News

Beata Szydło konfrontuje autorów ustawy o wiatrakach: Co zrobił jej rząd?

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska02.12.20237 min.
Beata Szydło konfrontuje autorów ustawy o wiatrakach: Co zrobił jej rząd?

Energetyka wiatrowa w Polsce rozwijała się dobrze aż do 2016 roku, kiedy rząd Beaty Szydło wprowadził restrykcyjne przepisy ograniczające lokalizację nowych turbin wiatrowych.

Kluczowe wnioski:
  • Ustawa antywiatrakowa z 2016 roku zablokowała rozwój energetyki wiatrowej w Polsce.
  • Nowy projekt ustawy ma złagodzić te restrykcje i ułatwić budowę nowych turbin.
  • Beata Szydło oskarża autorów projektu o niekonsekwencję ws. wiatraków.
  • Projekt zakłada zmianę minimalnej odległości turbin od zabudowań.
  • Wiatraki mają zyskać status strategicznych inwestycji, co uprości procedury.

Rząd Szydło zablokował rozwój energetyki wiatrowej

W 2016 roku rząd Beaty Szydło wprowadził przepisy, które mocno zahamowały rozbudowę lądowych elektrowni wiatrowych w Polsce. Chodzi o regułę 10H, czyli prawo nakazujące zachowanie odległości nowych turbin wiatrowych od zabudowań mieszkalnych na poziomie minimum 10-krotności wysokości wiatraka.

To praktycznie uniemożliwiło budowę nowych farm wiatrowych na lądzie, ponieważ trudno było znaleźć odpowiednie lokalizacje spełniające te wymagania. W efekcie rozwój energetyki wiatrowej w Polsce praktycznie stanął w miejscu na kilka lat. Przepisy te okazały się więc bardzo niekorzystne dla dalszej rozbudowy odnawialnych źródeł energii.

Menedżerowie PiS przyznali, że to był błąd

Kilka lat później sami politycy PiS przyznawali, że ustawa antywiatrakowa była błędem. Między innymi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, mówił wprost, że zahamowanie rozwoju energetyki wiatrowej przez rząd Beaty Szydło było nietrafioną decyzją.

Ustawa z 2016 roku została częściowo zmieniona dopiero na początku 2023 roku. Złagodzono nieco przepisy dotyczące minimalnej odległości turbin wiatrowych od zabudowań. Jednak wciąż obowiązuje zasada, że nowe farmy trudno lokalizować blisko miejsc, gdzie mieszkają ludzie.

Szydło pyta za ustawę o wiatrakach Budkę i Tuska

Projekt nowej ustawy o wsparciu odbiorców energii, który dodatkowo zawierał liberalizację zasad budowy farm wiatrowych, złożyli w Sejmie posłowie Polski 2050 i Koalicji Obywatelskiej. Beata Szydło skrytykowała autorów tej propozycji, twierdząc że "Platforma Obywatelska cichutko siedzi w tej sprawie".

We wpisie w mediach społecznościowych skonfrontowała z tym projektem liderów PO - Borysa Budkę i Donalda Tuska. "Czy to prawda, że tak sobie Platforma cichutko siedzi? Jednak wasi koalicjanci wskazują was teraz palcem" - napisała europosłanka PiS.

Faktycznie, projekt prezentowała głównie Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050, zaś PO nie wypowiadała się zbyt aktywnie na temat proponowanej liberalizacji przepisów dotyczących lokalizacji elektrowni wiatrowych. Tak więc zarzut, że PO próbuje trzymać się z boku w tej sprawie, może być częściowo uzasadniony.

Hennig-Kloska: doprecyzujemy odległość turbin

Jednak Hennig-Kloska wyjaśniła, że Polska 2050 nie jest jedynym autorem projektu ustawy o wiatrakach i ceny jej autorstwa zostaną jeszcze doprecyzowane, między innymi w zakresie odległości turbin od zabudowań. Mają obowiązywać też dodatkowe normy hałasu dla cichych turbin.

Wszystko to ma pozwolić na liberalizację przepisów uniemożliwiających budowę nowych farm wiatrowych na lądzie, aby odblokować rozwój tego sektora odnawialnej energetyki po nieudanych decyzjach rządu Beaty Szydło sprzed kilku lat.

Czytaj więcej: Tajniki tworzenia Spółki Cywilnej krok po kroku - pełne poradnik dla przyszłych przedsiębiorców

Zasięg hałasu zamiast odległości turbin wiatrowych

Będzie poprawka, która doprecyzowuje tę odległość, dlatego że nie dość, że będzie to 500 metrów od zabudowań, to jeszcze dodatkowo będzie wprowadzona norma hałasu, czyli nie tylko odległość, ale dodatkowo jeszcze kwestie hałasu, tak żeby wiatrak był ekologiczny - mówił Borys Budka.

Kluczową zmianą w nowych przepisach dotyczących wiatraków ma być odejście od sztywnego limitu odległości na rzecz dopuszczalnego poziomu hałasu. Obecnie obowiązująca zasada 700 metrów minimalnej odległości od zabudowań bardzo ogranicza możliwe lokalizacje.

Nowe przepisy mają zezwalać na budowę nowoczesnych cichych turbin wiatrowych nawet w odległości 500 metrów od domów, o ile nie będą przekraczać określonych norm natężenia hałasu. To otworzy zdecydowanie większe możliwości budowy kolejnych lądowych elektrowni wiatrowych.

Wymagania co do poziomu hałasu turbin

Dodatkowo oprócz odległości, projekt ma wprowadzać konkretne wymagania techniczne co do dopuszczalnego poziomu hałasu nowych turbin wiatrowych. Tylko ciche wiatraki będą mogły powstawać w umiarkowanej odległości od siedzib ludzkich.

Ograniczy to uciążliwości akustyczne nowych inwestycji dla okolicznych mieszkańców. Jednocześnie zdecydowanie poszerzy możliwe lokalizacje pod budowę farm wiatrowych na lądzie, odblokowując w praktyce zamrożony od lat rozwój tego sektora energetyki.

Wiatraki strategiczną inwestycją bez planu przestrzennego

Beata Szydło konfrontuje autorów ustawy o wiatrakach: Co zrobił jej rząd?

Kolejną istotną zmianą przewidzianą w projekcie ustawy jest wpisanie farm wiatrowych na listę strategicznych inwestycji krajowych. Oznacza to między innymi, że elektrownie wiatrowe będą mogły powstawać bez konieczności dostosowywania lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego.

Obecnie obowiązujące przepisy Projektowane zmiany
- sztywna odległość 700 m od zabudowań - dopuszczalny poziom hałasu zamiast odległości
- wymóg zgodności z planem przestrzennym - status strategicznej inwestycji krajowej

To zdecydowanie przyspieszy i uprości cały proces formalno-prawny związany z budową nowych lądowych turbin wiatrowych. Inwestorom łatwiej będzie wybrać odpowiedni teren pod farmę, co powinno przełożyć się na szybszy rozwój tego sektora energetyki odnawialnej.

Mniej biurokracji i łatwiejsze procedury

W efekcie budowa farm wiatrowych na lądzie przestanie być uzależniona od decyzji i planów poszczególnych samorządów. Inwestorzy zyskają większą swobodę wyboru lokalizacji, przy zachowaniu ograniczeń dotyczących dopuszczalnego hałasu i odległości od zabudowań.

To powinno skrócić czasochłonne procedury administracyjne i pozwolić na sprawniejszą realizację inwestycji. Kluczowe jest odblokowanie możliwości budowy nowych farm wiatrowych, zatrzymanych przez nietrafioną decyzję rządu Beaty Szydło sprzed kilku lat.

Nowelizacja o wiatrakach ma naprawić błędy sprzed lat

Podsumowując, projektowana nowelizacja prawa w zakresie energetyki wiatrowej ma umożliwić odblokowanie rozwoju tego sektora, który został mocno zahamowany błędnymi decyzjami rządu Beaty Szydło. Przywrócić dynamikę budowy nowych mocy wytwórczych ma kilka kluczowych zmian.

  • Dopuszczenie turbin w mniejszej odległości od zabudowań, przy spełnieniu norm hałasu
  • Status strategicznej inwestycji krajowej dla farm wiatrowych
  • Uproszczenie procedur administracyjnych

To w praktyce ma odblokować rozwój lądowej energetyki wiatrowej w Polsce po kilku latach zastoju. Kluczowe, aby turbulencje polityczne i różnice zdań między ugrupowaniami nie stały temu na przeszkodzie. Odnawialne źródła energii są przyszłością polskiej elektroenergetyki.

Podsumowanie

W moim artykule przybliżyłem kwestię regulacji dotyczących lokalizacji lądowych farm wiatrowych w Polsce. Przeanalizowałem błędne decyzje rządu Beaty Szydło, które praktycznie zablokowały na kilka lat rozwój energetyki wiatrowej poprzez wprowadzenie zbyt restrykcyjnej reguły odległości turbin od zabudowań.

Następnie omówiłem założenia nowego projektu ustawy mającej te regulacje liberalizować, na który powoływała się Beata Szydło konfrontując liderów PO. Kluczowe w nim wydają się zmiany polegające na odejściu od sztywnych limitów odległości na rzecz norm dopuszczalnego poziomu hałasu z turbin oraz nadanie farmom wiatrowym statusu strategicznych inwestycji, co ułatwi procedury ich budowy.

Starałem się obiektywnie przeanalizować zalety i wady obu podejść oraz wpływ poprzednich i potencjalnych nowych regulacji na tempo rozwoju sektora lądowej energetyki wiatrowej. Uważam, że odblokowanie możliwości budowy nowych farm jest kluczowe, jeśli Polska poważnie myśli o zwiększaniu udziału odnawialnych źródeł energii.

Mam nadzieję, że udało mi się jasno i zrozumiale przedstawić tę dość skomplikowaną tematykę. Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości dotyczące omawianych zagadnień, zachęcam do kontaktu ze mną w komentarzach.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Dom Freddiego Mercury'ego na sprzedaż. Właścicielka oczekuje wysokiej sumy
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Polski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?
NewsPolski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?

"polski chatgpt Bielik, rodzimy model AI oparty na języku polskim, zadebiutował z kilkoma potknięciami. Jego twórcy przyznają, że ograniczona baza danych stanowi wyzwanie dla stworzenia w pełni funkcjonalnego polskiego chatbota"