News

Dlaczego zaledwie dwa tygodnie przed końcem decydują się na rząd Morawieckiego?

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak27.11.20237 min.
Dlaczego zaledwie dwa tygodnie przed końcem decydują się na rząd Morawieckiego?

Dlaczego politycy i eksperci godzą się na intratne stanowiska w rządzie Mateusza Morawieckiego tuż przed końcem kadencji? Jak się okazuje, nawet krótkotrwała nominacja ministra może być przepustką do intratnych posad w międzynarodowych korporacjach. Tłumaczymy, jakie korzyści daje randka ministra w CV i dlaczego dla niektórych to ostatnia szansa na polityczną nobilitację.

Kluczowe wnioski:
  • Nawet krótki epizod w roli ministra potrafi otworzyć drzwi do międzynarodowych korporacji.
  • Wpis w CV o byciu ministrem zwiększa wiarygodność i prestiż firm doradczych.
  • Dla niektórych nominacja to ostatnia szansa na polityczną karierę i nobilitację.
  • Nie wszyscy ministrowie na 2 tygodnie będą atrakcyjni dla zagranicznego biznesu.
  • Kluczowe są realne kompetencje i kontakty w kraju nominowanej osoby.

Nominacje ostatniej szansy w rządzie Morawieckiego

Niektórzy z nowo mianowanych ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego traktują tę nominację jako ostatnią szansę na zaistnienie na polskiej scenie politycznej. Według informacji money.pl, wśród osób powołanych przez premiera znaleźli się politycy z trzeciego i czwartego szeregu Prawa i Sprawiedliwości, którzy liczą na umocnienie swojej pozycji dzięki tej nominacji.

Mimo że rząd Morawieckiego przetrwa zaledwie dwa tygodnie, sam fakt bycia ministrem może być dla takich osób nobilitacją i okazją do zrobienia kariery. Nawet krótkotrwała obecność w Radzie Ministrów pozwoli im wpisać się do historii i wzmocnić swoje CV przed startem w kolejnych wyborach.

Ministrowie na przetrwanie

Zdaniem ekspertów Morawiecki celowo powołał osoby gotowe zaryzykować swoją reputację i zgodzić się na tak krótki „epizod ministerialny”. Dla części z nich to być może ostatnia okazja, by zaistnieć na scenie politycznej. Tacy dwutygodniowi ministrowie mogą liczyć przede wszystkim na zwiększenie rozpoznawalności.

Nawet jeśli ich dokonania jako szefów resortów będą niewielkie, sam wpis do CV o sprawowaniu tak ważnej funkcji państwowej z pewnością zwiększy ich wartość w oczach wyborców. Dla polityków końca kadencji jest to zatem szansa nie do przecenienia.

Korzyści z bycia ministrem przez 2 tygodnie

Zdaniem money.pl, osoby powołane do rządu Morawieckiego nie kierują się wyłącznie względami finansowymi. Choć pensja ministra sięga prawie 18 tys. zł brutto, nominacja na dwa tygodnie przyniesie im jedynie ok. 9 tys. zł wynagrodzenia.

Kluczowe są tu inne korzyści. Przede wszystkim, nawet krótki epizod w roli ministra otwiera drzwi do intratnych posad w międzynarodowych korporacjach. Zatrudnienie byłego członka rządu podnosi prestiż takich firm. Daje też dostęp do cennych kontaktów w kraju.

Ministrowie celebryci

Powołanie nowych ministrów to także szansa na rozpoznawalność i zaistnienie w mediach. Choć ich kadencja będzie krótka, z pewnością zostaną zapamiętani przez opinię publiczną. Tacy „ministrowie celebryci” na długo pozostaną twarzami kończącej się kadencji rządu PiS.

Dla niektórych z nich to ostatnia okazja, by przypomnieć o swoim istnieniu wyborcom. Nawet jeśli większość Polaków zapomni o tych politykach po kilku miesiącach, w oczach działaczy PiS i sympatyków partii zyskają status zasłużonych działaczy.

Czytaj więcej: Nowy rząd stoi przed wyzwaniem, które wywołuje silne emocje - Twoja opinia liczy się!

Wywindowanie CV dzięki randce ministra

Jak twierdzi money.pl, główną korzyścią z nominacji na ministra jest wzmocnienie swojego CV. Wpisanie do życiorysu informacji o sprawowaniu urzędu ministra lub sekretarza stanu zwiększa szanse tych osób na zdobycie intratnej posady w międzynarodowych korporacjach.

Zagraniczne firmy doradcze i think tanki chętnie zatrudniają byłych polityków na prestiżowych stanowiskach. Pozwala im to zyskać rozpoznawalność i pozory bezstronności oraz bezpośredni dostęp do wpływowych postaci w krajach, z których pochodzą.

Nobilitacja ponad kompetencje

Co istotne, w tych organizacjach nie ma znaczenia, jak długo i przy jakich okolicznościach dana osoba pełniła swój urząd. Liczy się przede wszystkim nobilitacja i rozpoznawalność nazwiska. Nawet krótkotrwali ministrowie z rządu Morawieckiego mają zatem szansę na intratną posadę w zagranicznych korporacjach.

Wbrew pozorom, w takich firmach nie bierze się pod uwagę rzeczywistych kompetencji i doświadczenia zawodowego. Znacznie ważniejszy jest prestiż, jaki daje zatrudnienie byłego ministra.

Biznesowe zaplecze nowych twarzy w rządzie

Dlaczego zaledwie dwa tygodnie przed końcem decydują się na rząd Morawieckiego?

Jak donosi money.pl, część z mianowanych przez Morawieckiego ministrów i wiceministrów to najbliżsi współpracownicy szefa rządu. Według informatorów portalu, nowe twarze w Radzie Ministrów rekrutują się głównie spośród zaplecza menedżerskiego i think tanków powiązanych z premierem.

Oznacza to, że nawet po przegranych przez PiS wyborach i odejściu Morawieckiego ze stanowiska, część jego dotychczasowych współpracowników nadal może pełnić eksperckie funkcje w otoczeniu byłego premiera. Ich dwutygodniowa przygoda z rządami z całą pewnością się dla nich opłaci.

Lojalni i zdeterminowani

Zaufanie Morawieckiego jest najważniejszym kryterium nominacji w jego resorcie. Szef rządu postawił na sprawdzonych i zdeterminowanych sojuszników, na których może polegać w krytycznym momencie swojej kariery politycznej.

Mimo ryzyka utraty reputacji, podjęli się oni misji ratowania twarzy PiS w końcówce kadencji. Ich lojalność może jeszcze procentować w razie powrotu partii do władzy. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy mają silne powiązania biznesowe i lobbingowe.

Strategia PiS na przetrwanie końca kadencji

Decyzja Jarosława Kaczyńskiego o rekonstrukcji rządu to element szerszej strategii na przetrwanie PiS do końca kadencji. Prezes partii nie ukrywa, że zależy mu przede wszystkim na ograniczeniu wpływów polityków w nowym gabinecie Morawieckiego.

Dlatego postawił na mało znane nazwiska, skupione głównie wokół zaplecza menedżerskiego obecnego premiera. Resorty obsadzone zaufanymi ludźmi Morawieckiego będą funkcjonować jako rząd tymczasowy i przede wszystkim mają za zadanie nie przeszkadzać nowemu układowi politycznemu w Sejmie.

Gra na czas Kaczyńskiego

Nominacje „techniczne” i marginalizacja wpływów polityków PiS w nowym rządzie to element gry Kaczyńskiego o przetrwanie partii do końca kadencji. Ruch prezesa osłabia frakcyjność w klubie parlamentarnym i pozwala zachować jedność w obliczu utraty władzy przez obóz Zjednoczonej Prawicy.

Jednocześnie nowi, świeżo upieczeni ministrowie będą bardziej skłonni poświęcić się dla dobra partii niż doświadczeni, długoletni działacze. Dla wielu z nich to ostatnia szansa, by zaistnieć na scenie politycznej. Dlatego dadzą z siebie wszystko, nawet kosztem utraty twarzy i reputacji.

Podsumowanie

Nominacje w rządzie Morawieckiego to gra o przetrwanie PiS do końca kadencji. Prezes Kaczyński postawił na ludzi z zaplecza premiera, którzy będą mu ślepo oddani. Dla części z nich to ostatnia deska ratunku w karierze i okazja do zaistnienia.

Funkcja ministra, nawet przez 2 tygodnie, nobilituje i buduje rozpoznawalność. To także trampolina do intratnych posad w międzynarodowych korporacjach. Liczy się prestiż i kontakty, a nie realne kompetencje.

Nowi ministrowie to głównie zaplecze menedżerskie Morawieckiego. Będą mu ślepo oddani w krytycznym momencie. Ich kariery nadal mogą kwitnąć po ewentualnej wygranej PiS w przyszłości.

Resorty obsadzone ludźmi premiera mają ułatwić Kaczyńskiemu przetrwanie obecnego kryzysu. To techniczny rząd na czas przejściowy, który ma za zadanie dograć mecz do ostatniego gwizdka.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Tajemnica walut w Polsce ujawniona?
NewsTajemnica walut w Polsce ujawniona?

Walut nigdy więcej źle nie wymienisz! Poznaj prawdę na temat oszukańczych praktyk kantorów, naucz się właściwie przeliczać kursy i zabezpiecz się przed oszustwami. Przestrogi ekspertów dla bezpiecznej wymiany walut.