News

Biedronka przyznała się do błędów na cenówkach - powód zgubień pracowników

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska13.02.20246 min.
Biedronka przyznała się do błędów na cenówkach - powód zgubień pracowników

Błędy na cenówkach w sklepach Biedronki stały się powodem frustracji wielu klientów. Jak się okazuje, w chaosie gubią się nie tylko konsumenci, ale także pracownicy. Pod jedną półką znajdowało się kilka sprzecznych ze sobą cen tego samego produktu. Biedronka przyznała, że to efekt błędu ludzkiego i zapomnienia ze strony załogi. Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od dawna bada, czy sieci handlowe przejrzyste informują klientów o cenach.

Błędy na cenówkach w sklepach Biedronki

Błędy na cenówkach w sklepach Biedronki stały się powodem frustracji wielu klientów. Jak donosi portal Wiadomości Handlowe, w jednym ze sklepów tej sieci w Warszawie pod półką z masłem znajdowało się kilka różnych cen tego samego produktu. Na jednej cenówce widniała kwota 4,49 zł, na drugiej 2,95 zł przy zakupie trzech sztuk. Dodatkowo na pierwszej etykiecie był napis "25% taniej", a na drugiej "32% taniej przy zakupie 3".

Te sprzeczne informacje całkowicie dezorientowały klientów. Część z nich, zwłaszcza starsi, nie mieli pojęcia ile tak naprawdę kosztuje pojedyncza kostka masła. Z kolei ci, którzy chcieli kupić tylko jedną sztukę, musieli tracić czas na odszukanie ceny regularnej.

Pracownicy też gubią się w cenach

Jak tłumaczy Biedronka, na półce znalazło się aż 10 różnych cen, ponieważ w ciągu dnia zmieniano je kilka razy. Niestety załoga zapomniała usunąć nieaktualne etykiety. Co więcej, niektóre ceny się wzajemnie wykluczały, co tylko pogłębiało chaos.

Sieć przyznała, że był to błąd ludzki i zapomnienie ze strony pracowników. W systemie kasowym naliczane były już nowe, niższe kwoty. Niemniej na półkach wciąż znajdowały się stare, mylące informacje.

Nieczytelne ceny dla klientów dyskontów

To nie pierwszy raz, gdy konsumenci skarżą się na nieczytelne ceny w dyskontach. Jak podaje UOKiK, od początku tego roku do urzędu trafiło ponad 800 skarg dotyczących m.in. Biedronki, Lidla, Żabki czy Netto. Klienci najczęściej denerwują się, że ceny promocyjne są lepiej wyeksponowane niż te regularne. Zwłaszcza osoby starsze czują się zdezorientowane, bo nie wiedzą ile kosztuje pojedynczy produkt.

Tymczasem klient ma prawo kupić tylko jedną sztukę, a nie od razu całą promocję. Dlatego tak istotne jest, aby cena regularna była dla niego czytelna. Inaczej łatwo wprowadzić go w błąd.

Ukrywanie cen pod etykietami promocyjnymi

W ostatnim czasie do UOKiK trafiało wiele skarg na praktykę dyskontów polegającą na ukrywaniu cen regularnych pod etykietami promocyjnymi "2+1 gratis". Aby dowiedzieć się ile kosztuje pojedynczy produkt, trzeba było odsłonić specjalną naklejkę. To frustrujące zwłaszcza dla starszych osób, które chcą kupić tylko jedną rzecz.

Czytaj więcej: Jak obliczyć ekwiwalent za niewykorzystany urlop? Dowiedz się teraz!

Klienci skarżą się na niejasne ceny w promocjach

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od dłuższego czasu bada, czy sieci handlowe wprowadzają klientów w błąd na temat cen. Kontrole te są efektem lawiny skarg, które spływają od niezadowolonych konsumentów.

Chodzi o produkty w promocji w zakresie uwidaczniania cen z ostatnich 30 dni, zgodnie z przepisami unijnej dyrektywy Omnibus, a także sprzedawane w tzw. "wielopakach" lub razem z aktywnymi aplikacjami mobilnymi czy kartami lojalnościowymi - wyjaśnia UOKiK.

Klienci dyskontów skarżą się głównie, że nie wiedzą ile kosztuje pojedynczy produkt, a jedynie dowiadują się o atrakcyjnych cenach promocyjnych. Tymczasem powinni mieć swobodę wyboru i kupić tylko tyle, ile potrzebują.

Cena produktu kluczowa dla podjęcia decyzji

Jak podkreślają eksperci UOKiK, cena regularna ma kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zakupie. Jeśli informacje na ten temat są niejasne, nietransparentne lub trudno dostępne, łatwo wprowadzić konsumenta w błąd.

Dlatego Urząd zwraca uwagę, by ceny w dyskontach były czytelne i nie budziły wątpliwości. Tylko wtedy klienci będą mogli świadomie wybrać, czy kupić produkt w promocji, czy jednak w standardowej cenie za pojedynczą sztukę.

UOKiK bada praktyki sieci handlowych

Biedronka przyznała się do błędów na cenówkach - powód zgubień pracowników

Od dawna UOKiK przygląda się działaniom największych sieci handlowych w Polsce pod kątem rzetelności informowania klientów o cenach. Chodzi zwłaszcza o Biedronkę, Lidla, Auchan, Carrefour, czy Żabkę. Kontrole te są podyktowane setkami skarg, jakie wpływają do urzędu od niezadowolonych i zdezorientowanych klientów.

Błędy na cenówkach w sklepach Biedronki stały się powodem frustracji wielu klientów. Pod półką z masłem widniało kilka różnych cen tego samego produktu - na jednej cenówce 4,49 zł, a na drugiej 2,95 zł przy zakupie trzech sztuk. Dodatkowo na etykietach znajdowały się sprzeczne informacje o procentowych obniżkach ceny. Te różnice całkowicie dezorientowały klientów, którzy nie wiedzieli ile kosztuje pojedyncza sztuka masła.

Jak tłumaczy Biedronka, na półce znalazło się aż 10 różnych cen, ponieważ w ciągu dnia zmieniano je kilkakrotnie. Niestety załoga zapomniała usunąć nieaktualne etykiety. Sieć przyznała, że był to błąd ludzki i zapomnienie ze strony pracowników. W systemie kasowym naliczane były nowe ceny, ale na półkach wciąż widniały stare, mylące informacje.

Nieczytelne ceny dla klientów dyskontów

To nie pierwszy raz, gdy konsumenci skarżą się na nieczytelne ceny w dyskontach. Od początku tego roku do UOKiK trafiło ponad 800 takich skarg dotyczących m.in. Biedronki, Lidla czy Netto. Klienci najczęściej denerwują się, że ceny promocyjne są lepiej wyeksponowane niż regularne. Starsze osoby czują się zdezorientowane, bo nie wiedzą ile kosztuje pojedynczy produkt.

Tymczasem klient ma prawo kupić tylko jedną sztukę, a nie całą promocję. Dlatego tak ważne jest, aby regularna cena była dla niego czytelna. Inaczej łatwo wprowadzić go w błąd co do rzeczywistej wartości produktu.

Podsumowanie

Błędy na cenówkach w sklepach Biedronki stały się powodem frustracji wielu klientów. Sieć przyznała, że to efekt zapomnienia i błędu ludzkiego ze strony pracowników, którzy nie zaktualizowali informacji na półkach. Sprawą zainteresował się UOKiK, który bada, czy Biedronka transparentnie informuje klientów o cenach i nie wprowadza ich w błąd zwłaszcza w przypadku różnych promocji.

Klienci coraz częściej alarmują, że cenówki w dyskontach bywają nieczytelne, a promocyjne oferty lepiej wyeksponowane niż standardowe ceny. Szczególnie dezorientuje to starsze osoby. Dlatego ważne jest, by przyznać się do błędów i poprawić praktyki informowania o cenach, aby nie gubić klientów.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. W środę posłanka zastąpi Mariusza Kamińskiego. Jego ślubowanie w Sejmie.
  2. Prezydent podpisał ważne ustawy nowego rządu w piątek wieczór
  3. Co Prezes NBP mówi o inflacji? Klucz do decyzji RPP na wykresie
  4. Pośredniczka oszukała klienta, komornik bezradny. Pomagające całe rodziny
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły