News

Były członek PiS na tajemniczej liście - teraz doradca Glapińskiego

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk04.12.20236 min.
Były członek PiS na tajemniczej liście - teraz doradca Glapińskiego

Jak podaje "Rzeczpospolita", jednym z czternastu doradców prezesa NBP Adama Glapińskiego jest Wojciech Jasiński, były poseł PiS i prezes PKN Orlen. Jego nazwisko pojawiło się na liście doradców, która wcześniej była utajniona przez NBP.

Kluczowe wnioski:
  • W gronie doradców Glapińskiego jest były polityk PiS Wojciech Jasiński.
  • NBP wcześniej ukrywał nazwiska osób doradzających prezesowi.
  • Obecność Jasińskiego budzi wątpliwości co do bezstronności NBP.
  • Glapiński jest oskarżany m.in. o brak walki z inflacją.
  • Przyszły rząd planuje postawić go przed Trybunałem Stanu.

Jasiński doradcą Glapińskiego

Według najnowszych doniesień medialnych, jednym z czternastu doradców obecnego prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego jest Wojciech Jasiński. To postać dobrze znana w polskiej polityce - były poseł Prawa i Sprawiedliwości przez pięć kadencji, pełniący także funkcję ministra skarbu. Po wyjściu z polityki Jasiński został prezesem PKN Orlen, kierując tym koncernem w latach 2015-2018.

Informacja o zatrudnieniu kontrowersyjnej postaci na stanowisku doradcy prezesa NBP wywołuje zrozumiałe poruszenie i rodzi pytania o motywy tej decyzji. W przeszłości bank centralny wielokrotnie ukrywał dane na temat swoich doradców, powołując się na argument, że nie pełnią oni funkcji publicznych. Jednak obecność byłego polityka partii rządzącej może budzić wątpliwości co do bezstronności NBP.

Ukrywana lista współpracowników

Jak podkreśla "Rzeczpospolita", lista doradców prezesa Glapińskiego była wcześniej utajniana. Dopiero od 2021 roku bank centralny ujawnił nazwiska osób pełniących tę funkcję. Okazuje się jednak, że niektóre zmiany personalne w tym gronie pozostawały nieupublicznione, tak jak zatrudnienie Jasińskiego.

Dla porównania, inni doradcy, jak Grażyna Ancyparowicz czy Jerzy Kropiwnicki informowali o podjęciu pracy dla Glapińskiego po zakończeniu swoich kadencji w Radzie Polityki Pieniężnej. Brak transparentności ze strony NBP w tym zakresie zdecydowanie nie służy budowaniu zaufania opinii publicznej do niezależności banku centralnego.

Były polityk PiS wśród doradców

Fakt zatrudnienia byłego polityka partii rządzącej, który dodatkowo piastował intratne stanowisko prezesa największego polskiego koncernu paliwowego, musi niepokoić. Tym bardziej, że sam Jasiński nie skomentował doniesień na temat jego roli doradcy Glapińskiego.

Rodzi to pytania, czy bank centralny faktycznie pozostaje apolityczną i niezależną od wpływów partyjnych instytucją. A przecież właśnie na tym powinna opierać się jego wiarygodność i zaufanie ze strony obywateli. Tego typu niejasne powiązania osłabiają ten fundament.

Konsekwencje ujawnienia informacji

Ujawnienie informacji na temat zatrudnienia kontrowersyjnej postaci jako doradcy prezesa NBP może mieć daleko idące konsekwencje. Jeszcze mocniej podważa zaufanie do niezależności instytucji, która powinna stać na straży stabilności polskiej waluty.

Co więcej, pojawiają się postulaty rozliczenia Glapińskiego po ewentualnej zmianie władzy w kraju. Przyszły rząd Donalda Tuska chce postawić go przed Trybunałem Stanu za działania osłabiające niezależność NBP i brak walki z galopującą inflacją.

Czytaj więcej: Czy PiS wprowadza zmiany w prawie medialnym? Sprawdź, jakie mogą być konsekwencje!

Wątpliwości co do bezstronności NBP

Obecność człowieka związanego z partią rządzącą w gronie doradców prezesa banku centralnego musi budzić wątpliwości co do bezstronności NBP. Instytucja ta powinna być przecież całkowicie apolityczna, kierując się wyłącznie misją dbania o stabilność złotego i niską inflację.

Tego typu niejasne powiązania polityczne osłabiają fundament niezależności, na którym NBP powinien opierać swoją wiarygodność.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że decyzja o zatrudnieniu aktywnego niegdyś polityka partii rządzącej może mieć podtekst polityczny. W przeszłości NBP konsekwentnie ukrywał dane na temat grona doradców prezesa. Dopiero niedawno lista ta została ujawniona, jednak nadal wszystkie zmiany personalne pozostają nie transparentne. Tego typu działania nie budują zaufania do instytucji, która powinna być ostoją niezależności.

Zarzuty wobec prezesa Glapińskiego

Były członek PiS na tajemniczej liście - teraz doradca Glapińskiego

W kontekście zatrudnienia kontrowersyjnej postaci z obozu władzy jako doradcy, nasilają się zarzuty formułowane pod adresem samego prezesa Glapińskiego. Chodzi przede wszystkim o prowadzenie działalności publicznej, która faktycznie wspiera politykę rządu.

Adamowi Glapińskiemu zarzuca się również opieszałość w podejmowaniu kroków mających na celu walkę z galopującą inflacją. Tymczasem przecież właśnie to powinno być priorytetem banku centralnego, odpowiedzialnego za stabilność cen w kraju. Te zarzuty sprawiają, że rośnie presja na rozliczenie prezesa NBP po ewentualnej zmianie władzy.

Przyszły rząd postawi Glapińskiego przed TS

W programie wyborczym opozycji pojawił się postulat postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Zarzuca mu się działania osłabiające niezależność NBP i niewypełnianie jego podstawowej roli, jaką jest walka z inflacją.

Adam Glapiński oskarżany jest o:
  • Publiczne wspieranie polityki rządu PiS
  • Nie walkę z galopującymi cenami
  • Nielegalne działania w czasie pandemii

Te zarzuty dodatkowo podsyca informacja o zatrudnieniu kontrowersyjnej postaci ściśle powiązanej z obozem władzy w roli doradcy prezesa. NBP powinien być instytucją apolityczną, tymczasem ma miejsce sytuacja budząca wątpliwości co do jej niezależności. To z pewnością będzie rzutować na przyszłe losy Glapińskiego po ewentualnej zmianie układu sił na polskiej scenie politycznej.

Podsumowanie

W moim artykule opisałem bulwersującą informację na temat jednego z doradców prezesa NBP. Jak się okazuje, w gronie czternastu osób wspierających Glapińskiego znalazł się Wojciech Jasiński. To dobrze znana postać - były polityk PiS i prezes Orlenu. Jego obecność wzbudza kontrowersje i rodzi pytania o powody takiej decyzji.

Zwróciłem uwagę, że bank centralny wcześniej konsekwentnie ukrywał dane na temat swoich doradców. Brak transparentności niewątpliwie podważa zaufanie do niezależności tej instytucji. Trudno pozbyć się wrażenia, że zatrudnienie byłego polityka partii rządzącej może mieć podtekst polityczny.

Wskazałem również na postulaty postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, formułowane przez przyszły rząd. Zarzuca mu się działania osłabiające niezależność NBP i brak skutecznej walki z galopującą inflacją. Tego typu kontrowersyjne decyzje personalne z pewnością nie pomagają prezesowi w obronie.

Mam nadzieję, że przedstawiłem Państwu tę bulwersującą sprawę w sposób rzetelny i obiektywny. Niezwykle istotne jest, aby bank centralny pozostał instytucją w pełni niezależną od bieżących sporów politycznych i interesów partyjnych. Tylko wtedy będzie w stanie skutecznie wypełniać swoją misję.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły