News

Niespotykane Tępo Wydobycia i Sprzedaży Węgla - Nowy Rekord na horyzoncie!

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk01.12.20238 min.
Niespotykane Tępo Wydobycia i Sprzedaży Węgla - Nowy Rekord na horyzoncie!

Niespotykane Tępo Wydobycia i Sprzedaży Węgla - Nowy Rekord na horyzoncie! W tym roku od marca do sierpnia kopalnie co miesiąc wydobywały więcej węgla niż sprzedawały. Mimo że we wrześniu po raz pierwszy wielkość produkcji i sprzedaży zostały zrównoważone, to już w październiku znów była nadwyżka wydobycia nad sprzedażą.

Kluczowe wnioski:
  • W ciągu 10 miesięcy 2022 roku wydobycie węgla spadło o 9,3%, a sprzedaż aż o 14,7%.
  • W czerwcu padł historyczny rekord najniższej miesięcznej sprzedaży węgla z polskich kopalń.
  • Na koniec października na zwałach leżało ponad 3,9 mln ton niesprzedanego surowca.
  • W 2021 roku miesięczna produkcja węgla równała się sprzedaży, a kopalnie sprzedawały całą swoją miesięczną produkcję.
  • W 2022 roku tylko w 3 miesiącach sprzedaż przewyższyła wydobycie.

Rekordowa nadprodukcja węgla

W tym roku polskie kopalnie zmagają się z niespotykaną wcześniej nadprodukcją węgla. Od marca do sierpnia każdego miesiąca wydobywały więcej węgla niż były w stanie sprzedać. We wrześniu po raz pierwszy osiągnięto równowagę między poziomem produkcji a sprzedaży. Jednak już w październiku znów odnotowano nadwyżkę wydobycia nad sprzedażą, choć na szczęście nie tak znaczną jak wcześniej.

Niestety nawet we wrześniu, gdy sprzedaż zrównała się z produkcją, kopalnie nie były w stanie sprzedać całości wyprodukowanego w danym miesiącu węgla. Część surowca trafiała więc na zwały. Taka sytuacja nie miała miejsca w 2021 roku, gdy miesięczne wielkości produkcji i sprzedaży były zrównoważone, a kopalnie na bieżąco zbywały całą swoją miesięczną produkcję.

W efekcie rekordowej nadprodukcji, na koniec października 2022 roku na przykopalnianych zwałach zalegało ponad 3,9 mln ton niesprzedanego węgla. Dla porównania, rok wcześniej było to 1,4 mln ton. Nadprodukcja spowodowała więc niemal 3-krotny wzrost ilości niezagospodarowanego węgla.

Gigantyczny przyrost "martwych" zapasów węgla

Zwały węgla, potocznie nazywane "sztucznymi hałdami", stanowią olbrzymi problem dla polskiego górnictwa. Magazynowanie niesprzedanego surowca jest bardzo kosztowne, wiąże się też z ryzykiem samozapalenia.

W czerwcu 2022 roku na zwały trafiło ponad 800 tys. ton węgla. Był to rekordowy przyrost ilości "martwych" zapasów węgla w historii polskiego górnictwa. Tak znacząca nadwyżka wydobycia nad sprzedażą w jednym miesiącu została odnotowana po raz pierwszy.

Nadprodukcja węgla i brak zbytu są bardzo niepokojącymi sygnałami dla polskiego górnictwa. Wskazują na poważne nierównowagi na rynku i duży spadek popytu w stosunku do możliwości produkcyjnych branży.

Dynamika przyrostu ilości węgla zalegającego na hałdach jest zatrważająca. Jeszcze pod koniec 2021 roku było to 2,2 mln ton. W ciągu zaledwie 10 miesięcy 2022 roku stan zapasów urósł więc o ponad 1,7 mln ton, przekraczając już niemal 4 mln ton.

Najgorszy w historii czerwiec pod względem sprzedaży węgla

Czerwiec 2022 roku przeszedł do historii jako najgorszy w całej dotychczasowej historii polskiego górnictwa pod względem sprzedaży węgla. W tym miesiącu kopalnie sprzedały jedynie niewiele ponad 3 mln ton surowca. Był to najniższy wynik od wielu lat. Rok wcześniej, czyli w czerwcu 2021 roku sprzedano prawie 4,2 mln ton węgla, czyli o 1,2 mln ton więcej.

Nawet w pandemicznym, kryzysowym okresie w maju 2020 roku kopalnie sprzedały więcej węgla (3,5 mln ton) niż teraz, w czerwcu 2022 roku. Na skutek załamania popytu w obliczu galopujących cen węgla padł więc historyczny rekord najniższej miesięcznej sprzedaży surowca.

2021 r. czerwiec 4,2 mln ton
2022 r. czerwiec 3 mln ton

Taka drastyczna nierównowaga między podażą a popytem na polskim rynku węglowym nie wróży dobrze. Nie ma szans na zagospodarowanie całej ilości produkowanego węgla, dlatego kopalnie zmuszone będą do ograniczania wydobycia.

Gdyby utrzymała się tak niska sprzedaż surowca jak w czerwcu, to do końca roku na zwałach zaległoby dodatkowe ok. 6 mln ton węgla. Kopalnie mają jednak szansę na ograniczenie tej nadprodukcji w kolejnych miesiącach.

Oczekiwany spadek wydobycia i sprzedaży w całym 2022 roku

Na podstawie wyników z pierwszych 10 miesięcy 2022 roku, można oczekiwać wyraźnego spadku zarówno wydobycia, jak i sprzedaży węgla w całym br. W porównaniu z 2021 rokiem.

W tym okresie łączna wielkość krajowego wydobycia węgla wyniosła ok. 39,7 mln ton, podczas gdy rok wcześniej było to 43,8 mln ton. Oznacza to spadek o 9,3%. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja po stronie sprzedaży. Do października sprzedano 37,7 mln ton węgla, czyli o 14,7% mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku.

W 2022 roku rekordowo niskie poziomy zarówno produkcji, jak i sprzedaży surowca odnotowano w kwietniu oraz lipcu. Niewykluczone, że do końca roku te wyniki jeszcze się pogorszą. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprzedaż, która i tak spada znacznie szybciej niż wydobycie.

Czytaj więcej: Niezwykły pociąg-bufet Buffetta dociera w pobliże linii frontu na Ukrainie

Ponad 3,9 miliona ton niesprzedanego węgla na zwałach

Jak już wspomniano, na koniec października 2022 na terenie polskich kopalń zalegały ogromne ilości niesprzedanego węgla, szacowane na ponad 3,9 mln ton. Dla porównania jeszcze rok wcześniej było to 1,4 mln ton. W ciągu zaledwie 12 miesięcy nastąpił więc przyrost o 2,5 mln ton, czyli ponad dwukrotnie więcej niż leżało na zwałach na koniec 2021 roku!

Co więcej, jeszcze pod koniec grudnia 2021 roku łączne "martwe" zapasy węgla wynosiły 2,2 mln ton. Oznacza to, że w ciągu 10 miesięcy tego roku na zwały trafiło dodatkowe 1,7 mln ton, powiększając stan nadwyżki niesprzedanego surowca prawie dwukrotnie w stosunku do końca zeszłego roku.

A przecież do końca 2022 roku pozostały jeszcze 2 miesiące, podczas których najprawdopodobniej będzie się dalej powiększała różnica między nadprodukcją a możliwościami sprzedaży. Jest zatem bardzo prawdopodobne, że na koniec roku całkowita masa niezagospodarowanego węgla przekroczy 4 mln ton.

Ponad 800 tys. ton nadwyżki wydobycia w czerwcu

Najbardziej krytycznym miesiącem pod względem przyrostu "martwych" zapasów był wspomniany już czerwiec 2022 roku. Wtedy to na zwały trafiło ponad 800 tys. ton nadmiernie wyprodukowanego węgla, na który nie było chętnych nabywców.

Był to najwyższy miesięczny przyrost niesprzedanego węgla w historii polskiego górnictwa. Jeszcze nigdy wcześniej nie odnotowano tak gigantycznej nierównowagi między podażą a popytem na krajowym rynku węglowym. To bardzo niepokojący sygnał.

W 2021 roku produkcja równała się sprzedaży

Niespotykane Tępo Wydobycia i Sprzedaży Węgla - Nowy Rekord na horyzoncie!

Aby lepiej uzmysłowić skalę załamania rynku węgla w 2022 roku, warto porównać obecną sytuację do tej sprzed roku. Jeszcze w 2021 roku polskie kopalnie nie miały problemów ze zbytem całej swojej miesięcznej produkcji węgla.

Miesięczne wielkości wydobycia i sprzedaży były wtedy zrównoważone. Oznacza to, że ilość wydobywanego co miesiąc surowca równała się mniej więcej ilości sprzedawanego węgla. Nie powstawała praktycznie żadna nadwyżka, którą trzeba byłoby gromadzić na zwałach.

W 2021 roku kopalnie z reguły na bieżąco sprzedawały więc całą swoją miesięczną produkcję, nie gromadząc nadmiernych zapasów. Sytuacja diametralnie się zmieniła na niekorzyść branży w 2022 roku, co obrazują przedstawione wcześniej dane.

Podsumowanie

W moim artykule przyjrzałem się bezprecedensowej sytuacji, z jaką zmaga się obecnie polskie górnictwo węglowe. Od marca do października 2022 roku kopalnie notowały gigantyczną nadprodukcję węgla, którego nie były w stanie sprzedać. Tylko we wrześniu osiągnięto równowagę pomiędzy wielkością wydobycia a sprzedaży.

Skutkiem tego jest lawinowy przyrost ilości niesprzedanego węgla, który ląduje na zwałach przy kopalniach. Na koniec października było to już ponad 3,9 mln ton! Dla porównania, w analogicznym okresie 2021 roku leżało tam 1,4 mln ton. Mamy więc do czynienia z niemal 3-krotnym wzrostem "martwych" zapasów w ciągu zaledwie roku.

Najgorsza pod względem sprzedaży węgla był czerwiec 2022. Padł wtedy historyczny negatywny rekord, bo kopalnie sprzedały tylko 3 mln ton surowca. To o 1,2 mln ton mniej niż w czerwcu 2021! Ponadto w br. notuje się 2-cyfrowe spadki zarówno wydobycia, jak i sprzedaży węgla w ujęciu rok do roku.

Z perspektywy 2022 roku widać jak na dłoni, że boom na węgiel był tylko chwilowy. Nie udało się odbudować rynku do poziomu sprzed pandemii. Dane jasno pokazują też nierównowagę między możliwościami produkcyjnymi polskiego górnictwa a faktycznym popytem.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły