News

Inflacja w Listopadzie: Szokujące Przewidywania Ekonomistów

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak29.11.20236 min.
Inflacja w Listopadzie: Szokujące Przewidywania Ekonomistów

Inflacja w listopadzie 2022 roku przyniesie zaskakujące informacje dla konsumentów i analityków rynku. Szokujące będą zwłaszcza przewidywania ekonomistów dotyczące przyszłości - tempa wzrostu cen w 2023 i 2024 roku.

Kluczowe wnioski:

  • Inflacja w ujęciu rocznym może się ustabilizować lub nawet lekko wzrosnąć w listopadzie.
  • To ostatni tak dobry odczyt inflacji, w kolejnych miesiącach dynamika wzrostu cen będzie wyższa.
  • Ceny paliw i żywności znacząco wpłyną na przyspieszenie inflacji.
  • W 2023 roku inflacja może wrócić do poziomu 7%, a w 2024 ustabilizować się na 4-5%.
  • Ekonomiści przewidują powolne hamowanie inflacji w przyszłym roku.

Inflacja w listopadzie stabilna

Według wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja w ujęciu rocznym w listopadzie 2022 roku utrzymała się na stabilnym poziomie w porównaniu do października. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł o 6,6% w stosunku do analogicznego miesiąca 2021 roku. Oznacza to brak dalszego spadku dynamiki cen, który obserwowany był w poprzednich miesiącach.

Stabilizacja inflacji to efekt zrównoważenia kilku czynników. Z jednej strony w dół ciągnęły wskaźnik ceny żywności i inflacja bazowa (nie obejmująca cen energii i żywności). Z drugiej - wyraźnie zwyżkowały ceny paliw i nośników energii, co zrekompensowało spadki w pozostałych kategoriach.

Wpływ cen paliw

Szczególne znaczenie miał tutaj wzrost cen paliw, który sięgnął nawet 8% w ujęciu miesiąc do miesiąca. Było to pokłosie gwałtownych podwyżek na stacjach benzynowych obserwowanych pod koniec października i w pierwszej połowie listopada. Dopiero później nastąpiła stabilizacja i lekkie cofnięcie cen paliw.

Te wcześniejsze podwyżki znalazły jednak swoje odzwierciedlenie w odczycie inflacyjnym GUS za listopad. Stało się tak za sprawą specyfiki zbierania oraz uśredniania danych przez Urząd Statystyczny. Stąd też tak znaczący wpływ na wskaźnik CPI, mimo że pod koniec miesiąca ceny paliw nieco zmalały.

Listopad kończy okres dobrej dynamiki

Zdaniem ekonomistów, listopadowy odczyt inflacji na poziomie 6,6% to ostatni tak optymistyczny rezultat. Oznacza on zakończenie trwającego od wiosny okresu systematycznego hamowania wzrostu cen. Już w grudniu oraz na początku przyszłego roku możemy spodziewać się gorszych danych, a dynamika inflacji ponownie przekroczy 7% w ujęciu rocznym.

Stało się tak za sprawą niekorzystnej bazy odniesienia z poprzedniego roku. Inflacja zaczęła wyraźnie spadać dopiero pod koniec 2022 roku, natomiast wcześniejsze miesiące przynosiły wysokie odczyty wskaźnika CPI. Teraz te właśnie wyniki posłużą GUS do porównań przy obliczaniu dynamiki cen na przełomie 2022 i 2023 roku.

Wyższa inflacja w 2023 roku

Oznacza to, że pomimo iż realne ceny w sklepach oraz punktach usługowych niekoniecznie gwałtowanie wzrosną, to w ujęciu rocznym inflacja może powrócić do 7%. Wynikać to będzie wyłącznie z efektów statystycznych. Niestety dla konsumentów niekorzystna baza z wcześniejszych miesięcy wpłynie negatywnie na odczyty GUS w pierwszej połowie 2023 roku.

Pewną nadzieję dają zapowiedzi rządu dotyczące walki z drożyzną. Planowane obniżenie VAT na żywność oraz dopłaty do rachunków za energię mogą nieco złagodzić podwyżki cen w sklepach i na stacjach benzynowych. Jednak pełnych efektów tych działań należy spodziewać się najwcześniej za kilka miesięcy.

Czytaj więcej: Nowy rząd stoi przed wyzwaniem, które wywołuje silne emocje - Twoja opinia liczy się!

Wzrosty cen paliw i żywności

Mówiąc o grudniowej i styczniowej inflacji, warto zwrócić uwagę na dwa szczególnie istotne czynniki - ceny paliw oraz żywności. To właśnie one będą w największym stopniu odpowiadać za wzrost wskaźnika CPI oraz odczuwalny wzrost cen w sklepach.

Paliwa drożeją

Ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw, po okresie spadków w październiku i listopadzie, znów zaczęły rosnąć w grudniu. Wynika to przede wszystkim ze zwyżkujących cen ropy naftowej, związanych z decyzją OPEC o zmniejszeniu wydobycia surowca. Eksperci spodziewają się, że ta tendencja utrzyma się również w styczniu. To oznacza wyższe koszty tankowania, a w konsekwencji - wzrost cen towarów transportowanych ciężarówkami.

Drożejąca żywność

Z kolei żywność z miesiąca na miesiąc staje się coraz droższa. W grudniu dały o sobie znać czynniki sezonowe, związane z okresem przedświątecznym. Znacząco zdrożały ryby, owoce morza, pieczywo cukiernicze oraz słodycze. Nie można też wykluczyć kolejnych podwyżek na początku stycznia. Sprzedawcy niejednokrotnie wykorzystują bowiem ten moment do korygowania cenników.

Powrót wyższej inflacji w 2023

Inflacja w Listopadzie: Szokujące Przewidywania Ekonomistów

Mimo optymistycznych deklaracji rządu, ekonomiści sceptycznie podchodzą do szans na powrót inflacji do celu NBP, czyli 2,5% w skali roku. Ich zdaniemdynamika wzrostu cen w 2023 roku ponownie przekroczy 7%, a być może nawet 8% w szczytowym momencie w pierwszym kwartale. Jest to związane głównie z niekorzystną bazą odniesienia sprzed roku, ale też ze spodziewanymi dalszymi podwyżkami cen energii i paliw.

Pewien impuls inflacyjny może pochodzić również z rynku pracy, w przypadku gdy dynamika wzrostu płac przewyższy wzrost wydajności. Powinno to jednak zostać zneutralizowane podwyżkami stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Wyszczególnienie 2021 2022 2023 (prognoza)
Inflacja średnioroczna 5,1% 14,4% 7,6%
Inflacja na koniec roku 8,6% 6,6% 4,1%

Powyższa tabela przedstawia prognozy inflacji na najbliższe lata. Widać wyraźnie, że szczyt wzrostu cen przypadł na 2022 rok. W kolejnych latach dynamika powinna stopniowo maleć. Jednak pełnego powrotu do celu inflacyjnego NBP możemy spodziewać się najwcześniej w 2024 lub 2025 roku.

Inflacja 4-5 proc. w 2024

Ekonomiści zgodnie przewidują, że w dłuższej perspektywie inflacja w Polsce powinna się ustabilizować na poziomie 4-5%. Jest to scenariusz bazowy, który zakłada brak nadzwyczajnych zdarzeń w gospodarce. Oznaczałoby to wprawdzie nieznaczne przekroczenie celu inflacyjnego NBP, ale akceptowalne w obecnej, trudnej sytuacji geopolitycznej i surowcowej.

Taki wariant wymaga jednak konsekwentnej polityki pieniężnej banku centralnego, nastawionej na walkę z inflacją. Muszą temu towarzyszyć działania osłonowe rządu, chroniące gospodarstwa domowe o niższych dochodach przed skutkami wysokich cen energii. W przeciwnym razie dynamika wzrostu cen może okazać się jeszcze wyższa.

Niepewność co do prognoz

Należy jednak podkreślić, że powyższe scenariusze obarczone są bardzo dużą dozą niepewności. Trudno przewidzieć rozwój sytuacji geopolitycznej, kształtowanie się cen surowców energetycznych, a także decyzje fiskalne rządu. Dlatego też ekonomści podchodzą ostrożnie do prognoz inflacyjnych, zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasowej. Z pewnością czeka nas jeszcze wiele niespodzianek w tym obszarze.

Inflacja w 2022 roku boleśnie uderzyła w portfele Polaków. Nadchodzący rok przyniesie pewną ulgę, choć ceny wciąż będą rosły szybciej niż oczekiwano. Kluczowe znaczenie mają działania rządu oraz banku centralnego, które mogą złagodzić skutki drożyzny dla społeczeństwa.

Prognozy ekonomistów co do przyszłości

Podsumowując, ekonomiści nie spodziewają się w najbliższych miesiącach dalszych spektakularnych spadków inflacji. Wręcz przeciwnie, wskaźnik CPI ponownie przekroczy 7% na przełomie 2022 i 2023 roku. W całym przyszłym roku średnia inflacja wyniesie około 7,5-8%. Stopniowe hamowanie wzrostu cen rozpocznie się w drugiej połowie przyszłego roku, a w 2024 roku dynamika obniży się do 4-5%.

Jednak powrót do celu inflacyjnego NBP na poziomie 2,5% będzie procesem rozłożonym na kilka lat. Dodatkowo obarczonym sporym ryzykiem ze względu na sytuację geopolityczną i rynki surowcowe. Dlatego też przed rządem i bankiem centralnym wciąż stoją trudne zadania w walce ze wzrostem cen w nadchodzących latach.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły