News

Legendarne sprzedaż polskiej marki Ursus. Cena wywoławcza.

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak03.02.20248 min.
Legendarne sprzedaż polskiej marki Ursus. Cena wywoławcza.

Legendarna polska marka ciągników Ursus, która przez lata dominowała w krajowym rolnictwie i była eksportowana do ponad 50 krajów, znalazła się w tarapatach finansowych. Firma ogłosiła upadłość, a jej majątek wystawiono na sprzedaż za cenę wywoławczą 124 mln złotych. Licytacja odbędzie się 14 marca i jest szansa, że marka Ursus wróci na rynek w nowych rękach. Jakiekolwiek byłyby losy firmy, na zawsze pozostanie w pamięci polskich rolników, dla których ciągniki z charakterystycznym znakiem bizona symbolizowały nowoczesność i postęp.

Przedmiotem sprzedaży Ursus

Legendarna polska marka ciągników Ursus, która na przestrzeni dekad zdominowała rodzime rolnictwo i podbiła rynki w ponad 50 krajach, trafiła na poważne problemy finansowe. Firma ogłosiła upadłość, a jej majątek wystawiono na sprzedaż w drodze licytacji zaplanowanej na 14 marca 2023 roku.

Przedmiotem sprzedaży jest przedsiębiorstwo URSUS S.A. w upadłości z siedzibą w Warszawie. W komunikacie syndyk podał cenę wywoławczą, która wynosi 124,5 mln złotych. Sprzedaż Ursusa w całości daje szansę, że marka ponownie wróci na rynek i będzie kontynuowała produkcję ciągników oraz maszyn rolniczych, z których słynęła przez lata.

Początki i rozwój fabryki

Historia marki Ursus sięga czasów sprzed I wojny światowej, kiedy powstał poprzednik obecnej firmy. W 1920 roku przedsiębiorstwo przekształcono w Fabrykę Silników i Traktorów "Ursus", a dwa lata później z taśmy produkcyjnej zjechał pierwszy ciągnik. W kolejnych dekadach fabryka dynamicznie się rozwijała i unowocześniała, stając się potentatem w produkcji maszyn dla rolnictwa.

Otwarcie ofert nabycia 14 marca

Ogłoszony przez syndyka konkurs ofert na sprzedaż Ursusa dobiegnie końca 14 marca 2023 roku. Tego dnia odbędzie się publiczna licytacja, podczas której wyłoniony zostanie nowy właściciel upadłego przedsiębiorstwa.

Z pewnością znajdzie się wielu chętnych do przejęcia legendarnej marki ciągników, zarówno wśród podmiotów krajowych, jak i zagranicznych. Trwająca blisko 100 lat historia Ursusa, jego rozpoznawalność w Polsce i zagranicą oraz potencjał produkcyjny fabryk w Lublinie i Dobrym Mieście z pewnością będą mocnymi atutami przyciągającymi inwestorów.

Ze względu na wysoką cenę wywoławczą oraz wielkość przedsiębiorstwa realne szanse na przejęcie mają przede wszystkim duże koncerny, dysponujące odpowiednim kapitałem.

Niezależnie od tego, kto ostatecznie nabędzie Ursusa, liczyć można na to, że marka ponownie stanie na nogi i powróci do produkcji sprzętu rolniczego, na którym znała się najlepiej.

Czytaj więcej: Koniec protestów na granicy: komunikat ministerstwa obali wszelkie spekulacje

Marka Ursus może powrócić na rynek

Ogłoszona przez syndyka sprzedaż Ursusa w całości oznacza, że marka ma szansę na powrót na rynek maszyn rolniczych. Nowy właściciel będzie mógł wznowić produkcję ciągników i innego sprzętu, z którego fabryka słynęła od dekad.

Taka perspektywa na pewno ucieszy polskich rolników, dla których Ursus był synonimem nowoczesności. Ciągniki tej marki od zawsze cieszyły się dużym uznaniem za niezawodność, trwałość i uniwersalność. Dlatego wielu farmerów z pewnością chętnie powita powrót Ursusa na rodzimy rynek maszyn rolniczych.

Lata 80. XX w. 50 tys.
2022 37
2023 (do lutego) 91

Jak wskazują dane z ostatnich lat, nawet pomimo problemów finansowych firmy zapotrzebowanie na maszyny z logo Ursusa wciąż istnieje. Dlatego wszystko wskazuje na to, że marka, jeśli tylko powróci na rynek, będzie miała szanse odbudować swoją pozycję i znów zawojować serca polskich rolników.

Historia i rozwój fabryki Ursus

Legendarne sprzedaż polskiej marki Ursus. Cena wywoławcza.

Początki dzisiejszego Ursusa sięgają czasów sprzed I wojny światowej. W 1920 roku na bazie wcześniejszych zakładów powstała Fabryka Silników i Traktorów "Ursus", która dwa lata później wyprodukowała pierwszy polski ciągnik.

W kolejnych dekadach fabryka przechodziła dalszą rozbudowę i unowocześnienie. W 1948 roku utworzono Zakłady Mechaniczne "Ursus", a w 1960 roku ruszyła już masowa produkcja popularnego modelu ciągnika Ursus C-325. W najlepszych latach zakłady produkowały nawet 50 tys. maszyn rocznie, podbijając rynki w ponad 50 krajach.

Zmiana właściciela i problemy

W 2011 roku majątek fabryki Ursus przejęła spółka Pol-Mot. Niestety próba reaktywacji marki nie powiodła się. Od lat firma zmagała się z rosnącymi problemami finansowymi. W 2021 roku spółka ogłosiła upadłość, a jej syndykiem została firma KGS Restrukturyzacje.

Pomimo ambitnych planów rozwoju, w tym ekspansji na rynki afrykańskie, spółce nie udało się utrzymać rentowności produkcji. Coraz mniejsze było zainteresowanie flagowymi ciągnikami, a fabryki popadały w coraz głębsze tarapaty.

Problemy finansowe i upadłość firmy

Choć marka Ursus przez lata cieszyła się uznaniem i zaufaniem polskich rolników, ostatnie dekady nie były łaskawe dla fabryki ciągników. Od dawna firma borykała się z rosnącymi problemami finansowymi i malejącą sprzedażą swoich wyrobów.

Na początku XXI wieku zakłady ogłosiły nawet upadłość, a w 2011 roku przejęła je spółka Pol-Mot, próbując z powrotem postawić markę na nogi. Niestety, ta próba zakończyła się kolejną upadłością. Obecnie majątek Ursusa ma zostać sprzedany w całości podczas licytacji zaplanowanej na 14 marca.

Bezskuteczne próby ratowania

Jeszcze w 2020 roku, widząc pogarszającą się sytuację firmy, zarząd Ursusa złożył wniosek o postępowanie restrukturyzacyjne. Niestety próba restrukturyzacji nie powiodła się, więc w 2021 roku spółka zawnioskowała o otwarcie postępowania sanacyjnego.

Sąd jednak nie przychylił się do tej prośby i ogłosił upadłość firmy. Tym samym skończyły się próby ratowania producenta legendarnych ciągników z ponad 100-letnią historią.

Produkcja w zakładach dobiega końca

Ostatnie lata działalności borykającego się z problemami Ursusa to okres stopniowego zamierania produkcji w fabrykach. Najpierw ciągniki przestały zjeżdżać z taśm w zakładzie w Lublinie, który został zamknięty w ubiegłym roku.

Obecnie jeszcze działający zakład w Dobrym Mieście również zbliża się ku końcowi swojej działalności. Według serwisu Farmer.pl z fabryki co miesiąc wyjeżdża średnio 10 pras zwijających i 20 przyczep rolniczych. To jednak zaledwie cień możliwości produkcyjnych, jakimi dysponowała niegdyś potężna fabryka.

Nawet jeśli w wyniku licytacji Ursus trafi w nowe ręce, raczej mało prawdopodobny jest powrót do produkcji na dużą, porównywalną z dawną skalę. Koniec epoki świetności tej wyjątkowej polskiej marki wydaje się niestety nieunikniony.

Sprzedaż przyczep wzrosła w 2023 roku

Choć kłopoty finansowe doprowadziły producenta do bankructwa, a kolejne fabryki zaprzestawały działalności, marka Ursus wciąż cieszyła się zainteresowaniem nabywców. Świadczyć o tym może chociażby wzrost sprzedaży przyczep rolniczych w 2023 roku.

  • Według danych z CEPiK w 2022 roku sprzedano 37 przyczep marki Ursus.
  • W 2023 roku, do lutego włącznie, sprzedano już 91 przyczep tej marki, czyli prawie 2,5 razy więcej.

Pomimo upadku firmy jej produkty wciąż znajdowały nabywców wśród polskich rolników. Świadczy to dobrze o jakości i trwałości maszyn z logo charakterystycznego żubra. Być może nowy właściciel będzie w stanie na tej bazie odbudować pozycję marki na rynku.

Podsumowanie

W artykule przedstawiono losy legendarnej polskiej marki ciągników Ursus, która po latach świetności popadła w poważne tarapaty finansowe. Firma zbankrutowała, a jej majątek trafił na sprzedaż w drodze licytacji. Jest szansa, że Ursus znajdzie nowego właściciela i marka powróci na rynek maszyn rolniczych. Przybliżono historię i rozwój fabryki od początków sprzed I wojny światowej, poprzez okres największej prosperity w latach 60. i 80., aż po stopniowe zamieranie produkcji w ostatnich latach.

Omówiono przyczyny problemów finansowych firmy i jej ostateczną upadłość mimo prób ratowania sytuacji. Przedstawiono szanse na reaktywację marki Ursus po sprzedaży majątku nowemu właścicielowi. Podkreślono sentyment polskich rolników do ciągników tej marki. Zwrócono uwagę na wciąż rosnące zainteresowanie nielicznymi produktami wytwarzanymi przez upadającą fabrykę, co daje nadzieję na przyszły sukces marki.

Całość obrazuje stopniowy upadek niegdyś potężnego producenta sprzętu rolniczego, który na zawsze zapisał się w historii polskiego przemysłu i rolnictwa. Pomimo problemów marka Ursus wciąż budzi sentyment i ma szansę na drugie życie w nowej rzeczywistości gospodarczej. Lektura pozwala zrozumieć przyczyny upadku wielkich, niegdyś dobrze prosperujących polskich firm.

Mam nadzieję, że podsumowanie dobrze oddaje kluczowe wątki i przesłanie artykułu. Postarałem się w przystępny sposób przybliżyć Czytelnikowi zawartość tekstu, zachęcając jednocześnie do zapoznania się z całością. Jeśli coś wymaga doprecyzowania lub rozwinięcia, proszę dać znać w kolejnej wiadomości.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły