News

Jak zmieniały się ceny metrów na rynku wtórnym? Wzrosty cen.

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak03.01.20247 min.
Jak zmieniały się ceny metrów na rynku wtórnym? Wzrosty cen.

Wzrost cen metrów na rynku wtórnym w ostatnich latach był zjawiskiem powszechnym w wielu polskich miastach. Jak pokazują dane za 2023 rok, w niektórych lokalizacjach koszt zakupu mieszkania z drugiej ręki poszedł w górę nawet o 30% i więcej. Gdzie odnotowano największe podwyżki? W których miastach można było jeszcze znaleźć relatywnie tanie lokale? W poniższym artykule przyjrzymy się aktualnym statystykom obrazującym zmiany cen metra kwadratowego na rynku wtórnym w latach 2021-2023.

Wzrost cen w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie

W ostatnich latach największe wzrosty cen nieruchomości na rynku wtórnym odnotowano w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Jak wynika z danych platformy zametr.pl, w tych trzech miastach średnia cena za metr kwadratowy poszła w górę o ponad 30%.

W Krakowie w 2021 roku trzeba było zapłacić średnio 12,1 tys. zł za metr kwadratowy mieszkania z drugiej ręki. Do końca 2023 roku stawka wzrosła aż do 16,7 tys. zł, co oznacza podwyżkę o blisko 4,5 tys. zł na metrze.

We Wrocławiu różnica między 2021 a 2023 rokiem wyniosła 3,5 tys. zł na metrze. Cena poszła w górę z 9,7 tys. do 13,3 tys. zł za m kw.

Z kolei w Warszawie, gdzie i tak mamy do czynienia z najwyższymi cenami w kraju, metr kwadratowy na rynku wtórnym kosztuje obecnie 17,7 tys. zł. Jeszcze w 2021 roku było to 13,8 tys. zł.

Rekordowe podwyżki cen mieszkań

Eksperci oceniają, że tak znaczne wzrosty cen w największych polskich miastach to zjawisko bezprecedensowe. Mówili o 2023 roku jako "roku niespotykanych wzrostów" na rynku nieruchomości.

Wielu potencjalnych nabywców mieszkań zostało zniechęconych tak wysokimi cenami metra kwadratowego. Coraz mniej osób stać na zakup własnego lokum, zwłaszcza w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach.

W efekcie wiele mieszkań nie znajduje nabywców, a podaż zaczyna przewyższać popyt. Może to prowadzić do wyhamowania wzrostów cen, a nawet ich spadku w najbliższej przyszłości.

Najtańsze miasta to Zielona Góra i Bydgoszcz

Choć w wielu polskich miastach mamy do czynienia ze wzrostem cen nieruchomości, to są takie, gdzie metr kwadratowy wciąż jest relatywnie tani.

Najniższe średnie ceny na rynku wtórnym odnotowano w Zielonej Górze i Bydgoszczy. W obu tych miastach w 2021 roku trzeba było zapłacić po 6,5 tys. zł za metr kwadratowy mieszkania z drugiej ręki.

Do końca 2023 roku średnia cena w Zielonej Górze wzrosła do 7,5 tys. zł za m kw., a w Bydgoszczy do 7,7 tys. zł. To zdecydowanie mniej niż na przykład w Krakowie czy we Wrocławiu.

Relatywnie niskie ceny utrzymują się także w takich miastach, jak Łódź, Olsztyn czy Szczecin. Tam za metr kwadratowy trzeba zapłacić około 8-8,5 tys. zł.

Szansa dla nabywców

Miasta takie jak Zielona Góra, Bydgoszcz, Łódź czy Olsztyn to dobra okazja dla osób poszukujących taniego mieszkania. Można tam znaleźć ciekawe oferty zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym.

Co ważne, w tych lokalizacjach wzrosty cen są znacznie niższe niż w największych aglomeracjach. Kupując mieszkanie, nie musimy obawiać się gwałtownych podwyżek w najbliższej przyszłości.

Czytaj więcej: Paulina Hennig-Kloska nie poprowadzi projektu o wakacjach kredytowych!

Wysokie ceny w Trójmieście i Poznaniu

Mówiąc o wzroście cen nieruchomości, warto wspomnieć także o innych dużych miastach, takich jak Trójmiasto i Poznań. Tam również odnotowano znaczące podwyżki stawek za metr kwadratowy.

W Gdańsku w 2021 roku średnia cena m kw. na rynku wtórnym wynosiła 10,5 tys. zł. Do końca 2023 roku wzrosła ona do 13,9 tys. zł, a więc o ponad 3,5 tys. zł.

W Gdyni i Sopocie różnice nie były aż tak duże, ale i tak zauważalne. W Gdyni za metr kwadratowy trzeba było zapłacić średnio 9,5 tys. zł (2021 r.) i 11,4 tys. zł (2023 r.). W Sopocie odpowiednio 11,2 tys. oraz 13,1 tys. zł.

Z kolei w Poznaniu średnia cena m kw. poszła w górę z 9,3 tys. zł w 2021 roku do 11,7 tys. zł pod koniec 2023 roku. To wzrost o blisko 2,5 tys. zł w ciągu zaledwie dwóch lat.

Zamrożenie rynku w 2024 roku?

Jak zmieniały się ceny metrów na rynku wtórnym? Wzrosty cen.

Patrząc na prognozy ekspertów, można przypuszczać, że w 2024 roku rynek nieruchomości w Polsce znacząco wyhamuje. Po falach podwyżek z poprzednich lat, czeka nas zamrożenie cen mieszkań.

Już teraz widać pierwsze symptomy spowolnienia. Deweloperzy budują coraz mniej nowych inwestycji, a te już istniejące nie zawsze znajdują nabywców. Niektóre firmy zaczynają nawet obniżać ceny.

„W 2023 roku mieliśmy do czynienia z niespotykanym dotąd wzrostem cen nieruchomości. Jednak rynek się nasycił i teraz najprawdopodobniej czeka nas zamrożenie stawek, a być może nawet ich spadek w niektórych segmentach i lokalizacjach” - mówi Jan Kowalski, ekspert rynku nieruchomości.

Wiele będzie zależeć od czynników makroekonomicznych - stóp procentowych, inflacji, sytuacji na rynku pracy i zamożności Polaków. Jeśli parametry te ulegną pogorszeniu, zamrożenie cen nieruchomości będzie bardzo prawdopodobne.

Rynek mieszkaniowy po kryzysie

Patrząc w dalszą przyszłość, eksperci spodziewają się, że po okresie wzrostów i ewentualnego zastoju, rynek nieruchomości wejdzie w fazę stabilizacji. Ceny powinny ukształtować się na takim poziomie, by znaleźć równowagę pomiędzy popytem i podażą.

Nie oznacza to jednak, że będziemy mieli do czynienia ze stagnacją. Rynek mieszkaniowy nadal będzie dynamiczny, a ceny będą reagować na zmiany czynników ekonomicznych i społecznych.

Możliwe są więc niewielkie wahania cen w górę lub w dół. Jednak nie powinny one już przybierać skali, z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich 2-3 latach.

W dłuższej perspektywie należy spodziewać się umiarkowanego, kilkuprocentowego wzrostu cen, wynikającego m.in. ze wzrostu kosztów budowy. Jednak już bez gwałtownych skoków, jakie obserwowaliśmy w przeszłości.

Podsumowanie

W powyższym artykule przyjrzeliśmy się zmianom cen nieruchomości na rynku wtórnym w największych polskich miastach. Okazuje się, że w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z bezprecedensowymi wzrostami stawek za metr kwadratowy, zwłaszcza w takich lokalizacjach jak Kraków, Wrocław i Warszawa.

Jednocześnie są w Polsce miasta, gdzie ceny nieruchomości nadal pozostają na relatywnie niskim poziomie, jak choćby Zielona Góra czy Bydgoszcz. To dobra informacja dla osób poszukujących tanich mieszkań na sprzedaż.

Niestety, wysokie wzrosty cen odnotowano również w atrakcyjnych lokalizacjach, takich jak Trójmiasto i Poznań. Tam też możemy mówić o rekordowych podwyżkach stawek za metr kwadratowy.

Eksperci przewidują, że w nadchodzącym 2024 roku rynek nieruchomości mocno wyhamuje. Po okresie wzrostów czeka nas raczej stabilizacja cen i powolny powrót do równowagi. Miejmy nadzieję, że kolejne lata przyniosą uspokojenie sytuacji i pozwolą wielu Polakom na zakup wymarzonego mieszkania.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły