News

Czy długotrwały zastój czeka Polskę? Ekonomiści mówią o poważnych problemach.

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk27.11.20236 min.
Czy długotrwały zastój czeka Polskę? Ekonomiści mówią o poważnych problemach.

Czy polską gospodarkę czeka długotrwały zastój? Ekonomiści nie mają co do tego wątpliwości. Ich zdaniem, na osłabienie wzrostu gospodarczego w perspektywie najbliższej dekady wpłynie szereg niekorzystnych trendów: starzenie się społeczeństwa, spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym, obniżenie produktywności i innowacyjności, załamanie inwestycji czy rozbuchana inflacja.

Kluczowe wnioski:
  • Kryzys demograficzny zmniejszy podaż pracy, a w konsekwencji osłabi wzrost gospodarki.
  • Załamanie inwestycji spowoduje spadek konkurencyjności i innowacyjności polskich firm.
  • Rozgrzany rynek pracy będzie napędzał inflację, co zmusi bank centralny do podnoszenia stóp procentowych.
  • Spadek zaufania inwestorów do polskiego państwa może zahamować napływ kapitału zagranicznego.
  • Lata zaniedbań w edukacji ograniczą szanse młodych Polaków i wzrost gospodarczy w długim terminie.

Kryzys demograficzny przyczyną stagnacji

Polskę czeka poważny kryzys demograficzny. Według prognoz w 2060 roku aż 70% społeczeństwa będzie w wieku poprodukcyjnym. To oznacza znaczny spadek liczby osób aktywnych zawodowo. Bez wystarczającej liczby pracowników trudno będzie utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu gospodarczego.

Winę za pogłębiający się kryzys demograficzny ponosi częściowo nieudana polityka społeczna rządu. Programy takie jak 500+ nie zachęciły Polek do rodzenia dzieci. Co więcej, zaostrzenie prawa aborcyjnego zniechęciło wielu młodych ludzi do zakładania rodzin.

Kluczowe znaczenie dla rynku pracy mogłaby mieć imigracja. Jednak zamiast ją wspierać, rząd siał nieuzasadnione lęki przed „obcymi”, zniechęcając potencjalnych imigrantów do osiedlania się w Polsce.

Pustoszejące miasta i wsie

Jeśli nic się nie zmieni, wyludnianie polskich miast i wsi będzie postępować. Tylko mądra, przyjazna imigrantom polityka pozwoliłaby złagodzić skutki kryzysu demograficznego dla gospodarki.

Załamanie inwestycji zapowiedzią zastoju

Kolejnym poważnym problemem polskiej gospodarki jest drastyczny spadek inwestycji. Ich udział w PKB spadł poniżej 17%, podczas gdy średnia unijna wynosi 22,5%. Winę za ten stan rzeczy ponosi przede wszystkim fatalna polityka gospodarcza rządu.

Rząd nie potrafił stworzyć dobrego klimatu dla inwestorów. Zniechęcała ich niestabilność i niska jakość prawa, częste zmiany podatków oraz rosnąca korupcja. W efekcie zagraniczni inwestorzy wstrzymują decyzje o lokowaniu kapitału w Polsce.

Bez zdecydowanego ożywienia inwestycji trudno liczyć na modernizację polskiej gospodarki i poprawę jej konkurencyjności. A to oznacza długoterminowy zastój.

Odpływ kapitału za granicę

Jeśli polityka gospodarcza się nie zmieni, coraz więcej polskich firm będzie przenosić produkcję za granicę, gdzie łatwiej o korzystne warunki działalności i tanie kredyty. To z kolei pogłębi stagnację.

Czytaj więcej: Mateusz Morawiecki rządzi: tajemnice i szczegóły za kulisami

Rozgrzany rynek pracy zwiastunem problemów

Rynek pracy dostarcza powodów do niepokoju. Mamy jeden z najbardziej przegrzanych rynków pracy w Europie.

Kolejny poważny problem to rozgrzany rynek pracy. Rosnące płace, przy malejącej podaży pracy, windują inflację do niebezpiecznych poziomów. W efekcie bank centralny musi podnosić stopy procentowe, co uderzy w zadłużone gospodarstwa domowe i firmy.

Ostudzenie rynku pracy bez wywołania recesji i wzrostu bezrobocia będzie niezwykle trudne. Dlatego rozbuchana inflacja może na długo zagnieździć się w polskiej gospodarce, dodatkowo ograniczając jej wzrost.

Rosnące koszty pracy

Wysokie koszty pracy mogą też skłonić część firm do przeniesienia produkcji za granicę. To kolejny czynnik, który może skazać polską gospodarkę na stagnację w najbliższej perspektywie.

Słabnąca produktywność osłabi wzrost gospodarki

Czy długotrwały zastój czeka Polskę? Ekonomiści mówią o poważnych problemach.

Kolejnym problemem jest stopniowy spadek produktywności polskiej gospodarki. W ostatnich latach tempo wzrostu produktywności wyraźnie osłabło. A przecież to głównie dzięki rosnącej produktywności Polska przez lata dynamicznie doganiała średni poziom rozwoju w Unii Europejskiej.

Wskaźnik PKB per capita 80% średniej unijnej
Tempo wzrostu produktywności Spadek z 4% do 3% rocznie

Powody słabnącej produktywności są złożone, ale analitycy wskazują przede wszystkim na niedobór inwestycji, nieudolną politykę rządu i rosnącą pozycję nieefektywnych spółek skarbu państwa.

Słabnąca innowacyjność

Bez zdecydowanego ożywienia inwestycji trudno będzie podnieść innowacyjność i produktywność polskich firm. A to skazuje kraj na stopniowe spowalnianie wzrostu gospodarczego w najbliższej dekadzie.

Polityka PiS-u obciążeniem na lata

Ekonomiści zgodnie przyznają, że za pogarszającą się kondycję polskiej gospodarki odpowiada przede wszystkim nieudolna i szkodliwa polityka gospodarcza rządu Prawa i Sprawiedliwości z ostatnich lat.

Fatalne decyzje, jak obniżenie wieku emerytalnego, zaniedbania w sferze edukacji i niewydolność wymiaru sprawiedliwości, odbiją się negatywnie na wzroście gospodarczym przez wiele lat. Ich skutki będzie bardzo trudno odwrócić.

Pusty budżet

Polityka socjalna PiS-u doprowadziła też do nadmiernego deficytu budżetowego, sięgającego nawet 5,5% PKB. Przywrócenie równowagi finansów publicznych bez cięć socjalnych będzie niezwykle trudne, jeśli w ogóle możliwe.

Ubytek zaufania do państwa hamulcem rozwoju

Ostatnie lata przyniosły też dramatyczny spadek zaufania inwestorów do polskich instytucji państwowych. Według analityków odbudowa wiarygodności Polski jest kluczowa, aby przyciągnąć zagraniczny kapitał i pobudzić inwestycje krajowe.

  • spadek Polski w rankingach postrzegania korupcji
  • rosnąca nieprzewidywalność otoczenia prawnego

Te negatywne zjawiska poważnie zniechęciły inwestorów do angażowania kapitału w Polsce. Ich odwrócenie potrwa lata. A bez napływu inwestycji trudno o szybką poprawę koniunktury gospodarczej.

Podsumowanie

Drogi Czytelniku, analiza przedstawiona w tym artykule nie pozostawia złudzeń - polską gospodarkę czekają trudne lata. Kilka niekorzystnych trendów złożyło się na obecną sytuację i niestety ich skutki będą odczuwalne jeszcze przez długi czas.

Przede wszystkim mamy do czynienia z pogłębiającym się kryzysem demograficznym, który ogranicza podaż pracy i tym samym wzrost gospodarczy. Do tego dochodzi załamanie inwestycji wynikające z fatalnej polityki gospodarczej ostatnich lat. W efekcie spada innowacyjność i produktywność polskiej gospodarki.

Jakby tego było mało, mamy też rozgrzany rynek pracy, który napędza inflację i zmusza bank centralny do podnoszenia stóp procentowych. Wszystko to składa się na mieszankę wybuchową, która może wepchnąć Polskę w spiralę stagnacji.

Niestety błędy popełnione przez rządzących w ostatnich latach, zwłaszcza w sferze polityki gospodarczej, jeszcze długo będą odbijać się na kondycji polskiej gospodarki. Kluczowe jest więc jak najszybsze naprawienie szkód i przywrócenie zaufania inwestorów. Tylko to pozwoli uniknąć długoletniego zastoju.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły