News

Podwyżki cen zagrożeniem dla rodzinnej piekarni z wieloletnią tradycją

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska26.11.20237 min.
Podwyżki cen zagrożeniem dla rodzinnej piekarni z wieloletnią tradycją

Rodzinna piekarnia Bąków z Katowic, działająca nieprzerwanie od 1945 roku, zmuszona jest zakończyć działalność z powodu rosnących kosztów prowadzenia biznesu. Wysokie ceny gazu i mediów, problemy ze znalezieniem pracowników oraz zmniejszony popyt na tradycyjne wypieki okazały się zbyt dużym obciążeniem dla właścicieli w podeszłym wieku.

Kluczowe wnioski:
  • Po 78 latach rodzinna piekarnia musi zamknąć swój zakład z powodu rosnących kosztów.
  • Rachunek za gaz sięgnął 8 tysięcy złotych miesięcznie, co było zbyt dużym obciążeniem.
  • Wysokie ceny mediów i surowców, a także problemy ze znalezieniem pracowników przyśpieszyły decyzję.
  • Zakład był symbolem wytrwałości, przetrwał wiele kryzysów, ale podwyżki okazały się zbyt duże.
  • Właściciele w podeszłym wieku zdecydowali się zakończyć działalność mimo wieloletniej tradycji.

78-letnia tradycja rodzinnej piekarni w Katowicach dobiega końca

Rodzinna piekarnia Bąków przy ulicy Mikołajewskiej w Katowicach od 78 lat piekła smaczne wypieki dla mieszkańców miasta. Jednak rosnące koszty prowadzenia biznesu zmusiły właścicieli do podjęcia decyzji o zamknięciu zakładu. Tomasz Bąk założył piekarnię w 1945 roku w lokalu, gdzie wcześniej mieściła się rzeźnia. Przez kolejne dekady rodzinny interes przechodził z ojca na synów, a potem na wnuka. Choć wydawało się, że firma przetrwa wszelkie kryzysy, to jednak aktualna sytuacja gospodarcza okazała się gwoździem do trumny.

Wysokie ceny mediów, zwłaszcza gazu, stały się główną przyczyną zamknięcia zakładu. Rachunek za gaz sięgał 8 tysięcy złotych miesięcznie, co było ogromnym obciążeniem dla niewielkiej rodzinnej firmy. W połączeniu ze wzrostem kosztów surowców oraz problemami ze znalezieniem odpowiednich pracowników, dalsze prowadzenie interesu stało pod znakiem zapytania.

Popyt na tradycyjne wypieki zmalał

Oprócz rosnących kosztów prowadzenia biznesu, właściciele piekarni zmagali się także z innymi problemami. Jednym z nich był zmniejszony popyt na tradycyjne, rzemieślnicze wypieki, na których specjalizowała się rodzinna firma. Klienci coraz chętniej sięgali po tańszy chleb z marketów, co odbiło się na obrotach.

Ponadto trudno było znaleźć odpowiednich pracowników, którzy podjęliby się ciężkiej pracy piekarza. Sami właściciele, będący już w podeszłym wieku, nie mieli też tyle siły, by nadążyć z produkcją wypieków.

Rosnące koszty zmusiły do zamknięcia rodzinnego biznesu po 78 latach

Decyzja o zamknięciu piekarni nie przyszła właścicielom łatwo. Lokalny biznes działał przez 78 lat, piekąc chleb i inne wypieki dla kolejnych pokoleń klientów. Był prawdziwą instytucją w dzielnicy, znaną z tradycyjnych metod produkcji i wysokiej jakości wyrobów.

Niestety, mimo wieloletniej tradycji, firma nie była w stanie udźwignąć rosnących kosztów prowadzenia działalności. Ostateczną przyczyną zamknięcia stał się rachunek za gaz sięgający 8 tysięcy złotych miesięcznie. W połączeniu z innymi podwyżkami okazał się on zbyt dużym obciążeniem dla niewielkiego, rodzinnego biznesu.

Podziękowania dla wiernych klientów

W podziękowaniu dla klientów, którzy przez lata wspierali firmę, właściciele piekarni zamieścili ciepłe słowa na drzwiach lokalu. Podkreślili, że największą wartością była dla nich możliwość dostarczania smacznych, tradycyjnych wyrobów kolejnym pokoleniom klientów. Wyrazili też wdzięczność za okazywane przez lata uznanie i wsparcie.

Choć serca piekarzy krwawią z powodu konieczności zamknięcia ukochanego biznesu, to nie mieli innego wyboru w obliczu galopujących podwyżek kosztów. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości wrócą lepsze czasy dla małych, rodzinnych firm.

Czytaj więcej: Zaskakująca prawda o pensjach sprzątaczek w luksusowych hotelach - zgadniesz, ile wynosi?

Mała piekarnia nie przetrwała podwyżek - zamyka interes po blisko 8 dekadach

78 lat działalności i wierna rzesza klientów nie wystarczyły, by uchronić rodzinną piekarnię Bąków przed zamknięciem. Koszty prowadzenia biznesu okazały się zbyt wysokie, by kontynuować produkcję pieczywa mimo społecznego zapotrzebowania.

Spędziliśmy razem 78 lat. Byliście z nami w dobrych i trudnych momentach, za co serdecznie Wam dziękujemy - pożegnali się z klientami właściciele zakładu.

Wzrost cen mediów, zwłaszcza gazu, przeważył szalę. Niewielki rodzinny zakład, działający w tym samym miejscu od dekad, padł ofiarą galopującej inflacji. Choć wielokrotnie udawało mu się przetrwać kryzysy, tym razem okazało się to niemożliwe.

Właściciele z bólem serca po 78 latach cisną drzwi lokalu i gaszą piece. Ich starania, by podtrzymać wieloletnią tradycję i jakość wypieków, okazały się niewystarczające w starciu z twardą ekonomiczną rzeczywistością.

Rachunek za gaz miesięcznie 8 000 zł
Liczba przepracowanych lat 78

Gaz po 8 tys. zł miesięcznie powodem likwidacji firmy z 78-letnim stażem

Podwyżki cen zagrożeniem dla rodzinnej piekarni z wieloletnią tradycją

Rosnące rachunki za gaz ziemny okazały się gwoździem do trumny dla rodzinnej piekarni Bąków z Katowic. Choć działała ona na lokalnym rynku od 1945 roku, przechodząc z pokolenia na pokolenie, to jednak nie udźwignęła ciężaru wysokich opłat.

Właściciele płacili co miesiąc 8 tysięcy złotych tylko za gaz, który był niezbędny do wypiekania chleba i innych produktów. Taka kwota okazała się zbyt dużym obciążeniem dla niewielkiego zakładu rzemieślniczego.

Oprócz rachunków za media, piekarnia borykała się z innymi problemami, jak zmniejszony popyt na tradycyjne wyroby czy brak chętnych do podjęcia ciężkiej pracy piekarza. W połączeniu z wiekiem samych właścicieli, którzy ledwo nadążali z produkcją, oznaczało to tylko jedno - koniec działalności.

  • Rosnące ceny gazu ostateczną przyczyną zamknięcia zakładu.
  • Rachunek za gaz to 8 tysięcy złotych miesięcznie.
  • Firma działała na rynku przez 78 lat.
  • Właściciele mieli problemy ze znalezieniem pracowników.
  • Spadł też popyt na tradycyjne, rzemieślnicze wyroby.

Podsumowanie

Rodzinna piekarnia Bąków z Katowic po 78 latach działalności zmuszona jest zamknąć swój zakład. Koszty prowadzenia biznesu przerosły możliwości niewielkiej firmy, która przez dekady dostarczała mieszkańcom smaczne, tradycyjne wypieki. Choć serca piekarzy krwawią, nie mieli innego wyboru.

Głównym powodem likwidacji jest rachunek za gaz, który wzrósł do 8 tysięcy złotych miesięcznie. W połączeniu z rosnącymi cenami surowców oraz problemami kadrowymi okazał się zbyt dużym obciążeniem. Nie pomógł nawet wieloletni staż i rzesza wiernych klientów.

W podziękowaniu dla wszystkich, którzy przez 78 lat wspierali zakład, właściciele zamieścili ciepłe słowa na drzwiach piekarni. Choć z bólem serca kończą działalność, to cieszą się z każdej chwili spędzonej na wypiekaniu chleba.

Przykład rodzinnej piekarni Bąków pokazuje, jak bardzo zmieniająca się rzeczywistość gospodarcza uderza w małe, lokalne firmy. Pozostaje mieć nadzieję na lepsze jutro dla tego typu przedsiębiorstw.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły