News

Najważniejsza ustawa dla ekipy Tuska. Co czeka PiS?

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska18.12.20237 min.
Najważniejsza ustawa dla ekipy Tuska. Co czeka PiS?

Deficyt budżetowy w 2024 roku będzie kluczową kwestią dla nowej ekipy rządzącej. Przygotowany przez rząd Donalda Tuska projekt zakłada zwiększenie wydatków, między innymi na podwyżki dla nauczycieli i urzędników. To oznacza konieczność zadłużenia państwa na większą skalę niż planował poprzedni rząd. Z drugiej strony, ekonomiści przewidują pewne oszczędności po przeglądzie wydatków. Jednak rosnący deficyt i dług publiczny mogą stać się poważnym problemem dla przyszłości politycznej PiS.

Deficyt budżetu na 2024

Projekt budżetu na 2024 rok przedstawiony przez rząd Donalda Tuska zakłada znaczny wzrost deficytu w porównaniu z projektem poprzedniego rządu. Według wrześniowych założeń deficyt miał wynieść 164,8 mld zł, ale nowa ekipa szacuje go na poziomie nawet 200 mld zł. Powodem jest konieczność sfinansowania obietnic wyborczych Platformy Obywatelskiej.

Zwiększenie deficytu będzie oznaczało głębsze zadłużenie państwa. Jak pisze portal RMF24.pl, w kasie państwa nie ma już żadnych rezerw, więc jedynym wyjściem jest emisja obligacji i pożyczki. To sprawia, że w kolejnych latach trzeba będzie spłacać rosnące zobowiązania.

Perspektywy zaciągania długu

Ekonomiści przewidują, że deficyt sektora finansów publicznych według metodologii unijnej wyniesie w 2024 r. nieco ponad 5 proc. PKB. Jeszcze we wrześniowym projekcie założono 4,5 proc. To oznacza, że pole manewru rządu Tuska w zakresie zaciągania nowych zobowiązań będzie coraz mniejsze.

Podwyżki dla nauczycieli i urzędników

Główną przyczyną zwiększonego deficytu budżetowego będzie konieczność sfinansowania przez rząd Donalda Tuska obietnic wyborczych. W szczególności chodzi o podwyżki dla budżetówki. Platforma Obywatelska zapowiedziała bowiem 30-procentową podwyżkę płac dla nauczycieli i 20-procentową dla całego sektora publicznego od 1 stycznia 2024 roku.

Te posunięcia znacząco zwiększą wydatki budżetu państwa na wynagrodzenia w administracji i oświacie. Według ekonomistów banku PKO BP, koszt samych podwyżek oszacowano na około 42 mld zł. Oznacza to ogromne dodatkowe obciążenie dla finansów publicznych.

Podwyżki dla nauczycieli i urzędników stanowią największy pojedynczy czynnik zwiększający deficyt w projekcie budżetu na 2024 rok.

Skutki podwyżek

Poza bezpośrednim wpływem na wzrost deficytu i potrzebę zaciągania dodatkowych zobowiązań, zapowiedziane przez Platformę Obywatelską podwyżki dla budżetówki rodzą ryzyko efektu domina.

Inne grupy zawodowe mogą domagać się podobnych podwyżek, co jeszcze mocniej uderzy w i tak napięte finanse publiczne. Ponadto, wyższe płace w sektorze publicznym oznaczają wyższą presję płacową także w sektorze prywatnym.

Czytaj więcej: Masowe zwolnienia w Spotify - Czy twoje stanowisko jest zagrożone?

Koszt obietnic PO

Oprócz podwyżek dla nauczycieli i urzędników, rząd Donalda Tuska musi znaleźć w budżecie pieniądze także na inne obietnice złożone przez Platformę Obywatelską w kampanii wyborczej.

W szczególności chodzi o następujące programy:

  • Program "Aktywna mama" (tzw. świadczenia opiekuńcze "babciowe")
  • Druga waloryzacja rent i emerytur
  • "Wakacje składkowe" dla przedsiębiorców

Łączny koszt tych obietnic szacowany jest przez ekonomistów na około 42 mld zł. Po uwzględnieniu dodatkowych wpływów podatkowych, kwota netto wyniesie 38 mld zł. To dalsze obciążenie dla i tak napiętego projektu budżetu na 2024 rok.

Oszczędności rządu Tuska

Najważniejsza ustawa dla ekipy Tuska. Co czeka PiS?

Rząd Donalda Tuska zapowiada oszczędności polegające na przeglądzie części wydatków, które w ostatnim okresie znacząco wzrosły. Chodzi przede wszystkim o obniżenie niektórych dotacji i subwencji wprowadzonych przez poprzedni rząd.

Według szacunków ekonomistów banku Santander oszczędności te wyniosą około 20 mld zł. Ma to pozwolić na częściowe złagodzenie skutków zwiększonych obciążeń po stronie wydatków budżetowych.

Wyszczególnienie Kwota [mld zł]
Podwyżki dla nauczycieli i urzędników 42
Inne obietnice (netto) 38
Razem dodatkowe wydatki 80
Oszczędności 20

Jednak, jak wynika z zestawienia, oszczędności rządu Tuska pokryją tylko część dodatkowych wydatków wynikających z realizacji obietnic wyborczych. Ostatecznie projekt budżetu na 2024 może zakładać deficyt sięgający nawet 200 mld zł.

Opinie ekonomistów

Ekonomiści są zgodni, że projekt budżetu na 2024 rok przedstawiony przez rząd Donalda Tuska niesie ze sobą bardzo duże ryzyko pogorszenia stabilności finansów publicznych. Rosnący deficyt i konieczność zaciągania dodatkowych zobowiązań mogą negatywnie wpłynąć na perspektywy rozwojowe Polski.

Z drugiej strony, część obietnic wyborczych była nieunikniona i trudno byłoby wycofać się z nich bez poniesienia kosztów politycznych. Dlatego rząd stoi przed trudnym zadaniem godzenia dążenia do realizacji programu z koniecznością zachowania stabilności finansowej państwa.

Rekomendacje

Eksperci zalecają, by rząd jak najszybciej opracował szczegółowy plan naprawy finansów publicznych. Musi on zakładać z jednej strony ograniczenie części wydatków, a z drugiej reformę systemu podatkowego, która zwiększy wpływy budżetowe i pozwoli uniknąć nadmiernego zadłużania kraju.

Przyszłość PiS

Rosnący deficyt budżetowy oraz konieczność głębokiej reformy finansów publicznych mogą stanowić poważne zagrożenie dla przyszłości politycznej Prawa i Sprawiedliwości.

Opozycja już zapowiada, że będzie przedstawiać rząd Donalda Tuska jako ekipę nieudolną i nieodpowiedzialną, która swoimi decyzjami zrujnuje finanse publiczne. Taki przekaz może znacząco osłabić notowania Platformy Obywatelskiej i jej koalicjantów.

Dlatego odpowiedzialne zarządzanie budżetem i szybkie podjęcie działań sanujących finanse państwa będzie kluczowe dla utrzymania poparcia społecznego przez obóz rządzący. W przeciwnym razie scenariusz powrotu PiS do władzy stanie się realny.

Podsumowanie

W moim artykule omówiłem kwestię projektu budżetu na 2024 rok przedstawionego przez nowy rząd Donalda Tuska. Kluczowym elementem jest tutaj znaczny wzrost zakładanego deficytu budżetowego w porównaniu z założeniami poprzedniego rządu. Głównym powodem tego stanu rzeczy jest konieczność znalezienia środków na sfinansowanie przez Platformę Obywatelską obietnic wyborczych, takich jak podwyżki dla nauczycieli i całego sektora budżetowego.

Przeanalizowałem skutki tych działań dla stabilności finansów publicznych. Rosnący deficyt i dług publiczny oznaczają większe pole do ataku ze strony opozycji oraz mniejsze możliwości prowadzenia elastycznej polityki gospodarczej przez rząd. Dlatego kluczowe jest opracowanie planu sanacji finansów państwa obejmującego ograniczenie części wydatków po stronie budżetu.

Przedstawiłem również opinię ekonomistów, którzy ostrzegają przed nadmiernym zadłużaniem kraju i apelują o reformę systemu podatkowego. Zwiększenie wpływów podatkowych pozwoliłoby złagodzić negatywne skutki realizacji kosztownych obietnic wyborczych przez nowy rząd.

Podsumowując, uważam że odpowiedzialna polityka budżetowa będzie kluczowa dla utrzymania przez obóz rządzący poparcia społecznego i powstrzymania ofensywy ze strony opozycji. Tylko w ten sposób możliwe będzie uniknięcie scenariusza powrotu do władzy PiS w kolejnych wyborach.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Dom Freddiego Mercury'ego na sprzedaż. Właścicielka oczekuje wysokiej sumy
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Polski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?
NewsPolski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?

"polski chatgpt Bielik, rodzimy model AI oparty na języku polskim, zadebiutował z kilkoma potknięciami. Jego twórcy przyznają, że ograniczona baza danych stanowi wyzwanie dla stworzenia w pełni funkcjonalnego polskiego chatbota"