczenie mowy nienawiści w przestrzeni publicznej.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. W środę posłanka zastąpi Mariusza Kamińskiego. Jego ślubowanie w Sejmie.
  2. Prezydent podpisał ważne ustawy nowego rządu w piątek wieczór
  3. Co Prezes NBP mówi o inflacji? Klucz do decyzji RPP na wykresie
  4. Jak sztuczna inteligencja zastępuje nauczycieli? Futuroznawcy podają, że ruszyły zwolnienia
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły