News

Kruszą się fundamenty pod budowę CPK. PiS trzymał się ich kurczowo

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk25.12.20236 min.
Kruszą się fundamenty pod budowę CPK. PiS trzymał się ich kurczowo

Fundamenty pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego zaczynają się kruszyć. PiS przez lata trzymał się kurczowo nierzeczywistych założeń co do terminów, kosztów i skali tego gigantycznego przedsięwzięcia. Tymczasem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała propagandę partii rządzącej. Nowe władze będą musiały podejść do tematu na chłodno i trzeźwo ocenić, co jeszcze da się uratować z projektu CPK zaplanowanego przez poprzedników.

Nierzeczywiste terminy realizacji CPK

Centralny Port Komunikacyjny od samego początku był obarczony nierzeczywistymi założeniami co do terminów jego realizacji. PiS zakładał budowę gigantycznego lotniska wraz z infrastrukturą kolejową w zaledwie 10 lat. Była to propaganda mająca uwiarygodnić ten projekt w oczach wyborców.

Tymczasem kolejne zewnętrzne perturbacje, jak pandemia czy wojna w Ukrainie unaoczniły, jak oderwane od rzeczywistości były te zapowiedzi. Nowy pełnomocnik ds. CPK już na wstępie sygnalizuje, że pierwsze samoloty wylecą z tego lotniska najwcześniej za 10 lat.

Trzymanie się za wszelką cenę nierealnych terminów rodziło ryzyko niekontrolowanego wzrostu kosztów całej inwestycji. Konieczne było jej urealnienie i dostosowanie harmonogramu do realiów.

Kompromitacja zapowiedzi marszałka Kaczyńskiego

Sztandarowym przykładem oderwania od rzeczywistości były słowa Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiadał, że dzięki CPK z Polski będzie można polecieć bezpośrednio do Australii. Tymczasem nowe władze forsują rozsądne podejście, w myśl którego CPK powinien przede wszystkim zapewnić hub dla LOT-u oraz lepsze skomunikowanie Warszawy i Łodzi z resztą kraju.

Propagandowy balon projektu pęka

Kolejnym fundamentem, na którym PiS budował propagandowy przekaz o CPK, były prognozy dotyczące ruchu lotniczego. Partia rządząca powoływała się na wykonaną na zamówienie analizę IATA, która zakładała gigantyczny wzrost liczby pasażerów.

Jednak sama organizacja przyznała, że prognoza ta powstała kilka lat temu i jest już nieaktualna. Tymczasem wojna w Ukrainie dodatkowo zachwiała perspektywami rozwoju lotnictwa w Polsce. W efekcie kolejne scenariusze zakładały systematyczne kurczenie się planowanej skali inwestycji z zapowiadanych 100 mln pasażerów rocznie do 60 mln pod koniec dekady.

Inwestor negocjuje zbudowanie mniejszego lotniska

Kolejnym sygnałem świadczącym o pękaniu propagandowej bańki wokół projektu jest postawa inwestora strategicznego, czyli konsorcjum Vinci i AFM. Podmioty te negocjują warunki takie, by na początku zbudować lotnisko nie większe niż obecne Okęcie. Podczas gdy PiS przekonywał o gigantycznej, rekordowej wręcz skali przyszłych operacji.

Czytaj więcej: Alarm wśród Polaków: Czy nasze dane są bezpieczne? Masowe zapytania do BIK

Kurczenie się założeń inwestycji

Kurczenie się CPK nie oznacza jednak, że cały projekt należy skreślić. Konieczne jest po prostu sprowadzenie go do realiów i zbudowanie nowoczesnego, rozsądnie zaprojektowanego hubu dla LOT-u, dobrze skomunikowanego z największymi aglomeracjami.

Kluczowe jest, aby wokół portu lotniczego zabezpieczyć rezerwę terenu umożliwiającą jego modularną rozbudowę w przyszłości. Pozwoli to uniknąć problemów dzisiejszego Lotniska Chopina, które napotkało na swoje granice przepustowości.

Nowa władza musi sprowadzić projekt na ziemię

Całkowite zarzucenie idei CPK byłoby nietrafione, bo u jego podstaw leży słuszna myśl zbudowania nowoczesnego portu lotniczego. Kluczowe jest jednak odejście od propagandowej narracji PiS i urealnienie tej inwestycji. Nowy rząd Donalda Tuska będzie musiał sprowadzić ten projekt na ziemię.

Brak planu awaryjnego dla Lotniska Chopina

Kruszą się fundamenty pod budowę CPK. PiS trzymał się ich kurczowo

Jednym z poważniejszych zaniedbań PiS przy projektowaniu CPK był całkowity brak planu awaryjnego na wypadek opóźnień w budowie nowego lotniska. Rządzący trzymali się kurczowo terminu 2027 r. i nie inwestowali w rozbudowę Lotniska Chopina.

Tymczasem Okęcie osiągnęło granice swoich możliwości, a braki infrastrukturalne coraz mocniej dają się we znaki. Bez inwestycji rozbudowujących to lotnisko trudno będzie przetrwać okres przejściowy, w którym CPK wciąż nie powstanie.

Nowa władza odziedziczy patową sytuację na Okęciu

W efekcie na barkach nowego rządu spocznie konieczność radzenia sobie z narastającymi problemami przepustowymi Lotniska Chopina. Będzie to nie lada wyzwanie, ponieważ PiS miał sporo czasu na odpowiednie przygotowanie infrastruktury lotniskowej, ale zmarnował tę szansę.

PiS na przemyślenie i dobre przygotowanie CPK miał prawie 8 lat. Rząd Donalda Tuska nie dysponuje takim luksusem czasowym.

Urealnienie skali przedsięwzięcia

Centralny Port Komunikacyjny powinien zostać zbudowany, ale w realnej, racjonalnej skali. Bez napuszania wizji rekordów i miejsca w światowej czołówce lotnisk. Takie podejście propagował PiS, chcąc zbić na projekcie kapitał polityczny.

Tymczasem konieczne jest urealnienie planów i dostosowanie rozmiarów lotniska do rzeczywistych potrzeb. Takie stanowisko prezentują obecnie nowe władze Polski. Jest to słuszny, rozsądny kierunek myślenia o przyszłości CPK.

Liczba pasażerów w mln Prognozy PiS z 2022 Nowe prognozy z 2023
W 2030 roku 45 28
W 2040 roku 60 40
W 2060 roku 100 60

Rząd Donalda Tuska przejmuje gorący kartofel

Wszystko wskazuje na to, że projekt CPK w obecnym kształcie, wymyślonym przez PiS, jest niewykonalny. Propaganda sukcesu musi ustąpić miejsca realnej ocenie sytuacji i możliwości. To z kolei oznacza ogromne wyzwania dla nowego rządu.

Donald Tusk zapowiedział co prawda audyt dotyczący CPK, ale jego gabinet odziedziczy po poprzednikach szereg nierozwiązanych problemów. Będzie musiał zarządzać kurczącym się projektem, gasić pożary na Lotnisku Chopina i radzić sobie z rosnącym niezadowoleniem podróżnych. Czeka go zatem nie lada gorący kartofel.

  • nierzeczywiste założenia co do kosztów i harmonogramów
  • pękanie propagandowej bańki wokół wizji rekordów
  • konieczność sprowadzenia projektu do realiów

Podsumowanie

Przeanalizowałem wnikliwie kwestię budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Okazuje się, że projekt ten od samego początku był oparty na zbyt optymistycznych założeniach. Harmonogramy i koszty całego przedsięwzięcia zostały mocno niedoszacowane, nie przewidziano też problemów takich jak pandemia czy wojna w Ukrainie.

Kolejne lata i zmieniająca się rzeczywistość boleśnie zweryfikowały plany budowy gigantycznego hubu lotniczego w środku Polski. Stało się jasne, że konieczne jest odejście od propagandy sukcesu i urealnienie całego projektu. Zamiast bić rekordy, nowe lotnisko powinno po prostu dobrze służyć LOT-owi i pasażerom.

Niepokojące jest też to, że poprzednie rządy nie zadbały o rozwój Lotniska Chopina, jako awaryjnego planu na czas budowy CPK. Tymczasem Okęcie już teraz z trudem radzi sobie z rosnącą liczbą pasażerów, więc możemy spodziewać się w najbliższym czasie sporych problemów.

Podsumowując, nowy gabinet Donalda Tuska odziedziczy po poprzednikach rozbuchany i oderwany od realiów projekt CPK. Czeka go trudne zadanie sprowadzenia go na ziemię i rozwiązania narastających problemów z przepustowością Lotniska Chopina. Tego wyścigu z czasem PiS z pewnością nie ułatwił.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły