News

Paraliż w ruchu na niemieckich torach, rolnicy wyruszają na drogi

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska03.02.20247 min.
Paraliż w ruchu na niemieckich torach, rolnicy wyruszają na drogi

Paraliż w ruchu na niemieckich torach, a rolnicy wyruszają na drogi - Niemcy zmagają się z poważnymi problemami. Od tygodnia trwa strajk kolejarzy, który sparaliżował krajowy transport kolejowy. Jednocześnie niezadowoleni rolnicy organizują protesty przeciwko rządowym cięciom i planują kolejną blokadę Berlina. Sytuacja pokazuje, jak skuteczne potrafią być strajki i demonstracje w Niemczech. Protestujący domagają się realizacji swoich postulatów i widać, że rząd zaczyna ustępować pod naciskiem. Jak długo jeszcze potrwa ten paraliż komunikacyjny i czy doprowadzi on do spełnienia żądań protestujących?

Rolnicy blokują Berlin

Rolnicy z landu Brandenburgia zapowiedzieli kolejną blokadę Berlina na piątek 26 stycznia. Tym razem zamierzają przyjechać traktorami do stolicy Niemiec kilkoma trasami, aby odwiedzić po kolei biura partii tworzących koalicyjny rząd - Zielonych, FDP i SPD. Będą protestować w godzinach 11-13, domagając się spełnienia swoich postulatów.

Rolnicy są niezadowoleni z wprowadzanych przez rząd cięć i oszczędności. Już wcześniej protestowali, blokując drogi w całych Niemczech. Największa manifestacja miała miejsce 15 stycznia w Berlinie. Efektem tych protestów było wycofanie się rządu z planowanego całkowitego zniesienia ulgi podatkowej na olej napędowy. Jednak rolnicy uważają, że zmiany są niewystarczające i domagają się realizacji swoich postulatów.

Żądania rolników

Podczas protestu rolnicy zamierzają przekazać nota protestacyjną, w której domagają się m.in. większych dopłat dla małych i średnich gospodarstw oraz ochrony rodzinnych farm przed upadkiem. Chcą także ograniczenia biurokracji i kontroli ze strony państwa. W przypadku braku reakcji rządu rolnicy grożą kolejnymi protestami i blokadami dróg. Jak widać, niemieccy farmerzy są zdeterminowani, by walczyć o swoje interesy.

Kolejarze paraliżują kraj

Blokady organizowane przez niezadowolonych rolników to niejedyny problem, z jakim mierzy się obecnie koalicja rządząca Niemcami. Równolegle trwa największy powojenny strajk kolejarzy, który sparaliżował niemiecki transport szynowy.

Strajk rozpoczął się we wtorek 23 stycznia od wstrzymania kursowania pociągów towarowych. Od środy nie kursują również pociągi osobowe. Protest ma potrwać do godziny 18 w poniedziałek 29 stycznia i może kosztować gospodarkę Niemiec nawet miliard euro. To pokazuje determinację strajkujących.

Żądania kolejarzy

Kolejarze domagają się przede wszystkim podwyżek płac o 7,5% z wyrównaniem od 1 stycznia 2023 roku. Chcą także gwarancji zatrudnienia oraz dodatkowych środków na szkolenia pracowników. W przypadku odmowy spełnienia postulatów strajkujący grożą sparaliżowaniem kolei nawet na kilka tygodni.

Rząd Niemiec stoi więc pod presją nie tylko niezadowolonych rolników, ale także buntujących się kolejarzy. Najbliższe dni pokażą, czy uda mu się znaleźć kompromis i rozwiązać narastające konflikty społeczne.

Rolnicy niezadowoleni z oszczędności

Rolnicy protestują przeciwko oszczędnościom wprowadzanym przez nowy rząd Niemiec. Od 8 do 15 stycznia organizowali demonstracje i blokowali drogi w całym kraju. Protesty były skierowane przeciw planom koalicji zniesienia ulgi podatkowej na olej napędowy wykorzystywany w rolnictwie.

Rząd nie uwzględnia, że rolnictwo działa na minimalnych marżach i każde dodatkowe koszta mogą doprowadzić do upadku wielu gospodarstw - mówią protestujący.

Ostatecznie rząd wycofał się z radykalnych planów, przewidując stopniowe ograniczanie ulgi w ciągu 3 lat. Jednak rolnicy uważają, że zmiany i tak uderzą w ich opłacalność i domagają się dodatkowego wsparcia dla małych, rodzinnych gospodarstw.

Żądania rolników

Rolnicy domagają się przede wszystkim zwiększenia dopłat bezpośrednich dla małych i średnich gospodarstw, które mają niższą opłacalność produkcji niż wielkopowierzchniowe farmy.

Dopłaty bezpośrednie dla małych gospodarstw +15%
Dopłaty bezpośrednie dla średnich gospodarstw +10%

Ponadto rolnicy chcą ograniczenia biurokracji i kontroli prowadzonych przez organy państwowe. Ich zdaniem nadmierna ingerencja utrudnia codzienną pracę na roli.

Protesty trwają od tygodnia

Paraliż w ruchu na niemieckich torach, rolnicy wyruszają na drogi

Protesty rolników trwają już od tygodnia - od 8 do 15 stycznia blokowali oni drogi w całych Niemczech. Największa manifestacja miała miejsce 15 stycznia w Berlinie, kiedy to tysiące rolników przyjechało ze swoimi ciągnikami pod gmachem parlamentu.

Efektem tych protestów było częściowe ustąpienie rządu, który wycofał się z planów radykalnego ograniczenia ulgi podatkowej na paliwo rolnicze. Jednak rolnicy nie są usatysfakcjonowani i zapowiadają kolejne akcje, jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione.

  • 8-15 stycznia - blokady dróg w całych Niemczech
  • 15 stycznia - wielka manifestacja w Berlinie
  • Od 26 stycznia - planowane kolejne protesty w stolicy Niemiec

Jak widać, rolnicy konsekwentnie dążą do realizacji swoich celów i nie zamierzają tak łatwo odpuścić. Rząd będzie musiał poszukać z nimi kompromisu.

Rząd wycofuje się z cięć podatkowych

Pod wpływem protestów rząd Niemiec zdecydował wycofać się z planów radykalnego ograniczenia ulgi podatkowej na paliwo rolnicze. Początkowo koalicja SPD-Zieloni-FDP planowała całkowite zniesienie ulgi od 2023 roku. Po protestach zgodziła się na stopniowe zmniejszanie ulgi przez 3 lata.

Jest to częściowe spełnienie postulatów protestujących rolników. Ulga na paliwo to kluczowy element wsparcia produkcji rolnej w Niemczech. Jej zniesienie oznaczałoby drastyczny wzrost kosztów, a w konsekwencji bankructwa wielu gospodarstw.

Mimo ustępstw ze strony rządu, rolnicy nie są usatysfakcjonowani i domagają się realizacji swoich dalszych postulatów. Jeśli nie zostaną one spełnione, zapowiadają kolejne protesty i blokady dróg.

Kolejne żądania rolników

Choć rząd Niemiec wycofał się z planów radykalnych cięć w uldze podatkowej na paliwo rolnicze, to rolnicy mają jeszcze szereg innych żądań. Obejmują one m.in.:

  • Zwiększenie dopłat bezpośrednich dla małych i średnich gospodarstw
  • Wsparcie dla rolników przechodzących na ekologiczne metody upraw
  • Ograniczenie biurokracji i kontroli ze strony państwa

Rząd Niemiec deklaruje, że jest gotowy do dialogu z rolnikami. Jednak na razie konkretnych propozycji wsparcia brakuje. Dlatego protestujący nie zapowiadają zakończenia protestów.

Związki rolników ostrzegają, że jeśli w najbliższym czasie nie padną konkretne propozycje ze strony rządu, rozpoczną się kolejne blokady dróg w całym kraju. A eskalacja protestów będzie oznaczała ogromne straty dla niemieckiej gospodarki.

Podsumowanie

W artykule omówiono protesty rolników i strajk kolejarzy, które sparaliżowały Niemcy. Rolnicy już od tygodnia blokują drogi i organizują demonstracje, domagając się wycofania planowanych cięć podatkowych. Ich głównym postulatem jest utrzymanie ulgi na paliwo rolnicze. Rząd częściowo ustąpił, rezygnując z radykalnych planów, ale rolnicy mają więcej żądań i zapowiadają kolejne protesty.

Równolegle trwa też strajk kolejarzy, który zatrzymał większość pociągów w Niemczech. Strajkujący domagają się przede wszystkim podwyżek płac. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, grożą wydłużeniem protestu nawet o kilka tygodni. To stawia rząd w bardzo trudnej sytuacji.

Artykuł pokazuje, jak skuteczne i zdeterminowane potrafią być protesty w Niemczech. Zarówno rolnicy, jak i kolejarze konsekwentnie dążą do realizacji swoich celów. Rząd jest pod coraz większą presją i będzie musiał znaleźć kompromis, jeśli chce uniknąć eskalacji protestów i ogromnych strat dla gospodarki.

Podsumowując, artykuł wskazuje na narastające napięcia społeczne w Niemczech i coraz śmielsze działania związków zawodowych i grup interesów. Pozostaje pytanie, czy koalicji SPD-Zieloni-FDP uda się opanować tę sytuację i uspokoić nastroje w kraju. Tymczasem protesty trwają i coraz bardziej paraliżują funkcjonowanie państwa.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły