News

Czy inwestycje w polskie akcje przynoszą większy zysk niż amerykańskie? Przyszłość hossy na GPW

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak30.11.20235 min.
Czy inwestycje w polskie akcje przynoszą większy zysk niż amerykańskie? Przyszłość hossy na GPW

Inwestycje w polskie akcje zawsze wiążą się z korzystniejszym zwrotem z kapitału niż lokaty na Wall Street, choć notowania giełdowe w Warszawie uzależnione są od stabilności polityczno-gospodarczej kraju.

Kluczowe wnioski:
  • Spółki z GPW mają niższy wskaźnik C/Z niż amerykańskie, co oznacza szybszy zwrot zainwestowanych środków.
  • Indeks WIG20 odnotował w ostatnich 10 latach spadek o 13 proc., podczas gdy S&P500 wzrósł o 155 proc.
  • Firmy z mWIG40 i sWIG80 mają potencjał do dalszych wzrostów dzięki dywersyfikacji branżowej.
  • Dopływ środków unijnych i zmiana ekipy rządzącej mogą wpłynąć pozytywnie na notowania rodzimych spółek.
  • Decyzje polityczne, jak dodatkowe obciążenia podatkowe, negatywnie oddziałują na kursy akcji blue chipów.

Wzrosty na GPW

W ostatnim czasie warszawska giełda notuje bardzo dobre wyniki. W tym tygodniu indeks WIG przekroczył poziom 75 tysięcy punktów, osiągając najlepszy rezultat w historii. Również indeks blue chipów WIG20 utrzymuje się powyżej 2200 punktów, co jest najwyższym poziomem od prawie dwóch lat.

Od początku bieżącego roku WIG wzrósł o ponad 30%, a od październikowego dołka aż o 70%. WIG20 w analogicznych okresach zyskał odpowiednio 25% i 60%. Bardzo dobrze radzą sobie także indeksy małych i średnich spółek - mWIG40 osiągnął dwuletnie maksimum, a sWIG80, mimo lekkiego spadku w ostatnich miesiącach, nadal notuje znaczne wzrosty w ujęciu rocznym.

Sprzyjające okoliczności

Obecna hossa na GPW wspierana jest przez sprzyjające czynniki zewnętrzne. Przede wszystkim inwestorzy oczekują w najbliższym czasie obniżek stóp procentowych w USA, co osłabi amerykańskiego dolara. Taniający dolar umacnia złotego, zachęcając zagraniczny kapitał do inwestycji na warszawskim parkiecie.

Ponadto po objęciu władzy przez nowy rząd Donalda Tuska Polska ma szansę na odblokowanie unijnych funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. Napływ tych pieniędzy powinien ożywić krajową gospodarkę i zwiększyć atrakcyjność inwestycyjną polskich spółek.

Inwestycje zagraniczne

Jak wynika z danych GPW, udział inwestorów zagranicznych w obrotach akcjami na warszawskiej giełdzie systematycznie rośnie. Jeszcze w 2010 roku wynosił on około 25%, podczas gdy obecnie przekracza 50%. Świadczy to o atrakcyjności polskiego rynku kapitałowego dla zagranicznych funduszy inwestycyjnych i emerytalnych.

Kapitał zagraniczny lokuje przede wszystkim w akcje dużych polskich spółek wchodzących w skład indeksu WIG20. Są to przede wszystkim takie firmy jak PKN Orlen, PGNiG, PZU, PKO BP czy Pekao. Stanowią one trzon polskiej gospodarki i są postrzegane jako stabilne w długim terminie.

Szansa dla mniejszych spółek

Choć zagraniczni inwestorzy skupiają się głównie na blue chipach, to warto zwrócić uwagę także na mniejsze spółki, które mają ogromny potencjał wzrostu. W szczególności firmy technologiczne, gamingowe czy biotechnologiczne z mWIG40 oraz sWIG80 mogą osiągać znacznie wyższe stopy zwrotu niż giganci z WIG20.

Spółki odporne na kryzysy

Polskie firmy są wyceniane znacznie niżej od zachodnich odpowiedników, przez co mają większy potencjał wzrostu kursów akcji.

Jedną z głównych zalet inwestycji w rodzime spółki giełdowe jest ich względna odporność na globalne kryzysy i zawirowania. Przykładem jest reakcja GPW na wojnę w Ukrainie - po początkowych spadkach indeksy szybko odbiły, notując obecnie historyczne maksima.

Spółki z warszawskiej giełdy charakteryzują się także znacznie niższymi wskaźnikami wyceny niż firmy z Wall Street czy Frankfurtu. Na przykład wskaźnik C/Z dla WIG20 wynosi 10, podczas gdy dla amerykańskiego S&P500 sięga 22. Oznacza to szybszy zwrot z zainwestowanych środków w polskich akcjach.

Zyski małych firm rodzinnych

Czy inwestycje w polskie akcje przynoszą większy zysk niż amerykańskie? Przyszłość hossy na GPW

W ostatnich latach na warszawskim parkiecie coraz większą popularność zdobywają małe i średnie spółki rodzinne, których akcje tworzą indeks sWIG80. Są to firmy działające najczęściej w jednej branży, zarządzane przez właścicieli lub ich rodziny.

  • Ich siłą jest elastyczność i szybkość podejmowania decyzji.
  • Dzięki temu mogą sprawnie reagować na zmieniające się warunki rynkowe.

Takie spółki osiągały w ostatnim czasie znacznie lepsze stopy zwrotu niż blue chipy z WIG20. Dodatkowo charakteryzują się większą odpornością na globalne trendy giełdowe, gdyż ich kondycja finansowa uzależniona jest przede wszystkim od koniunktury w konkretnych branżach i na rynku krajowym.

Nadrabianie strat z przeszłości

Indeks Zmiana wartości w ciągu ostatnich 10 lat
WIG +37%
WIG20 -13%
mWIG40 +45%
S&P500 +155%

Jak widać na zestawieniu, w dłuższej perspektywie rodzime indeksy giełdowe, szczególnie WIG20, wykazują słabsze wyniki od zagranicznych odpowiedników. Jest to związane m.in. ze skutkami epidemii COVID-19 oraz agresją Rosji na Ukrainę, które mocno uderzyły w polską gospodarkę.

Obecne mocne wzrosty na GPW to szansa, aby odrobić straty z przeszłości. Atrakcyjne wskaźniki wyceny oraz poprawa globalnego sentymentu do rynków wschodzących, w tym polskiego, pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Wpływ polityki na notowania

Choć giełda powinna być neutralna politycznie, to decyzje władz mają nierzadko przełożenie na notowania spółek. Przykładem jest zapowiadany podatek od zysków krajowych koncernów paliwowo-gazowych, który może obciążyć finansowo PKN Orlen. W odpowiedzi na te doniesienia akcje spółki mocno potaniały.

Z drugiej strony nowy rząd Donalda Tuska ma szansę pozytywnie wpłynąć na krajową gospodarkę i giełdę, m.in. poprzez stabilizację sytuacji politycznej, naprawę relacji z UE i odblokowanie środków z KPO. Może to oznaczać kontynuację obecnych wzrostów na GPW w dłuższej perspektywie.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. W środę posłanka zastąpi Mariusza Kamińskiego. Jego ślubowanie w Sejmie.
  2. Belka wytknął błąd kancelarii Morawieckiego w nowym raporcie
  3. Zaskakujące wydarzenia na konferencji Adama Glapińskiego - co się stało?
  4. Jak sztuczna inteligencja zastępuje nauczycieli? Futuroznawcy podają, że ruszyły zwolnienia
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły