News

Nadal płacimy na rząd Morawieckiego. Podano kwotę.

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak14.01.20247 min.
Nadal płacimy na rząd Morawieckiego. Podano kwotę.

Nadal finansujemy rząd Mateusza Morawieckiego, mimo że już nie sprawuje władzy. Jak się okazuje, podatnicy muszą płacić nie tylko na gabinet Tuska, ale także na dwa poprzednie rządy Morawieckiego. Chodzi o ten, który podał się do dymisji w listopadzie, a także ten dwutygodniowy, który nie uzyskał wotum zaufania w Sejmie. Szacuje się, że na same rządy Morawieckiego wydano już ponad 800 tysięcy złotych w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. Pieniądze poszły między innymi na odprawy i niewykorzystane urlopy byłych ministrów.

Utrzymanie trzech rządów kosztuje podatników setki tysięcy

Okazuje się, że obecnie podatnicy muszą finansować aż trzy rządy - nowy gabinet Donalda Tuska, ale także dwa poprzednie rządy Mateusza Morawieckiego. Chodzi o ten, który podał się do dymisji w listopadzie ubiegłego roku, a także ten dwutygodniowy, który nie uzyskał wotum zaufania w Sejmie.

Jak wynika z wyliczeń, sam koszt utrzymania dwóch rządów Morawieckiego w ciągu zaledwie dwóch miesięcy wyniósł już prawie 800 tysięcy złotych. To ogromna kwota, biorąc pod uwagę krótki czas ich funkcjonowania.

Skąd tak wysokie koszty? Otóż po upadku rządu trzeba było wypłacić odprawy i ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy dla odchodzących ministrów i wiceministrów. Na przykład sam Mateusz Morawiecki miał otrzymać aż 118 tysięcy złotych z tego tytułu. W sumie na odprawy i rekompensaty za urlopy wydano ponad 765 tysięcy złotych.

To pokazuje, jak duże obciążenie dla budżetu stanowią zmiany na stanowiskach rządowych. Konieczność wypłaty odpraw i innych świadczeń powoduje, że końcówka kadencji poprzedniego rządu i tworzenie nowego jest bardzo kosztowne dla podatników.

Wysokie dodatki dla byłych ministrów

Ale to nie koniec wydatków. Byli ministrowie i wiceministrowie, którzy zostali posłami, nadal pobierają przez jakiś czas dodatki wyrównawcze ze swoich poprzednich stanowisk.

Na przykład Jarosław Kaczyński, który w listopadzie stracił funkcję w rządzie, ale został posłem, dostaje z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dodatek w wysokości około 8300 zł miesięcznie. Będzie on wypłacany do końca stycznia tego roku.

Podobne rozwiązanie dotyczy wielu innych ministrów i wiceministrów, którzy po odejściu z rządu zasiedli w ławach poselskich. Ich dodatki wyrównawcze stanowią kolejne obciążenie dla budżetu państwa.

Wynagrodzenia ponad 800 tys. zł dla rządów Morawieckiego

Jak już wspomniano, koszt samych rządów Mateusza Morawieckiego, które funkcjonowały przez zaledwie dwa miesiące, wyniósł prawie 800 tysięcy złotych. Jest to ogromna kwota, biorąc pod uwagę krótki czas ich urzędowania.

Składają się na nią zarówno bieżące wynagrodzenia premiera, ministrów i wiceministrów, jak i odprawy oraz ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy wypłacone po upadku rządu. Te drugie stanowią lwia część tej sumy.

Sam Mateusz Morawiecki otrzymał 118 tysięcy złotych rekompensaty za urlop, a łącznie tylko na odprawy i ekwiwalenty wydano ponad 765 tysięcy. Dla porównania, miesięczny koszt funkcjonowania rządu to około 80-100 milionów złotych.

Widać więc wyraźnie, że zmiana rządów generuje ogromne jednorazowe koszty związane ze zmianą obsady stanowisk i koniecznością wypłaty odpraw. To spore obciążenie dla budżetu państwa, a tym samym dla podatników.

Czytaj więcej: Donald Tusk zapowiada nowy organ. Cel rady fiskalnej?

Hoje kwoty na odprawy i niewykorzystane urlopy

Jak wspomniano, znaczną część 800 tysięcy złotych wydanych na rządy Morawieckiego stanowiły odprawy i ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy dla odchodzących ministrów i wiceministrów.

Kwoty te są bardzo wysokie. Sam premier Mateusz Morawiecki otrzymał aż 118 tysięcy złotych rekompensaty za urlop. Łącznie zaś na odprawy i urlopy wydano ponad 765 tysięcy złotych w ciągu zaledwie dwóch miesięcy.

Dla porównania, miesięczne koszty funkcjonowania całego rządu wynoszą 80-100 milionów złotych. Pokazuje to, jak duże są to jednorazowe kwoty wypłacane podczas zmiany ekipy rządzącej.

Widać więc wyraźnie, że odejście rządu wiąże się z koniecznością wypłaty odpraw i innych świadczeń, które stanowią spore obciążenie dla budżetu. Zmiana premiera i ministrów to proces kosztowny dla państwa i podatników.

Jarosław Kaczyński inkasuje dodatek po utracie funkcji

Nadal płacimy na rząd Morawieckiego. Podano kwotę.

Jarosław Kaczyński stracił w listopadzie ubiegłego roku funkcję w rządzie, ale ponownie został posłem. Jako były wicepremier nadal przez pewien czas pobiera dodatek wyrównawczy.

Z informacji medialnych wynika, że Kaczyński otrzymuje z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dodatek w wysokości około 8300 zł miesięcznie. Będzie on wypłacany do końca stycznia tego roku.

Podobne rozwiązanie stosuje się wobec wielu ministrów i wiceministrów, którzy po odejściu z rządu zostali posłami. Przez jakiś czas nadal pobierają dodatki ze swoich poprzednich stanowisk.

Te przepisy pozwalają więc byłym członkom rządu utrzymać przez pewien okres dotychczasowe, wyższe uposażenie. Jest to kolejny koszt, jaki ponosi budżet państwa w związku ze zmianą ekipy rządzącej.

Zobowiązania finansowe po upadku gabinetu Morawieckiego

Utworzenie nowego rządu po dymisji gabinetu Mateusza Morawieckiego wiązało się z koniecznością uregulowania wielu zobowiązań finansowych wobec odchodzących ministrów i wiceministrów.

Byli członkowie rządu otrzymali odprawy i ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy na łączną kwotę ponad 765 tysięcy złotych. Najwięcej, bo 118 tysięcy złotych, dostał sam Morawiecki.

Dodatkowo część ministrów objęła mandaty poselskie, dzięki czemu nadal przez jakiś czas pobierała dodatki wyrównawcze ze swoich poprzednich stanowisk. Na przykład Jarosław Kaczyński otrzymywał z KPRM dodatek w wysokości 8300 zł miesięcznie.

Wszystkie te koszty sprawiły, że zmiana rządu była operacją niezwykle kosztowną dla budżetu państwa. Łącznie tylko przez dwa miesiące wydatki związane z gabinetami Morawieckiego wyniosły prawie 800 tysięcy złotych.

Podatnicy muszą więc pokryć wysokie jednorazowe zobowiązania finansowe, będące efektem rekonstrukcji rządu. Zmiana ekipy premiere

Podsumowanie

W artykule dowiedziałem się, że obecnie musimy finansować aż trzy rządy - nowy gabinet Tuska, ale też dwa poprzednie rządy Morawieckiego. Okazuje się, że sam koszt funkcjonowania tych dwóch rządów Morawieckiego przez dwa miesiące wyniósł 800 tysięcy złotych. To ogromna kwota, biorąc pod uwagę krótki czas ich urzędowania.

Skąd tak wysokie koszty? Otóż trzeba było wypłacić odprawy i ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy dla odchodzących ministrów i wiceministrów. Tylko na to poszło ponad 765 tysięcy złotych. Dodatkowo byli ministrowie dostają jeszcze przez jakiś czas dodatki wyrównawcze ze swoich poprzednich stanowisk.

Z artykułu wynika, że zmiana rządów to proces niezwykle kosztowny dla budżetu państwa. Trzeba opłacić odprawy, dodatki dla nowych i byłych ministrów, co łącznie pochłania ogromne kwoty. I to właśnie my, podatnicy, musimy za to zapłacić.

Podsumowując, zmiana ekipy rządzącej zawsze pociąga za sobą potężne wydatki, o czym przekonujemy się po raz kolejny. Kosztowne są zwłaszcza odprawy i inne zobowiązania wobec odchodzących ministrów. To spore obciążenie dla budżetu państwa i naszych kieszeni.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły