News

Państwowa spółka pozwana. Poseł PiS na liście.

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska29.12.20235 min.
Państwowa spółka pozwana. Poseł PiS na liście.

Enea poinformowała o planach dochodzenia roszczeń związanych z decyzjami dotyczącymi budowy bloku węglowego Ostrołęka C. Na liście osób, przeciwko którym ma zostać złożony pozew, znalazł się m.in. Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych. Inwestycję rozpoczęto w 2018 r., jednak w 2021 r. podjęto decyzję o rozbiórce bloku i budowie jednostki gazowej. Enea domaga się zwrotu 656 mln zł, twierdząc, że to wartość poniesionych strat. Paweł Jabłoński broni jednak decyzji sprzed kilku lat i jest przekonany, że ewentualny pozew skończy się porażką spółki.

Enea pozwała byłych członków zarządu o 656 milionów złotych

Spółka Enea ogłosiła w czwartek, że zamierza pozwać byłych członków zarządu o odszkodowanie w wysokości 656 milionów złotych. Roszczenia dotyczą decyzji podjętych w latach 2018-2019, związanych z budową bloku węglowego Elektrowni Ostrołęka C.

Inwestycja została rozpoczęta w 2018 roku, jednak w połowie 2021 podjęto decyzję o rozbiórce bloku i budowie jednostki gazowej. Enea uważa, że decyzje byłych władz doprowadziły do utraty ponad pół miliarda złotych i domaga się ich zwrotu.

Wiceszef MSZ na liście pozwanych

Wśród osób objętych pozwem ma znaleźć się między innymi Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych. W 2018 roku był on członkiem rady nadzorczej Enei, która współfinansowała budowę elektrowni.

Polityk broni jednak decyzji sprzed kilku lat. Uważa, że ewentualny proces skończy się porażką spółki i przestrzega przed dużymi kosztami sądowymi. Twierdzi również, że roszczenia Enei są nieuzasadnione.

1,5 miliarda złotych wydane na budowę Ostrołęki C

Blok energetyczny Ostrołęka C miał być ostatnią dużą elektrownią węglową w Polsce. Zakładano uruchomienie w 2024 roku i eksploatację przez minimum 40 lat. Była to również jedna z największych inwestycji rządowych.

Łącznie na realizację projektu wydano 1,5 miliarda złotych. Nie obejmuje to kosztów późniejszej budowy bloku gazowego. Inwestycję porzucono w 2021 roku z powodu braku opłacalności.

Kwota wydana na budowę 1,5 mld zł
Wartość roszczeń żądanych przez Eneę 656 mln zł

Finansowaniem bloku zajmowały się spółki Energa i Enea, kontrolowane przez Skarb Państwa. Budowę obiecywał w kampanii wyborczej prezydent Andrzej Duda. Rząd zapewniał również, że inwestycja umocni polską energetykę.

Kontrowersje wokół decyzji

Decyzja o rezygnacji z budowy elektrowni węglowej i postawieniu na jednostkę gazową wywołała wiele kontrowersji. Zdaniem Enei, doprowadziła ona do znacznych strat finansowych. Paweł Jabłoński broni jednak decyzji sprzed kilku lat.

Jego zdaniem Polska powinna prowadzić politykę energetyczną gwarantującą bezpieczeństwo dostaw. Według posła, inwestycje należy oceniać pod tym kątem, a nie tylko opłacalności.

Czytaj więcej: Donald Tusk zapowiada nowy organ. Cel rady fiskalnej?

Rozbiórka Ostrołęki C pochłonęła majątek

Porzucenie budowy elektrowni węglowej i decyzja o rozbiórce kosztowały majątek. Do wydatków na blok węglowy doszły koszty demontażu oraz budowa nowej jednostki gazowej w tym samym miejscu.

Mamy prawo wycofywać się z inwestycji, których rentowność jest zagrożona. I kontynuować inne, korzystne - mówił w 2021 roku prezes Orlenu Daniel Obajtek, tłumacząc decyzję o rezygnacji z Ostrołęki C.

Sprawą zajmie się prawdopodobnie sąd. Paweł Jabłoński jest przekonany, że ewentualny proces skończy się na niekorzyść Enei. Spółka będzie musiała wówczas pokryć wysokie koszty postępowania. Pozostaje pytanie, czy faktycznie decyzje sprzed kilku lat były słuszne i kto ostatecznie zapłaci rachunek.

Podsumowanie

Państwowa spółka pozwana. Poseł PiS na liście.

Przeczytałem interesujący artykuł na temat planów pozwu sądowego przeciwko byłym członkom zarządu spółki Enea. Dotyczy on decyzji podjętych kilka lat temu w sprawie budowy bloku węglowego Elektrowni Ostrołęka C, którą ostatecznie porzucono pochłaniając ogromne środki.

Zaskoczyła mnie obecność posła Pawła Jabłońskiego na liście osób objętych pozwem. Był on bowiem członkiem rady nadzorczej Enei współfinansującej tę nietrafioną inwestycję. Polityk broni jednak decyzji sprzed lat i ostrzega przed wysokimi kosztami ewentualnego procesu dla spółki.

Najbardziej niepokojące jest to, że na realizację projektu wydano 1,5 miliarda złotych, nie licząc późniejszych kosztów rozbiórki i budowy bloku gazowego. Enea domaga się teraz zwrotu ponad 650 milionów złotych, lecz czy faktycznie uda się je odzyskać? Okaże się w sądzie, choć sam mam co do tego wątpliwości.

Cała sprawa pokazuje, jak duże środki publiczne mogą zostać zmarnowane na nietrafione inwestycje forsowane przez polityków. Budowa Ostrołęki C od początku budziła kontrowersje, więc trudno uwierzyć w słuszność tamtych decyzji. Kto jednak ostatecznie zapłaci za tę porażkę - tego na razie nie wiemy.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły