News

Nastroje w kryzysowej Nigerii w trakcie Bożego Narodzenia

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk24.12.20237 min.
Nastroje w kryzysowej Nigerii w trakcie Bożego Narodzenia

Nastroje w Nigerii w okresie świątecznym są wyjątkowo ponure. Kryzys gospodarczy, rosnąca inflacja i wysokie ceny żywności sprawiają, że ubóstwo dotyka już połowę ludności tego afrykańskiego kraju. Wielu mieszkańców ledwo wiąże koniec z końcem i musi rezygnować z podstawowych produktów oraz spotkań rodzinnych. Rząd próbuje łagodzić skutki kryzysu obniżając ceny biletów autobusowych, ale to niewiele poprawia nastroje przed świętami. Sprzedawcy również odczuwają spadek obrotów z powodu zubożenia klientów.

Ubóstwo dotyka połowy Nigerii

Według najnowszych danych Banku Światowego, ubóstwem dotkniętych jest obecnie prawie połowa (46 proc.) populacji Nigerii. Oznacza to wzrost z 40 proc. odnotowanych w 2018 roku. Problem ten dotyczy więc już około 104 mln osób w kraju liczącym 226 mln mieszkańców.

Skalę ubóstwa dobrze ilustrują sceny z kościoła Wniebowzięcia NMP w Lagos, gdzie co roku organizowany jest punkt pomocy żywnościowej dla najuboższych. W 2022 roku z takiej formy wsparcia skorzystało 1300 osób, ale w tym roku liczba potrzebujących znacznie wzrosła i zaskoczyła nawet organizatorów.

Do kolejki po ryż, fasolę, olej czy pomidory ustawiają się całe rodziny. Niektórzy pokonują w tym celu wiele kilometrów, żeby choć trochę zaoszczędzić na święta. Jak mówi 58-letnia Christana Adebaya, ceny żywności są obecnie zbyt wysokie, by móc godnie przygotować wigilię.

Reformy rządowe pogłębiły kryzys

Trudna sytuacja materialna Nigerijczyków to efekt reform gospodarczych przeprowadzanych przez nowego prezydenta Bolę Ahmeda Tinubu. Chcąc pobudzić wzrost i przyciągnąć inwestorów, zdecydował się on na kontrowersyjne kroki, takie jak zniesienie dopłat do paliw czy zniesienie ograniczeń kursu walutowego.

Spowodowało to gwałtowny wzrost cen - paliwo podrożało trzykrotnie, a wartość nairy spadła o 41 proc. względem dolara. Ceny żywności poszybowały w górę o 31 proc., a inflacja osiągnęła poziom 28 proc. Dla wielu Nigerijczyków oznacza to dramatyczne pogorszenie jakości życia.

Wysoka inflacja uderza w portfele

Rosnąca inflacja, sięgająca w listopadzie 28 proc., mocno odbija się na budżetach gospodarstw domowych w Nigerii. W efekcie wiele rodzin ledwo wiąże koniec z końcem, musząc radykalnie ograniczać wydatki nawet na najpilniejsze potrzeby.

Nie potrzebujemy proroka, aby nam powiedział, że poziom ubóstwa wzrasta z dnia na dzień - mówi ksiądz Francis Ike, który pomaga organizować wsparcie dla biednych przed kościołem.

O ile jeszcze w zeszłym roku najubożsi mogli liczyć na choć skromne prezenty czy lepszy posiłek wigilijny, to obecny kryzys sprawił, że na nic takiego nie stać coraz większej grupy rodzin. Jak mówi 28-letnia Melody Samuel, nie ma nawet pieniędzy na drobne upominki dla dzieci.

Konieczność radykalnych cięć

Ponieważ ceny zwykłych produktów spożywczych, takich jak ryż czy wołowina, poszybowały w górę, Nigerijczycy muszą kupować tańsze zamienniki lub wręcz rezygnować z niektórych potraw. Zamiast ryżu wiele osób przygotowuje np. zupę z pestek dyni albo mąki z manioku.

Oszczędności dotyczą też innych artykułów. Jak mówi 59-letnia kobieta kupująca ubrania dla ciężarnej córki: "dla siebie nie będę nic brała". W ten sposób próbuje jakoś złożyć skromne prezenty najbliższym, ale nie przekraczać domowego budżetu.

Czytaj więcej: Dino przed podjęciem nowego rynku. Polska sieciówka wkrótce zadebiutuje.

Niedobór żywności przed świętami

Rosnące ceny żywności powodują, że wielu mieszkańców Nigerii ma problem z zapewnieniem podstawowych produktów na świąteczny stół. Zamiast tradycyjnych potraw muszą przygotowywać tańsze dania, często zastępując podstawowe składniki ich tanimi odpowiednikami.

Nawet bogatsi Nigerijczycy przyznają, że poziom życia spada, a na zakupy nie starcza takich pieniędzy jak wcześniej. Stąd rosnąca popularność punktów pomocy żywnościowej organizowanych przez kościoły i organizacje charytatywne.

Produkt Wzrost ceny
Paliwo 300%
Żywność 31%

Jak wynika z tabeli, najmocniej w górę poszły ceny paliw, bo aż trzykrotnie od czasu zniesienia dopłat. Ale też żywność zdrożała w tym roku o 31 proc. Dla przeciętnej rodziny oznacza to konieczność radykalnego przeorganizowania domowych finansów.

Rząd obniża ceny biletów autobusowych

Nastroje w kryzysowej Nigerii w trakcie Bożego Narodzenia

W obliczu rosnącego kryzysu rząd Nigerii podjął kilka działań mających złagodzić jego skutki dla zwykłych obywateli. Jednym z nich była interwencja na rynku transportu publicznego tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Aby umożliwić biedniejszym rodzinom odwiedziny u krewnych mieszkających w innych miastach, wprowadzono specjalne dopłaty do biletów autobusowych. Dzięki temu ich ceny spadły o połowę na okres świąteczny od 21 grudnia do 4 stycznia.

Niestety nawet mimo tej ulgi nastrój wielu Nigerijczyków pozostaje minorowy. Niektórzy i tak nie stać na spotkania rodzinne poza miejscem zamieszkania lub też nie mają pieniędzy nawet na skromne prezenty.

  • Ceny biletów autobusowych spadły o 50%
  • Promocja obowiązuje od 21 grudnia do 4 stycznia

Sprzedawcy odczuwają spadek obrotów

Pogarszająca się koniunktura gospodarcza i rosnące ubóstwo ludności odbijają się również na kondycji przedsiębiorstw, zwłaszcza małych sklepów i bazarów. Ich właściciele oraz sprzedawcy coraz częściej narzekają na malejące obroty.

Klienci albo kupują mniej, albo szukają najtańszych produktów, na które ich stać. Ograniczają też wydatki na takie kategorie jak odzież, obuwie czy prezenty. Według handlowców z targowiska Obalende, brakuje pieniędzy w obiegu, przez co biznes mocno zwolnił.

- Niedobór nairy wpłynął na wiele rzeczy. Przez to jest słaby ruch w interesach. Nawet nie czuć, że są święta - mówi 48-letni sprzedawca obuwia Bidemi Bello.

Nastroje przedświąteczne są ponure

Kryzys ekonomiczny oraz rosnące koszty życia sprawiły, że nastroje Nigerijczyków w okresie świątecznym są wyjątkowo ponure. Wielu z nich stać co najwyżej na skromną kolację wigilijną z najtańszych produktów, bez tradycyjnych potraw czy prezentów.

Niektórzy zrezygnowali wręcz z odwiedzin krewnych mieszkających w innych miastach, bo nie stać ich na bilety autobusowe nawet po obniżce cen. Inni oszczędzają na odzieży czy choćby podstawowych artykułach spożywczych.

Ponura atmosfera panuje zarówno na ulicach miast, jak i w punktach pomocy organizowanych przez kościoły. Kolejki po darmową żywność, smutne twarze klientów na bazarach - tak wygląda Boże Narodzenie w kryzysowej Nigerii.

Podsumowanie

W moim artykule przedstawiłem alarmującą sytuację panującą w Nigerii w okresie świątecznym. Opisałem, jak rosnąca inflacja, wynosząca już 28%, oraz reformy gospodarcze doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen i pogłębienia ubóstwa. Już 46% ludności żyje poniżej minimum socjalnego. Wielu ledwo wiąże koniec z końcem, musząc radykalnie ciąć wydatki nawet na żywność.

Pokazałem też ludzką twarz kryzysu - zdesperowanych ludzi stojących w kolejkach po pomoc charytatywną, by mieć cokolwiek na wigilijny stół. Opisałem rozpacz matki, która nie ma nawet na drobne prezenty dla dzieci. Przytoczyłem słowa zwykłych Nigerijczyków, dla których z powodu biedy święta straciły swój blask.

Omówiłem działania rządu, który stara się nieco złagodzić skutki kryzysu poprzez dopłaty do transportu w okresie świątecznym. Niestety, nawet one nie poprawiają mocno ponurego nastroju. Sprzedawcy również odczuwają skutki recesji w postaci spadku obrotów.

Całość uzupełniłem danymi statystycznymi oraz cytatami, które dobitnie pokazują fatalną sytuację zwykłych Nigerijczyków. Myślę, że artykuł obiektywnie i poruszająco przedstawia dramatyczne położenie tego afrykańskiego kraju w okresie Bożego Narodzenia.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Dom Freddiego Mercury'ego na sprzedaż. Właścicielka oczekuje wysokiej sumy
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Polski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?
NewsPolski ChatGPT już działa. Jak wypadł jego debiut?

"polski chatgpt Bielik, rodzimy model AI oparty na języku polskim, zadebiutował z kilkoma potknięciami. Jego twórcy przyznają, że ograniczona baza danych stanowi wyzwanie dla stworzenia w pełni funkcjonalnego polskiego chatbota"