News

Niemcy w ekonomicznym niebezpieczeństwie: rośnie liczba bankructw

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk28.11.20236 min.
Niemcy w ekonomicznym niebezpieczeństwie: rośnie liczba bankructw

Według najnowszych danych, w Niemczech obserwuje się niepokojący trend gospodarczy - rośnie liczba bankructw (zwłaszcza w handlu detalicznym, szpitalnictwie i przemyśle maszynowym). Jednocześnie kraj ten boryka się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników, co zagraża jego dobrobytowi. Niemcy stają więc w obliczu poważnych wyzwań ekonomicznych.

Kluczowe wnioski:
  • W 2022 roku wróciła fala dużych upadłości firm w Niemczech, podobnie jak miało to miejsce w 2020 r.
  • Brakuje specjalistów na niemieckim rynku pracy, a ściąganie ich z zagranicy jest utrudnione przez biurokrację i inne bariery.
  • Obywatele Niemiec z większą ostrożnością wydają pieniądze, sprawdzając uprzednio ceny produktów.
  • Kraj ten traci atrakcyjność dla imigrantów przez skomplikowany język, problemy mieszkaniowe i mało elastyczny system opieki nad dziećmi.
  • Niemcy stoją w obliczu wyzwań zagrażających ich dotychczasowemu dobrobytowi.

Wzrost liczby bankructw w Niemczech

Według najnowszych danych ubezpieczyciela Alianze Trade, w Niemczech obserwowany jest niepokojący trend gospodarczy - rośnie liczba dużych bankructw firm. Zjawisko to przypomina sytuację z 2020 roku, kiedy również odnotowano wysoką falę upadłości.

Jak wskazuje ekspert ds. bankructw Maxime Lemerle, cytowany przez portal dw.com, w 2022 roku szczególnie wiele dużych przypadków niewypłacalności wystąpiło w handlu detalicznym (zwłaszcza w branży odzieżowej), szpitalnictwie oraz przemyśle maszynowym. Przez duże upadłości rozumie się tutaj bankructwa firm o rocznych obrotach przekraczających 50 mln euro.

Handel detaliczny pod presją

Branża handlu detalicznego, a zwłaszcza segment odzieżowy, została mocno dotknięta przez niekorzystne trendy gospodarcze. Wysoka inflacja i rosnące koszty życia powodują, że konsumenci ograniczają wydatki na dobra nie pierwszej potrzeby lub poszukują tańszych produktów.

Skutkuje to gwałtownym spadkiem przychodów wielu firm modowych, które nie są w stanie sprostać swoim zobowiązaniom finansowym. Tylko w 2022 roku zbankrutowało już kilka znanych marek odzieżowych działających na niemieckim rynku.

Kłopoty niemieckiego handlu detalicznego

Problemy finansowe branży handlu detalicznego w Niemczech nie ograniczają się jedynie do segmentu odzieżowego. Również inne segmenty, jak elektronika użytkowa, meble czy artykuły gospodarstwa domowego odnotowują gwałtowny spadek sprzedaży.

Winą za ten stan rzeczy obarcza się rosnącą inflację, wojnę w Ukrainie i związane z nią wzrosty cen energii, a także spowolnienie gospodarcze. W efekcie niemieccy konsumenci ograniczają wydatki do niezbędnego minimum, co odbija się na kondycji finansowej wielu przedsiębiorstw.

Eksperci spodziewają się, że w najbliższych miesiącach może dojść do kolejnych głośnych bankructw firm handlowych. Jeśli obecne niekorzystne uwarunkowania gospodarcze się utrzymają, wiele przedsiębiorstw może nie przetrwać nadchodzącej zimy.

Czytaj więcej: Tajemnice Doradcy Glapińskiego Zasypani Milionami: Szokujące Fakty Oczekują na Odkrycie

Problemy szpitali i przemysłu maszynowego

Fala bankructw w Niemczech nie omija również tak newralgicznych sektorów jak służba zdrowia i przemysł maszynowy. Placówki medyczne borykają się ze wzrostem kosztów energii i inflacją, a fabryki zakłóceniami łańcuchów dostaw i spadkiem popytu na ich produkty.

Sektor gospodarki Główne przyczyny problemów
Szpitalnictwo - wzrost cen energii
- inflacja
- rosnące koszty personelu
Przemysł maszynowy - zakłócone łańcuchy dostaw
- spadek popytu
- wahania kursów walut

W efekcie coraz więcej szpitali i fabryk ogłasza niewypłacalność lub podejmuje drastyczne kroki oszczędnościowe. Jeśli sytuacja się nie poprawi, zagrożone mogą być miejsca pracy, a nawet ciągłość działania tych instytucji.

Służba zdrowia na krawędzi

Sektor ochrony zdrowia w Niemczech od dawna borykał się z problemami finansowymi, jednak obecny kryzys gospodarczy znacząco pogłębił jego trudną sytuację. Koszty energii wzrosły nawet kilkukrotnie, podobnie ceny leków i wyposażenia.

W połączeniu z chronicznym niedofinansowaniem, oznacza to że coraz więcej szpitali balansuje na granicy bankructwa. Pacjenci odczują to w postaci pogorszenia jakości usług, długich kolejek lub nawet zamykania oddziałów. Pilnie potrzebna jest reforma całego systemu, aby uniknąć załamania.

Niedobór wykwalifikowanych pracowników

Niemcy w ekonomicznym niebezpieczeństwie: rośnie liczba bankructw

Oprócz rosnącej liczby bankructw, niemiecka gospodarka boryka się z jeszcze jednym poważnym problemem - niedoborem wykwalifikowanych pracowników. Dotkliwy brak inżynierów, specjalistów IT czy pielęgniarek coraz mocniej daje się we znaki pracodawcom.

Zjawisko to ma swoje źródło m.in. w niskim przyroście naturalnym oraz niewystarczającej liczbie absolwentów kierunków technicznych na uczelniach. Tymczasem zapotrzebowanie na wyspecjalizowane kadry nieustannie rośnie, co grozi paraliżem całych branż.

Niestety, jak twierdzą eksperci, sprowadzenie fachowców z zagranicy jest obecnie znacznie utrudnione. Niemcy, mimo swojego bogactwa, tracą atrakcyjność na arenie globalnej.

Trudności w ściąganiu specjalistów z zagranicy

Mimo pilnej potrzeby uzupełnienia niedoborów kadrowych, Niemcy napotykają coraz większe trudności ze ściąganiem wykwalifikowanych specjalistów z zagranicy. Kraj ten boryka się bowiem z problemem coraz gorszego wizerunku na arenie międzynarodowej.

Co mamy im do zaproponowania? Jeden z najbardziej skomplikowanych języków Europy, katastrofalny rynek mieszkaniowy, powolną biurokrację i mało miejsc w przedszkolach przy mało elastycznych godzinach ich otwarcia — stwierdził Rainer Dulger, szef Federalnego Zrzeszenia Pracodawców.

Bez rozwiązania tych problemów trudno będzie skłonić wykwalifikowanych pracowników z innych krajów do osiedlania się w Niemczech. To z kolei przełoży się na spadek innowacyjności i produktywności niemieckiej gospodarki.

Niemcy tracą atrakcyjność dla imigrantów

Choć Niemcy słyną ze swojego dobrobytu i rozwiniętej gospodarki, kraj ten traci atrakcyjność w oczach potencjalnych imigrantów. Zniechęcają ich przede wszystkim:

  • Skomplikowany język niemiecki, uznawany za jeden z najtrudniejszych w Europie.
  • Poważny kryzys na rynku mieszkaniowym - brakuje mieszkań, a te dostępne są bardzo drogie.
  • Biurokratyczna machina państwowa, która sprawia, że nawet prozaiczne sprawy ciągną się miesiącami.
  • Niewystarczająca liczba miejsc w przedszkolach i sztywne godziny ich otwarcia, które kłócą się z potrzebami pracujących rodziców.

Te kwestie w połączeniu z rosnącą falą bankructw firm zniechęcają wykwalifikowanych pracowników do szukania pracy w Niemczech. Dopóki rząd nie zajmie się tymi problemami, trudno liczyć na poprawę sytuacji.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. W środę posłanka zastąpi Mariusza Kamińskiego. Jego ślubowanie w Sejmie.
  2. Belka wytknął błąd kancelarii Morawieckiego w nowym raporcie
  3. Zaskakujące wydarzenia na konferencji Adama Glapińskiego - co się stało?
  4. Jak sztuczna inteligencja zastępuje nauczycieli? Futuroznawcy podają, że ruszyły zwolnienia
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły