Giełdy

Bessa w ekonomii - jak wpływa na stan gospodarki?

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak05.12.20236 min.
Bessa w ekonomii - jak wpływa na stan gospodarki?

giełdowe załamanie krzyżówka to inaczej bessa, czyli długotrwały spadek cen akcji na giełdzie, który negatywnie wpływa na całą gospodarkę. W niniejszym artykule wyjaśnimy, czym jest bessa, jak się objawia, ile trwa i jakie są jej 3 fazy. Przedstawimy również, kiedy kończy się bessa, a zaczyna hossa oraz czy grozi nam kolejna bessa na GPW.

Kluczowe wnioski:

  • Bessa to długotrwały, ogólny spadek cen akcji na giełdzie, który dzieli się na 3 fazy.
  • Zwiastuje ona zwykle nadchodzącą recesję w gospodarce i sama do niej się przyczynia.
  • Najgorsza faza bessy to „rozpacz”, gdy nikt już nie wierzy w odbicie rynku.
  • Bessa kończy się, gdy rynek ustabilizuje się na niskim poziomie i nastąpi konsolidacja.
  • W 2022 r. GPW może grozić kolejna bessa, na co wskazują spadki indeksów i globalna niepewność.

Czy spadki na GPW to już bessa?

Spadki na Giełdzie Papierów Wartościowych trwają już od wielu miesięcy. Od jesiennego szczytu z 2021 roku główny indeks WIG stracił ponad 30%, schodząc do najniższych poziomów od 2 lat. Czy oznacza to już, że mamy do czynienia z bessą, czyli długoterminową tendencją spadkową?

Niestety wiele na to wskazuje. Aby stwierdzić bessę, ceny akcji muszą spadać przez dłuższy czas, przy czym spadki dotykają całego rynku, a nie pojedynczych spółek. Dokładnie taka sytuacja ma miejsce na GPW. Inwestorzy masowo pozbywają się akcji, obawiając się spowolnienia gospodarczego z powodu wysokiej inflacji.

Podobnie negatywne nastroje panują na innych giełdach, zwłaszcza w USA, gdzie od miesięcy notuje się systematyczne spadki. Tamtejsze indeksy Dow Jones Industrial Average i S&P500 od styczniowych maksimów potaniały odpowiednio o 18% i 20%. To typowe oznaki zbliżającej się bessy.

Zatem odpowiedź na pytanie brzmi – tak, wszystko wskazuje na to, że spadki na GPW są już bessą. Istnieje duże ryzyko, że ta zła passa jeszcze potrwa. Inwestorzy muszą uzbroić się w cierpliwość i być może na jakiś czas zapomnieć o zyskach z giełdy.

Jak długo może potrwać bessa na GPW?

Niestety trudno dokładnie przewidzieć, jak długo potrwa bessa. Polskie doświadczenia historyczne pokazują, że trwała ona od 6 miesięcy do nawet półtora roku. W skrajnych przypadkach zdarzały się też 2-letnie okresy spadkowe na giełdzie.

Wiele zależy od czynników zewnętrznych, które wywołały bessę – jeśli na przykład inflacja w Polsce szybko się obniży, a wojna w Ukrainie zakończy, możliwe będzie szybsze odbicie giełdy. Jednak realnie patrząc, z obecnej bessy raczej tak szybko się nie wybijemy.

Jakie są 3 fazy bessy na giełdzie?

Bessa na giełdzie nie jest zjawiskiem jednorodnym. Można w niej wyróżnić 3 fazy, które kolejno po sobie następują:

  1. Faza dystrybucji - wyprzedaż akcji przez dużych graczy
  2. Faza dużego ruchu - panika i masowa wyprzedaż papierów
  3. Faza rozpaczy - załamanie optymizmu, największe spadki

Obecnie znajdujemy się prawdopodobnie na styku fazy 1 i 2. Duzi inwestorzy od dawna wyprzedają akcje, a teraz dołączają do nich mali gracze, wpadający w popłoch. Jeśli pesymizm będzie narastał, wkrótce możemy wejść w najgorszą, 3 fazę bessy.

Objawy fazy rozpaczy na giełdzie

Faza rozpaczy to ostatni etap bessy, w którym nikt już nie liczy na poprawę i kończą się nawet ci najbardziej optymistyczni inwestorzy. Na tym etapie notuje się największe spadki i wyprzedaż akcji.

Rynek jest wtedy całkowicie przesiąknięty negatywnymi emocjami – pesymizmem, rezygnacją i paniczną ucieczką od ryzyka. Ogólnie mówiąc, jest to po prostu bardzo zły czas dla byków.

Faza bessy Charakterystyka
Dystrybucja Wyprzedaż akcji przez dużych graczy
Duży ruch Panika i masowa wyprzedaż
Rozpacz Załamanie optymizmu, największe spadki

Czytaj więcej: Jak wypowiedzieć umowę o internet? Poradnik krok po kroku.

Kiedy kończy się bessa a zaczyna hossa?

Na giełdzie panuje swoista „walka” między bykami a niedźwiedziami, czyli optimistami i pesymistami. Kiedy przeważają ci pierwsi, mamy hossę. Gdy górę biorą drudzy, wtedy pojawia się bessa.

Niedźwiedzie rządzą rynkiem tak długo, jak utrzymuje się fala pesymizmu. Kiedy jednak zaczyna ona opadać, a inwestorzy dostrzegają światełko w tunelu, bessa powoli dobiega końca.

Nie dzieje się to z dnia na dzień. Najpierw rynek musi „wyjść na prostą” i ustabilizować się na niskich poziomach. To tak zwany okres konsolidacji. Dopiero później, gdy pesymizm zupełnie zejdzie na dalszy plan, może rozpocząć się nowa hossa.

Czarny Poniedziałek - największa bessa w historii

Bessa w ekonomii - jak wpływa na stan gospodarki?

Mówiąc o historycznych przykładach bessy, nie sposób nie wspomnieć o tzw. „Czarnym Poniedziałku” z 1987 roku. Była to największa jednodniowa przecena w historii giełdy w Nowym Jorku.

19 października 1987 r. indeks Dow Jones poszedł w dół o 22,6%. Był to początek globalnej fali spadków – giełdy zaliczyły wtedy ogromne straty m.in. w Wielkiej Brytanii (-25%), Kanadzie (-20%), czy Australii i Hongkongu (około -40%).

Wywołana „Czarnym Poniedziałkiem” bessa okazała się bardzo długotrwała i mocno bolesna dla inwestorów. Amerykański rynek „docszedł do siebie” i wrócił do stanu sprzed krachu dopiero w 1989 roku.

„Czarny Poniedziałek” z 19 października 1987 r. przeszedł do historii giełdy jako największa jednodniowa bessa w dziejach.

Jak długo trwa zwykle bessa na giełdzie?

Jak już wiemy, bessa to zjawisko cykliczne i prędzej czy później musi się skończyć. Jak długo jednak zwykle trwa? Czy da się to jakoś uśrednić?

Biorąc pod uwagę doświadczenia historyczne, można powiedzieć, że statystycznie bessa na giełdzie utrzymuje się średnio około 10 miesięcy. Jest więc znacznie krótsza od hossy, która trwa zwykle 2-3 lata.

Najdłuższe zanotowane dotąd bessy w Polsce i na świecie sięgały nawet 2 lat. Z drugiej strony zdarzały się też takie trwające zaledwie pół roku. Tak więc 10 miesięcy to orientacyjny średni czas jej trwania.

Bessa na GPW w latach 2007-2008 - przyczyny i skutki

Jedną z największych i najdłuższych bess w polskiej historii był kryzys na GPW w latach 2007-2008. Trwała ona aż 16 miesięcy i miała dramatyczne skutki dla inwestorów.

Bezpośrednią przyczyną załamania była zapaść na globalnym rynku kredytów hipotecznych. Doprowadziła ona do upadku banku Lehman Brothers, a w konsekwencji do ogólnoświatowego kryzysu finansowego.

Podobnie jak dzisiaj, wtedy też gwałtownie rosły ceny ropy i stopa inflacji, co zmusiło banki centralne do podwyżek stóp procentowych. To jeszcze bardziej podsyciło panikę. Ostatecznie polski WIG stracił w tamtym okresie fatalne 62,6%.

  • Bezpośrednia przyczyna - załamanie na rynku kredytów w USA
  • Pogłębiające czynniki - wzrost cen ropy i inflacji, podwyżki stóp
  • Skutek - spadek WIG-u o 62,6% w ciągu 16 miesięcy

Bessa = spadek, hossa = wzrost - skąd te nazwy?

W żargonie giełdowym bessę symbolizuje niedźwiedź, a hossę – byk. Skąd wzięły się takie skojarzenia?

Otóż „atak” niedźwiedzia polega na zamachnięciu się łapą i uderzeniu z góry na dół. Podobnie zachowują się kursy akcji podczas bessy – idą mocno w dół. Z kolei walczący byk atakuje rogami pchnięciem od dołu do góry. To odzwierciedla rosnące notowania podczas hossy.

Niedźwiedzie i byki na giełdzie to także inwestorzy – ci pierwsi grają na spadek cen akcji, drudzy na ich wzrost. Ich „walka” wyznacza kierunek kursów.

Czy grozi nam bessa na GPW w 2022 roku?

Patrząc na aktualną sytuację, wydaje się, że Polskę czeka w najbliższych miesiącach recesja, a być może nawet kryzys gospodarczy. Czy oznacza to zbliżającą się bessę także na GPW?

Niestety wiele na to wskazuje. Pesymizm inwestorów rośnie z dnia na dzień, czego efektem jest właśnie trwająca wyprzedaż akcji. Dodatkowo mocno niepokoją negatywne sygnały płynące z zagranicznych giełd, przede wszystkim z Wall Street.

Wygląda więc na to, że znajdujemy się u progu kolejnej głębokiej bessy, która może potrwać wiele miesięcy. Inwestorzy muszą uzbroić się w cierpliwość lub chwilowo przenieść środki do bezpieczniejszych aktywów – np. obligacji czy lokat.

Najczęstsze pytania

Bessa to długotrwały trend spadkowy na giełdzie, charakteryzujący się spadkiem cen akcji większości spółek. Jest zaprzeczeniem hossy, czyli okresu wzrostów. Bessę symbolizuje niedźwiedź, a jej cechą są pesymistyczne nastroje inwestorów.

Wyróżnia się 3 fazy bessy: dystrybucji (wyprzedaż akcji przez dużych graczy), dużego ruchu (panika i masowe wyprzedaże) oraz rozpaczy (największe spadki, załamanie optymizmu).

Średnio bessa na giełdzie trwa około 10 miesięcy. Najkrótsze odnotowane trwały 6 miesięcy, a najdłuższe nawet 2 lata. Jest zwykle znacznie krótsza od hossy.

Bessa kończy się, gdy maleje fala pesymizmu wśród inwestorów i zaczynają oni dostrzegać pozytywne sygnały. Wtedy następuje uspokojenie rynku (konsolidacja), a później nowa hossa.

W czasie bessy lepiej powstrzymać się od inwestowania w akcje i przenieść środki do bezpieczniejszych instrumentów np. obligacji lub lokat bankowych. Trzeba też uzbroić się w cierpliwość i czekać na koniec złej passy.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. W środę posłanka zastąpi Mariusza Kamińskiego. Jego ślubowanie w Sejmie.
  2. Belka wytknął błąd kancelarii Morawieckiego w nowym raporcie
  3. Zaskakujące wydarzenia na konferencji Adama Glapińskiego - co się stało?
  4. Jak sztuczna inteligencja zastępuje nauczycieli? Futuroznawcy podają, że ruszyły zwolnienia
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły