News

Dlaczego ludzie preferują starsze samochody? Nowy odcinek Gwiazdowskiego na Interii.

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk26.12.20237 min.
Dlaczego ludzie preferują starsze samochody? Nowy odcinek Gwiazdowskiego na Interii.

Dlaczego ludzie preferują starsze samochody? W najnowszym odcinku swego podcastu profesor Gwiazdowski stawia to pytanie i próbuje udzielić na nie odpowiedzi. Analizuje on przyczyny, dla których wiele osób w Polsce nadal jeździ starymi, niespełniającymi norm samochodami. Wskazuje na czynniki ekonomiczne, wygodę i przyzwyczajenie. Poddaje również krytyce próby rozwiązania tego problemu za pomocą zakazów narzucanych przez władze.

Dlaczego nie stać ich na nowe?

Gwiazdowski zauważa, że głównym powodem, dla którego wielu Polaków nadal jeździ starymi samochodami, jest ich niska zamożność. Nie stać ich po prostu na zakup nowych aut spełniających normy emisji spalin.

W przeciwieństwie do Niemców, gdzie 97% pojazdów spełnia wymagania stref czystego transportu, w Polsce poziom życia większości społeczeństwa nie pozwala na regularną wymianę samochodów na nowe. Polacy są znacznie biedniejsi od Niemców i stać ich jedynie na starsze, tańsze auta.

Wolniejszy rozwój gospodarczy

Gwiazdowski zwraca uwagę, że tempo wzbogacania się polskiego społeczeństwa jest stosunkowo wolne. Przeskoczenie z poziomu zamożności, który powoduje, że większość jeździ starymi samochodami, na taki, gdy stać nas będzie na nowe auta, to proces rozłożony na wiele lat.

Tymczasem władze chcą już teraz wymuszać wymianę pojazdów poprzez zakazy wjazdu do centrów miast czy stref czystego transportu. Jednak dopóki zarobki i oszczędności Polaków pozostaną na obecnym poziomie, dopóty wymiana samochodów będzie zbyt kosztowna dla większości kierowców.

Każda władza narzuca zakazy i nakazy

Zdaniem Gwiazdowskiego, władze posiadające pełnię kontroli mają tendencję do narzucania obywatelom decyzji i ograniczania ich swobód. Dotyczy to również obecnych działań związanych ze strefami czystego transportu, które wymuszają na ludziach wymianę samochodów, na którą ich nie stać.

Każda władza absolutna próbuje nakazów i zakazów i wydaje jej się, że tak się da

- stwierdza felietonista. Jest to jego zdaniem błędne podejście, gdyż zakazy i nakazy rzadko kiedy prowadzą do rozwiązania problemów. Zamiast tego potrzebne są zmiany oddolne, wsparte odpowiednimi zachętami, a nie przymusem.

Ograniczanie swobód obywatelskich

Nakazy i zakazy narzucane przez władze prowadzą do ograniczania wolności jednostek. Jak twierdzi Gwiazdowski, jest to sprzeczne z duchem liberalizmu i ideą powszechnej wolności, według której ludzie rodzą się równi i mają prawo dążyć do swojego szczęścia.

Tymczasem władza, uzurpując sobie prawo do podejmowania decyzji w imieniu obywateli, ogranicza tę wolność i narzuca im swoją wizję świata. Jest to jego zdaniem niewłaściwe podejście.

Czytaj więcej: Niezależność i rozwój gospodarczy: Gaz jako katalizator zmian

Tempo wzbogacania się społeczeństwa jest wolne

Zdaniem Gwiazdowskiego bogacenie się całych społeczeństw to proces rozłożony na dziesięciolecia. Tymczasem polskie władze próbują wymusić na obywatelach taki styl życia, na który ich zwyczajnie nie stać.

Tempo wzrostu zamożności Polaków jest stosunkowo wolne i nie nadąża za oczekiwaniami stawianymi przez rządzących. Tymczasem ci próbują implementować rozwiązania charakterystyczne dla znacznie bogatszych krajów, nie bacząc na realną sytuację ekonomiczną przeciętnych obywateli.

Kraj PKB per capita
Polska 15 600 USD
Niemcy 46 000 USD

Jak wynika z danych, przeciętny Niemiec jest prawie trzykrotnie zamożniejszy od przeciętnego Polaka. Stąd wymuszanie na Polakach takiego samego stylu życia, w tym wymiany samochodów, jest trudne i może prowadzić do niezadowolenia społecznego.

Starsze auta to większa wygoda i swoboda

Dlaczego ludzie preferują starsze samochody? Nowy odcinek Gwiazdowskiego na Interii.

Gwiazdowski zauważa, że ludzie chętnie jeżdżą starymi samochodami nie tylko ze względów finansowych, ale także wygody i przyzwyczajenia. Starsze, wyeksploatowane auto daje większą swobodę i niezależność.

Nowsze samochody, zwłaszcza elektryczne, wiążą się z większymi ograniczeniami. Częstsze ładowanie, mniejszy zasięg, wyższe koszty utrzymania. Dla wielu osób wolność poruszania się starym, niezawodnym samochodem benzynowym jest wartością samą w sobie.

Dodatkowo przesiadanie się do komunikacji miejskiej dla wielu oznacza utratę niezależności i wygody. Stąd niechęć do rezygnacji z osobistych samochodów, nawet pomimo ewentualnych zakazów.

Wymuszona wymiana oznacza mniej pieniędzy na inne cele

Zmuszanie ludzi do wymiany samochodów poprzez zakazy wjazdu do miast czy inne restrykcje sprawi, że będą oni zmuszeni przeznaczyć na ten cel środki, które w innym przypadku mogliby wydać na inne cele.

Jak twierdzi Gwiazdowski, wymuszona, nieplanowana wymiana auta na nowe pociąga za sobą koszty alternatywne. Zamiast kupić coś innego, czego potrzebują lub czego pragną, będą musieli zainwestować w nowy samochód. To z kolei może prowadzić do frustracji i spadku jakości życia.

Mniejsza konsumpcja

Ponadto, jak zauważa publicysta, wymiana samochodu będzie dla wielu osób na tyle kosztowna, że będą musieli ograniczyć wydatki w innych sferach:

  • rezygnacja z wyjazdów turystycznych
  • rzadsze korzystanie z rozrywek
  • ograniczenie zakupów dóbr konsumpcyjnych

To z kolei uderzy w biznesy zależne od konsumpcji i może zachwiać koniunkturą gospodarczą.

Producenci zyskają, klienci stracą

Ograniczenia dotyczące użytkowania starych aut są, zdaniem Gwiazdowskiego, na rękę przede wszystkim producentom nowych samochodów. To oni zyskają nowych klientów, którzy będą musieli zakupić ich produkty.

Jednocześnie sami konsumenci, czyli przeciętni kierowcy, na tych przepisach stracą. Będą zmuszeni do poniesienia znacznych kosztów nowego auta, którego w normalnych warunkach być może jeszcze przez jakiś czas by nie kupowali.

Ponadto nowoczesne samochody elektryczne generują większe koszty eksploatacji związane z ładowaniem baterii czy serwisem. Trudniej też znaleźć w nich usterkę we własnym zakresie. Stąd dla przeciętnego Kowalskiego będzie to przysłowiowy gorszy interes.

Podsumowanie

W moim artykule przyjrzałem się przyczynom, dla których wielu Polaków wciąż jeździ starymi, niespełniającymi norm samochodami. Głównym powodem jest nasza niższa zamożność w porównaniu np. do Niemców. Po prostu nas nie stać na nowe auta. Ponadto tempo wzbogacania się polskiego społeczeństwa jest stosunkowo wolne i jeszcze długo będziemy jeździli wyeksploatowanymi pojazdami.

Omówiłem też szerszy kontekst tej sytuacji. Moim zdaniem władze próbują wymuszać na obywatelach zachowania adekwatne do zamożniejszych krajów, nie bacząc na realia ekonomiczne. Zmuszanie do wymiany aut, nakładanie zakazów nie jest dobrym rozwiązaniem. Prowadzi do ograniczania wolności i niepotrzebnych kosztów dla przeciętnego Kowalskiego.

Tłumaczę też, że ludzie niechętnie pozbywają się starych samochodów ze względu na przyzwyczajenie i wygodę. Starsze, wyeksploatowane auto daje większą swobodę, nowsze niekoniecznie. Dlatego restrykcje czy zakazy mogą nie przynieść oczekiwanego efektu i spotkać się ze społecznym sprzeciwem.

Na koniec zaznaczam jeszcze, kto moim zdaniem skorzysta, a kto straci na wspomnianych restrykcjach. Zyskają producenci nowych aut, którym wzrośnie sprzedaż. Stracą konsumenci, zmuszeni do zakupów pod przymusem, a nie z wyboru. Mogą też ograniczyć wydatki w innych dziedzinach, co odbije się niekorzystnie na gospodarce.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły