News

Odwrócona sytuacja PiS: Jak nowa władza zmierzy się z nieoczekiwanym wyzwaniem?

Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk27.11.20237 min.
Odwrócona sytuacja PiS: Jak nowa władza zmierzy się z nieoczekiwanym wyzwaniem?

Odwrócona sytuacja PiS: Chociaż na pierwszy rzut oka wskaźniki gospodarcze Polski nie wyglądają źle, to według ekonomistów nowa władza będzie miała do czynienia z nieoczekiwanym wyzwaniem w postaci pogarszającej się kondycji finansów publicznych oraz hamujących silników wzrostu gospodarczego.

Kluczowe wnioski:

  • Rosnący dług publiczny zagraża utratą wiarygodności finansowej Polski i może doprowadzić do uruchomienia procedury nadmiernego deficytu przez UE.
  • Malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym, wyczerpane możliwości implementacji rozwiązań z Zachodu oraz osłabienie wspólnego rynku UE to główne hamulce wzrostu gospodarczego.
  • Aby pobudzić gospodarkę niezbędne są inwestycje, między innymi w infrastrukturę i nowe technologie, jednak na to potrzeba ogromnych środków.
  • Choć pieniądze z KPO dadzą pewien impuls rozwojowy, to i tak konieczne będzie zaciskanie pasa i rezygnacja z niektórych kosztownych obietnic wyborczych.
  • Jeśli nie powrócimy na ścieżkę rozwoju opartego na eksporcie i inwestycjach, grozi nam coraz większa zależność od importu i spadek tempa wzrostu gospodarczego.

Gospodarka na zakręcie po odejściu PiS

Odejście Prawa i Sprawiedliwości od władzy to znaczący zwrot w historii polskiej gospodarki. Choć wskaźniki makroekonomiczne na pierwszy rzut oka nie wyglądają źle, to według ekonomistów nowy rząd stanie przed nieoczekiwanymi wyzwaniami.

Główne obawy budzi rosnący dług publiczny, który zbliża się niebezpiecznie do progów ostrożnościowych określonych przez Unię Europejską. Przypomnijmy - zgodnie z unijnymi kryteriami deficyt sektora finansów publicznych nie powinien przekraczać 3% PKB, a dług publiczny 60% PKB. Tymczasem według prognoz, na koniec 2023 roku dług publiczny Polski sięgnie ponad 59% PKB, a więc granicy, której przekroczenie może skutkować uruchomieniem procedury nadmiernego deficytu.

Nowy rząd będzie musiał uporać się z tym problemem, podejmując niepopularne decyzje o cięciach wydatków i podwyżce podatków. Inaczej Polska może stracić wiarygodność finansową i zdolność do pozyskania korzystnego finansowania potrzeb pożyczkowych.

Spirala zadłużenia

Niektórzy ekonomiści ostrzegają, że powstrzymanie narastania długu publicznego może okazać się trudniejsze niż się wydaje. Zwłaszcza, że w nadchodzących latach Polska będzie potrzebowała ogromnych nakładów inwestycyjnych m.in. na transformację energetyczną czy cyfryzację gospodarki.

Oznacza to konieczność zaciągania nowych zobowiązań, a z drugiej strony - ograniczenia części kosztownych obietnic socjalnych. Tylko w ten sposób uda się zahamować spiralę zadłużenia.

KPO i inwestycje ratunkiem dla gospodarki

Jednym z priorytetów nowego rządu będzie jak najszybsze uruchomienie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Dla polskiej gospodarki będzie to zastrzyk niezbędny do przyspieszenia inwestycji, zwłaszcza tych związanych z transformacją energetyczną i cyfryzacją.

Według szacunków, dzięki pieniądzom z KPO inwestycje w Polsce mogą wzrosnąć nawet o 100-150 mld zł rocznie. To olbrzymia szansa na modernizację kraju i ograniczenie luki inwestycyjnej, która powstała w ostatnich latach.

Mamy lukę inwestycyjną wynoszącą ok. 1 bln zł, powstałą wskutek 5-letnich zaniedbań. Przykładowo, w 2022 r. inwestycje wyniosły 500 mld zł, a zgodnie z założeniami rządu PiS powinny wynieść 750 mld zł - szacuje ekonomista Pracodawców RP.

Niestety, nawet tak znaczące zastrzyki finansowe z Unii Europejskiej nie rozwiążą wszystkich problemów. Konieczne będą również inwestycje ze środków krajowych, zarówno publicznych, jak i prywatnych.

Prywatni inwestorzy wyczekują

Dlatego rząd powinien przygotować pakiet zachęt, by przyciągnąć inwestycje ze strony firm działających w Polsce. Niestety w ostatnich latach niepewna sytuacja polityczna i gospodarcza zniechęciła wielu przedsiębiorców do realizacji nowych projektów.

Teraz nadszedł czas, by to zmienić. Tylko w ten sposób uda się naprawdę ożywić gospodarkę i zapewnić jej stabilny, długofalowy rozwój.

Czytaj więcej: Czy czekają nas podwyżki? Unia szykuje embargo na LPG z Rosji!

Jak ożywić wyhamowujące silniki wzrostu

Kolejnym wyzwaniem dla nowego rządu będzie ożywienie tradycyjnych motorów wzrostu polskiej gospodarki, które od pewnego czasu wyraźnie wyhamowują.

Najważniejszy z nich, czyli rosnąca liczba osób w wieku produkcyjnym, wkrótce przestanie działać. Wprawdzie w ostatnich 15 latach zatrudnienie gwałtownie wzrosło z 13 do 17 milionów osób, to jednak w najbliższych latach trend ten się odwróci z powodu starzenia się społeczeństwa.

Wyzwaniem będzie utrzymanie tempa wzrostu gospodarczego przy malejących zasobach pracy. Kluczowe znaczenie będą miały tu inwestycje w automatyzację i robotyzację, aby zastępować ubywającą siłę roboczą.

Silnik wzrostu Obecna sytuacja
Liczba osób w wieku produkcyjnym Szybko maleje
Implementacja rozwiązań z Zachodu W dużym stopniu wyczerpana
Eksport do krajów UE Słabnąca konkurencyjność

Jednocześnie konieczne będą reformy zachęcające starszych pracowników do pozostania na rynku pracy, np. stopniowe przechodzenie na emeryturę zamiast jednorazowego kończenia aktywności zawodowej.

Słabnąca pozycja eksportowa

Kolejnym problemem jest coraz słabsza pozycja konkurencyjna polskich produktów na unijnym rynku. W regionie jesteśmy obecnie lepsi pod tym względem jedynie od Rumunii, a wzrost protekcjonizmu i barier handlowych jeszcze bardziej utrudni ekspansję zagraniczną rodzimym firmom.

Rząd powinien zatem skoncentrować się na projektach podnoszących innowacyjność i produktywność polskiej gospodarki. Tylko w ten sposób nasze firmy będą w stanie sprostać rosnącej globalnej konkurencji.

Nowa władza zmierzy się z pustym portfelem

Odwrócona sytuacja PiS: Jak nowa władza zmierzy się z nieoczekiwanym wyzwaniem?

Nowy rząd odziedziczy po poprzednikach nie tylko gospodarkę z problemami, ale również pusty portfel. Choć w ostatnich latach utrzymywano wysokie tempo wzrostu PKB, to odbywało się to głównie dzięki zwiększonym wydatkom socjalnym, natomiast kosztem inwestycji i reform strukturalnych.

W konsekwencji, mamy obecnie napiętą sytuację fiskalną i niewielkie pole manewru budżetowego. Rząd będzie musiał balansować pomiędzy oczekiwaniami wyborców a koniecznością naprawy finansów publicznych.

  • Deficyt budżetowy sektora gg w 2022 r. wyniósł ok. 4,5% PKB,
  • Zadłużenie zbliża się do granic ostrożnościowych UE (60% PKB),
  • Potrzeby pożyczkowe rosną m.in. z powodu kosztów obsługi długu.

Te liczby pokazują, że pole manewru jest niewielkie. Dalsze zwiększanie deficytu grozi utratą wiarygodności finansowej i wzrostem kosztów obsługi długu. Z drugiej zaś strony nagłe cięcia wydatków mogą uderzyć w dynamikę PKB.

Stąd też ekonomiści apelują o rozsądną konsolidację fiskalną rozłożoną na kilka lat. Tylko w ten sposób uda się uniknąć gwałtownego hamowania gospodarki.

Nadchodzące wybory utrudnią reformy

Dodatkowo na nogi nowemu rządowi będą chciały nadepnąć zbliżające się wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego. Ich zdaniem na rok przed głosowaniami trudno będzie przeprowadzać niepopularne reformy czy cięcia.

Dlatego wiele będzie zależało od determinacji i umiejętności nowych władz do budowania poparcia społecznego dla strategicznych, acz bolesnych zmian. Inaczej z reformami może być trudno.

Czeka nas zaciskanie pasa i cięcie wydatków

Biorąc pod uwagę napiętą sytuację w finansach publicznych, jednym z pierwszych kroków nowego rządu będzie prawdopodobnie zaciskanie pasa i szukanie oszczędności w wydatkach.

Najłatwiejsza opcja to rezygnacja lub opóźnienie niektórych obietnic wyborczych poprzedników, takich jak podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł. Zdaniem ekonomistów, najpierw należałoby uporządkować finanse publiczne, a dopiero później myśleć o kolejnych transferach socjalnych.

Możliwe są również podwyżki podatków, zwłaszcza dla najbogatszych grup społecznych. To rozwiązanie popierane przez Lewicę, jednak budzące kontrowersje wśród liberałów.

Według prof. Tomkiewicza należałoby wycofać się z niektórych obietnic wyborczych, w szczególności z podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Jego zdaniem, skorzysta na tym głównie klasa średnia, a najbiedniejsi i tak zarabiają poniżej kwoty wolnej.

Wreszcie, na celowniku mogą znaleźć się tzw. wydatki sztywne budżetu - czyli m.in. 500+, 13 emerytura i inne programy socjalne. Jednak sięganie po ten bardzo wrażliwy społecznie obszar jest obarczone sporym politycznym ryzykiem.

Ograniczenie deficytu priorytetem

Mimo trudnych decyzji, ekonomiści są zgodni, że głównym celem nowego rządu powinno być jak najszybsze ograniczenie deficytu budżetowego i stabilizacja finansów publicznych.

Inaczej bowiem grozi nam coraz głębsze pogrążanie się w spiralę zadłużenia, co z kolei odbije się na przyszłych pokoleniach. Stąd też potrzeba odważnych, choć niepopularnych posunięć już na samym początku nowej kadencji.

Deficyt budżetowy zagraża przyszłości kraju

Perspektywa pogłębiania się deficytu budżetowego i dalszego zadłużania kraju napawa ekonomistów poważnym niepokojem o przyszłość Polski.

Strategia zarządzania długiem publicznym pokazuje, że znajdujemy się obecnie na granicy ryzyka utraty stabilności finansów państwa. W 2023 r. dług publiczny ma wzrosnąć do ok. 59 proc. PKB, zbliżając się niebezpiecznie do limitu 60 proc. określonego w unijnych kryteriach stabilności.Drogi Czytelniku, w powyższym artykule staraliśmy się przybliżyć najważniejsze wyzwania, jakie czekają nowy rząd w obszarze gospodarki. Choć na pierwszy rzut oka sytuacja wydaje się niezła, to pod powierzchnią czają się poważne niebezpieczeństwa.

Przede wszystkim chodzi o rosnący dług publiczny, który zagraża utratą wiarygodności finansowej Polski. Ponadto tradycyjne silniki wzrostu gospodarczego wyraźnie wyhamowują, a pozycja konkurencyjna polskiej gospodarki słabnie. Do tego nowe władze odziedziczą po poprzednikach dość pusty portfel.

Co gorsza, zbliżające się wybory (samorządowe i europejskie) dodatkowo utrudnią przeprowadzanie koniecznych, choć niepopularnych reform. Dlatego przed nowym rządem nie lada wyzwanie, by jednocześnie ożywić gospodarkę, a zarazem ograniczyć deficyt i dług publiczny.

Miejmy nadzieję, że uda mu się znaleźć złoty środek i wyprowadzić Polskę na ścieżkę stabilnego, długofalowego rozwoju. Oby nie zabrakło mu odwagi i determinacji do podejmowania trudnych, strategicznych decyzji.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Dom Freddiego Mercury'ego na sprzedaż. Właścicielka oczekuje wysokiej sumy
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Maciej Bąk
Maciej Bąk

Interesuję się rynkami finansowymi i inwestowaniem. Prowadzę blog, na którym publikuję porady z zakresu oszczędzania, lokowania kapitału, zarządzania budżetem domowym. Dzielę się swoją wiedzą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Warto płacić prowizję? Jak uniknąć pośrednika-krwiopijcy
NewsWarto płacić prowizję? Jak uniknąć pośrednika-krwiopijcy

Zatrudnienie pośrednika nieruchomości to opłacalna inwestycja. Poznaj znaki profesjonalnego agenta, jego wynagrodzenie i koszty prowizji. Dowiedz się, jak uniknąć nierzetelnych pośredników i znaleźć najlepszego specjalistę, który zapewni bezpieczną transakcję w dobrej cenie.