News

Czy Twoja ulubiona sieć obuwnicza zamyka sklepy? Sprawdź szczegóły w naszym artykule!

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak10.12.20236 min.
Czy Twoja ulubiona sieć obuwnicza zamyka sklepy? Sprawdź szczegóły w naszym artykule!

Kłopoty finansowe dotykają kolejną znaną sieć obuwniczą - tym razem to MyShoes ogłosił likwidację. Niestety oznacza to zamknięcie sklepów w galeriach handlowych, a być może także koniec współpracy z głównym udziałowcem. Przyszłość marki stoi pod znakiem zapytania.

Kluczowe wnioski:
  • MyShoes Polska ogłosiła likwidację i zamknięcie swoich sklepów w galeriach handlowych.
  • Firma notowała coraz gorsze wyniki finansowe, a ryzyko pogorszenia sytuacji lekceważyła.
  • Główny udziałowiec - Deichmann - już wcześniej zdecydował o wycofaniu marki MyShoes z rynku.
  • Podobny los czeka sklepy MyShoes w Niemczech i Austrii.
  • Niepewna przyszłość czeka Polskę sieć oraz jej pracowników.

MyShoes ogłasza likwidację

Sieć obuwnicza MyShoes zaskoczyła opinię publiczną komunikatem o likwidacji swojej polskiej spółki zależnej. Decyzję tę podjęli Likwidatorzy MyShoes Polska Spółka z o.o. z siedzibą we Wrocławiu. Jak poinformowali, w dniu 26 października 2023 roku odbyło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników, na którym zdecydowano o rozwiązaniu spółki i otwarciu jej likwidacji.

W związku z tym wezwano wierzycieli, by w ciągu 3 miesięcy zgłosili swoje roszczenia. Niestety dla marki, która zaledwie 4 lata temu weszła do Polski, oznacza to koniec działalności.

Sklepy znikną z galerii handlowych

MyShoes rozpoczęło ekspansję na polskim rynku w 2019 roku. Należąca do koncernu MyShoes SE sieć otworzyła swoje pierwsze sklepy w największych galeriach handlowych dużych miast. Były to m.in. stołeczna Galeria Mokotów, katowicka Galeria Katowicka czy Galeria Echo w Kielcach.

Obecnie oprócz wymienionych działały także sklepy w innych centrach: Galerii Warmińskiej w Olsztynie, CH Focus w Bydgoszczy oraz gdańskich Złotych Tarasach. Wszystkie z nich funkcjonowały pod szyldem Deichmann / MyShoes, co było efektem joint venture z niemieckim partnerem.

Kłopoty finansowe dotykają kolejną sieć

Niestety, mimo stosunkowo krótkiej obecności na rynku, MyShoes nie uniknęło problemów finansowych. Z opublikowanego właśnie sprawozdania za 2022 rok wynika, że zysk netto spółki wyniósł jedynie 2253,83 zł. Dla porównania - rok wcześniej było to 55 tysięcy złotych.

Co więcej, jeszcze 12 miesięcy temu nic nie zapowiadało dramatycznych wydarzeń. W komunikacie po analizie ryzyka stwierdzono, że nie przewiduje się żadnych działań, które mogłyby ograniczyć działalność lub wpłynąć na miejsca pracy. Pogorszenie koniunktury uznano za mało prawdopodobne.

Dziś wiemy, że była to zbyt optymistyczna ocena. Fala bankructw sieci odzieżowych i obuwniczych przetacza się przez całą Europę. Niestety nie oszczędziła również polskiego oddziału MyShoes.

Czy to koniec marki w Polsce?

Póki co przyszłość firmy jest niepewna. Likwidatorzy nie podali żadnych informacji na temat dalszych losów marki, sklepów i pracowników. Być może znajdzie się inwestor chętny przejąć polską spółkę lub poszczególne placówki handlowe.

Należy jednak zauważyć, że problemy finansowe dotykają również centralę MyShoes SE. Pod koniec zeszłego roku pojawiły się doniesienia, że główny udziałowiec marki - firma Deichmann - zdecydował o zakończeniu współpracy. Może to oznaczać wycofanie brandu z rynku nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach Europy.

Czytaj więcej: Poznaj szczegóły specjalnego dodatku emerytalnego dla właścicieli psów

Zamknięcie sklepów MyShoes w galeriach

Niezależnie od przyczyn, faktem jest, że polskie sklepy MyShoes zostaną zamknięte. Klienci muszą pożegnać się z marką obecną od 4 lat w największych galeriach handlowych. Dotknie to zwłaszcza stołeczną Galerię Mokotów, Galerię Katowicką, Galerię Echo w Kielcach i inne lokalizacje wymienione na początku artykułu.

Sieć od początku stawiała na rozpoznawalne centra handlowe w dużych aglomeracjach. Niestety nie uchroniło jej to przed problemami finansowymi.

Tymczasem fala upadłości i bankructw nie oszczędza nawet największych marek modowych. W ostatnich miesiącach z rynku wycofały się m.in. odzieżowe KIK czy Esotiq, a także obuwniczy Kazar. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość marek takich jak Quiosque, Bytom czy Wojas.

Prawdopodobnie to jeszcze nie koniec problemów poszczególnych sieci handlowych. Recesja, inflacja i niepewność konsumencka negatywnie wpływają na kondycję finansową wielu przedsiębiorstw.

Koniec współpracy z Deichmann

Kluczową informacją dla przyszłości MyShoes wydaje się być decyzja głównego udziałowca - firmy Deichmann. To właśnie niemiecki detalista obuwniczy był partnerem strategicznym i biznesowym polskiego oddziału sieci.

Niestety, jak donoszą zagraniczne media, już od dłuższego czasu Deichmann zamierza zakończyć współpracę z marką MyShoes. Potwierdzeniem tych planów jest zapowiedź wycofania brandu z Austrii i Niemiec do końca 2024 roku.

Oznaczałoby to zamknięcie 90 sklepów - 29 w Austrii i 61 w Niemczech. To pokazuje, że problemy finansowe dotykają całą grupę kapitałową, a nie tylko polski oddział. Stąd decyzja o wycofaniu się z dalszego rozwoju marki MyShoes.

Kraj Liczba zamykanych sklepów
Austria 29
Niemcy 61
Razem 90

Wpływ na rynek pracy

Niestety dla pracowników oznacza to utratę miejsc pracy. Tylko w Polsce zatrudnienie może stracić nawet kilkaset osób. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda u naszych zachodnich sąsiadów. Tam likwidacja 90 punktów handlowych wiąże się z redukcją wielu etatów.

Miejmy nadzieję, że część załogi znajdzie zatrudnienie w innych sklepach Deichmanna. Niemiecka

Podsumowanie

W moim artykule przedstawiłem smutne wieści dla fanów marki MyShoes. Okazuje się, że polski oddział tej sieci zmaga się z poważnymi problemami finansowymi i musiał ogłosić likwidację. To oznacza zamknięcie wszystkich sklepów działających w naszych galeriach handlowych.

Co gorsza, główny udziałowiec MyShoes Polska - firma Deichmann - już wcześniej zdecydowała się wycofać tę markę także z rynków niemieckiego i austriackiego. Niestety wszystko wskazuje na to, że może to być koniec tej sieci.

Przypomnijmy, że jeszcze w zeszłym roku w raporcie finansowym MyShoes nie dostrzegało żadnego zagrożenia dla swojej działalności. Niestety okazało się, że lekceważono narastające problemy. Teraz marka i jej pracownicy stoją przed bardzo niepewną przyszłością.

Mam nadzieję, że choć w części udało mi się dostarczyć Wam pełny obraz sytuacji ulubionej sieci wielu klientów. Na pewno warto śledzić dalsze losy MyShoes i liczyć, że marka jakoś przetrwa ten trudny czas.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  2. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  3. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  4. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
  5. Przełom na rynku mieszkaniowym w 2024 r. nie jest przewidywany
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły