News

Prezydent odpowiada Tuskowi: Cieszę się, że sobie poradzicie

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak24.12.20238 min.
Prezydent odpowiada Tuskowi: Cieszę się, że sobie poradzicie

Prezydent Duda zawetował kontrowersyjną ustawę okołobudżetową, co wywołało ostrą reakcję premiera Tuska. Szef rządu zarzucił prezydentowi odebranie podwyżek nauczycielom, ale ten odparł ripostą, że cieszy się, iż rząd "sobie poradzi". Spór dotyczy przede wszystkim dodatkowych środków dla mediów publicznych, których prezydent nie chce przyznać. Cała sytuacja rodzi obawy co do terminu uchwalenia nowego budżetu w przyszłym roku.

Prezydent zawetował ustawę okołobudżetową

W sobotę prezydent Andrzej Duda ogłosił w mediach społecznościowych, że zawetuje kontrowersyjną ustawę okołobudżetową. Decyzja ta wywołała burzę i ostrą reakcję ze strony premiera Donalda Tuska. Szef rządu zarzucił prezydentowi, że jego weto odbierze podwyżki nauczycielom przedszkolnym i początkującym. Z kolei prezydent argumentował, że ustawa znosi ograniczenia podwyżek dla prezesów państwowych spółek i agencji.

Spór dotyczy przede wszystkim dodatkowych środków w wysokości 3 mld zł dla mediów publicznych, których prezydent Duda nie chce przyznać. Uważa, że te pieniądze powinny raczej trafić na podwyżki dla nauczycieli i inne cele społeczne. Premier Tusk ocenił z kolei, że weto prezydenta to "wstyd" i próba storpedowania przygotowanego przez rząd budżetu.

Ostra wymiana zdań między prezydentem a premierem

Po ogłoszeniu decyzji o wetowaniu ustawy doszło do ostrej wymiany zdań między prezydentem Dudą a premierem Tuskiem w mediach społecznościowych. Szef rządu napisał, że mimo weta jego gabinet "poradzi sobie" z zaistniałą sytuacją. Na to prezydent odpowiedział, że "cieszy się", iż rząd sobie poradzi i liczy, że po świętach Sejm przegłosuje poprawioną przez niego wersję ustawy.

Spór ujawnił głębokie różnice co do kierunku polityki finansowej państwa pomiędzy obozem rządowym a prezydentem. W tle pojawiły się obawy o opóźnienia w pracach nad przyszłorocznym budżetem, który powinien być uchwalony najpóźniej do końca stycznia.

Premier odpowiada na weto prezydenckie

Po ogłoszeniu przez prezydenta Dudę weta dla kontrowersyjnej ustawy okołobudżetowej, premier Donald Tusk od razu zareagował w ostrych słowach. Zarzucił głowie państwa, że jej decyzja "odbiera pieniądze nauczycielom przedszkolnym i początkującym".

Zdaniem szefa rządu weto prezydenta to "wstyd" i uderzenie w grupy społeczne, które oczekiwały obiecanych podwyżek. Premier zadeklarował jednak, że jego gabinet "poradzi sobie" z zaistniałą sytuacją i znajdzie rozwiązanie korzystne dla poszkodowanych.

Ostra riposta prezydenta Dudy

Prezydent Duda nie pozostał dłużny premierowi i odpowiedział równie ostrą ripostą. W komentarzu pod wpisem Tuska stwierdził, że "cieszy się", iż rząd deklaruje sobie poradzenie z wetem. Jego zdaniem oznacza to, że po świętach zostaną zwołane parlament i uchwalona nowa wersja ustawy - tym razem jednak bez kontrowersyjnych zapisów.

Prezydent zaapelował, by w nowej ustawie znalazły się obiecane podwyżki dla nauczycieli, ale jednocześnie bez zgody na dodatkowe 3 mld zł dla mediów publicznych. Te środki jego zdaniem powinny zostać przeznaczone na inne cele społeczne.

Czytaj więcej: Miliardy dolarów z Krwawego złota Kremla. Moskwa zarabia fortunę.

Spór o pieniądze dla mediów publicznych

Istotnym powodem sporu prezydenta Dudy z rządem była kwestia dodatkowych środków dla mediów publicznych, które miały zostać przyznane w ramach ustawy okołobudżetowej. Chodzi o kwotę ok. 3 mld zł.

Zdaniem prezydenta tak ogromne dodatkowe dofinansowanie dla telewizji i radia publicznego jest nieuzasadnione. Sugerował on raczej przekazanie tych pieniędzy na ważne cele społeczne - przede wszystkim podwyżki dla nauczycieli. Rząd bronił jednak zapisów ustawy i deklarował, że poradzi sobie z wetem prezydenta.

Ustawa budżetowa ma przejść cały cykl legislacyjny i wylądować na biurku prezydenta 29.01.2024 roku. Jak rozumiem, o ile się nie mylę, z budżetem razem pojawi się ustawa okołobudżetowa i wtedy dopiero swoją zapowiedź prezydent będzie mógł wprowadzić w życie. Chyba nie jest to próba zawetowania czegoś przed uchwaleniem? - stwierdził ekonomista Piotr Kuczyński.

Cytowany wyżej ekonomista przypomniał, że prezydent nie może zawetować ustawy przed jej uchwaleniem i dopiero po pełnym procesie legislacyjnym będzie mógł postawić na niej swoje weto. Sprawa nabrała jednak wymiaru politycznego, wywołując spory w obozie władzy.

Prezydent apeluje o zwołanie parlamentu

Prezydent odpowiada Tuskowi: Cieszę się, że sobie poradzicie

W swojej ripostce po ogłoszeniu decyzji o wetowaniu ustawy okołobudżetowej prezydent Duda zaapelował do szefa rządu o jak najszybsze zwołanie parlamentu w nowym roku i uchwalenie poprawionej przez niego wersji tej ustawy.

Prezydent zaznaczył, że nowa wersja ustawy powinna zawierać obiecane wcześniej podwyżki dla nauczycieli i innych grup zawodowych. Jednocześnie jednak nie powinna przyznawać dodatkowych 3 mld zł dla mediów publicznych. Prezydencki apel oznacza presję na rząd do szybkiego uchwalenia poprawek jeszcze w styczniu 2024 roku.

Obawy o termin uchwalenia nowego budżetu

W związku z wetem prezydenta dla ustawy okołobudżetowej pojawiły się obawy o opóźnienia w pracach nad przyszłorocznym budżetem. Aby zaczął on obowiązywać od 1 stycznia, musi zostać uchwalony najpóźniej do 31 grudnia 2023 roku.

Kwestia budżetu na 2024 rok stała się więc dodatkowym polem spornym pomiędzy obozem prezydenckim i rządowym. Prezydent domaga się szybkich prac nad poprawkami do ustawy i jej kolejnego uchwalenia przez parlament jeszcze przed Nowym Rokiem. Tylko to gwarantuje ciągłość działania państwa i jego finansów od 1 stycznia.

Ekonomiści komentują decyzję prezydenta

Po decyzji prezydenta Dudy o zawetowaniu ustawy okołobudżetowej głos w sprawie zabrali ekonomiści. Generalnie komentowali oni tę decyzję dobrze, choć pojawiły się głosy zaniepokojenia o przyszłość finansów państwa.

Piotr Kuczyński przypomniał, że prezydent nie może zawetować nieuchwalonej jeszcze ustawy i teraz piłka jest po stronie parlamentu
Sławomir Dudek ostrzegł, że prezydent próbuje wywrócić procedurę budżetową, aby zdążyć przed końcem stycznia

Piotr Kuczyński zwrócił uwagę, że prezydent de facto nie może zawetować ustawy przed jej uchwaleniem i teraz to od parlamentu zależy, czy dojdzie do kompromisu w kwestii budżetu i ustaw towarzyszących, tak by wszystkie procedury zakończyły się przed 1 stycznia 2024 roku.

Gra o termin uchwalenia nowego budżetu

Spór prezydenta z rządem o kształt ustawy okołobudżetowej nabrał charakteru gry o wpływy i termin uchwalenia przyszłorocznego budżetu. Prezydent stara się wywrzeć presję na parlament, by przegłosował do końca roku jego poprawioną wersję tej ustawy. Chce mieć decydujący głos w kwestiach takich jak dofinansowanie dla mediów czy podwyżki dla wybranych grup.

Rząd chce jednak forsować swoją wersję budżetu i nie dopuścić do opóźnień, grożących zachwianiem finansów państwa od nowego roku. Wyścig z czasem trwa - czy uda się wypracować kompromis przed końcem roku?

Podsumowanie

W moim artykule opisałem spór, jaki wybuchł między prezydentem Andrzejem Dudą a premierem Donaldem Tuskiem po tym, jak prezydent zawetował kontrowersyjną ustawę okołobudżetową. Przedstawiłem argumenty obu stron tego sporu - prezydenta krytykującego zapisy dotyczące mediów publicznych i domagającego się podwyżek dla nauczycieli oraz premiera broniącego ustawy i oskarżającego prezydenta o storpedowanie prac nad budżetem.

Szczegółowo omówiłem przebieg ostrej wymiany zdań w mediach społecznościowych między prezydentem a premierem po ogłoszeniu decyzji o wetowaniu ustawy. Przytoczyłem cytaty i argumenty obu polityków. Zrelacjonowałem także komentarze ekspertów - ekonomistów, analizujących całą sytuację.

Podkreśliłem, że spór ten ma daleko idące konsekwencje, gdyż dotyczy kwestii kluczowych dla funkcjonowania państwa, takich jak budżet czy finansowanie mediów publicznych. W tle pojawiły się obawy o opóźnienia w pracach nad przyszłorocznym budżetem. Cała sytuacja ma wymiar nie tylko polityczny, ale przede wszystkim gospodarczy.

Na koniec wskazałem, że trwa wyścig z czasem o wypracowanie kompromisu w sprawie budżetu na 2024 r. przed 1 stycznia. Tylko uchwalenie go przed tą datą gwarantuje ciągłość finansowania państwa w nowym roku. Inaczej grożą nam poważne turbulencje gospodarcze.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły