News

Rosjanie zamarzają - brak ogrzewania w miastach, awarie bagatelizowane przez władze

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska13.01.20246 min.
Rosjanie zamarzają - brak ogrzewania w miastach, awarie bagatelizowane przez władze

Rosjanie zamarzają - brak ogrzewania w miastach, a awarie są bagatelizowane przez władze. Od początku roku w Rosji dochodzi do coraz większej liczby bezprecedensowych przerw w dostawach ciepła, przez co mieszkańcy marzną w swoich domach. Mróz sięgający nawet -28 stopni Celsjusza tylko pogarsza ten problem, który szybko przeradza się w ogromny kryzys dla rządzących. Niestety, to efekt wieloletnich zaniedbań w sferze komunalnej.

Brak ogrzewania dotyka coraz więcej miast

Od początku roku w Rosji notuje się bezprecedensową falę awarii systemów ogrzewania w miastach. Jak donosi portal Moscow Times, przerwy w dostawach ciepła stają się coraz częstsze i dotkliwsze dla mieszkańców.

Panujące mrozy, sięgające nawet -28 stopni Celsjusza, tylko potęgują ten problem. W wielu domach temperatura spada do zaledwie kilku stopni, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie.

Zjawisko ma już rozmiary ogólnokrajowego kryzysu i stanowi poważne wyzwanie dla władz odpowiedzialnych za infrastrukturę komunalną miast.

Według Radia Swoboda, do przerw w dostawach ogrzewania i bieżącej wody dochodzi obecnie w całej Rosji. Dotknięte zostały już m.in. Petersburg, Nowosybirsk czy Władywostok.

Mieszkańcy zmuszeni do palenia ognisk

W niektórych budynkach ludzie chodzą po mieszkaniach w kurtkach i butach zimowych, by choć trochę się ogrzać. Na klatkach schodowych tworzą się lodowiska.

W najbardziej poszkodowanych regionach mieszkańcy palą ogniska na ulicach albo topią śnieg, by mieć wodę do picia i gotowania. Ich codzienne funkcjonowanie zostało sparaliżowane przez katastrofę infrastrukturalną.

Rosnąca fala awarii sieci ciepłowniczych

Jak podkreśla Radio Swoboda, problemy z sieciami komunalnymi narastały w Rosji od lat. Awarii regularnie doświadczali mieszkańcy prowincji, jednak w tym roku po raz pierwszy dotknęły one również stolicę.

Przez kilka ostatnich dni z powodu uszkodzenia kotłowni bez ogrzewania pozostawało około 30 tysięcy osób z podmoskiewskiego Podolska. Temperatura nocą spadała tam momentami nawet do -28 stopni Celsjusza.

W budynkach dochodziło również do przerw w dostawie prądu z powodu przeciążenia sieci. Uniemożliwiało to mieszkańcom skorzystanie nawet z elektrycznych grzejników.

Podobnie dramatyczna sytuacja miała miejsce w trzecim co do wielkości mieście Rosji, Nowosybirsku. W wyniku awarii, ulice miasta zostały zalane wrzącą wodą. Władze wszczęły postępowanie w sprawie złamania przepisów bezpieczeństwa przez zarządcę sieci.

Mieszkańcy masowo wyjeżdżają z miast

Ci, którzy mają taką możliwość, starają się radzić sobie z zaistniałą sytuacją. Używają przenośnych elektrycznych lub gazowych urządzeń grzewczych. Jednak wielu decyduje się na ucieczkę z zamarzniętych domów i tymczasowe zamieszkanie u krewnych bądź znajomych.

Czytaj więcej: Firmy inwestują w estetykę biur dla Instagrama, a pracownicy żądają wyższych pensji

Mieszkańcy marzną w mieszkaniach nawet -28 stopni

W związku z falą mrozów i awariami systemów grzewczych, w wielu rosji miastach temperatura w mieszkaniach spada do kilkunastu, a nawet kilku stopni. Jest to poziom zagrażający zdrowiu i życiu ludzi.

Szczególnie tragiczna sytuacja panuje na przedmieściach Moskwy, takich jak podmoskiewskie Woskriesieńsk, gdzie w budynkach odnotowano maksymalnie 12 stopni Celsjusza. Natomiast w pokojach temperatura spada nawet do 6 stopni.

Miasto Minimalna temperatura w mieszkaniach
Woskriesieńsk 6 stopni Celsjusza
Podolsk -28 stopni Celsjusza

W tak ekstremalnych warunkach NORMALNE funkcjonowanie jest praktycznie niemożliwe. Ludzie muszą walczyć o przetrwanie, spanie w wielu warstwach ubrań i regularne rozgrzewanie się przy pomocy prowizorycznych źródeł ciepła.

  • Sypiają w ubraniach, czapkach i szalikach, przykryci kołdrami i kocami.
  • Rozpalają ogniska i grzejniki elektryczne.
  • Są zmuszeni topić śnieg, by mieć wodę do picia i gotowania.

Wina wieloletnich zaniedbań infrastruktury

Jak słusznie zauważa Radio Swoboda, katastrofa związana z wychłodzeniem rosyjskich miast to efekt wieloletnich zaniedbań w sferze infrastruktury komunalnej ze strony władz i spółek zarządzających.

Od lat sygnalizowano konieczność modernizacji wyeksploatowanych, przestarzałych sieci grzewczych, jednak apele pozostawały bez odpowiedzi. Obecny kryzys jest tego bolesnym efektem.

Regularne alarmy przez 20 lat

Jak podaje Gazeta.pl powołując się na rosyjskie źródła, o fatalnym stanie infrastruktury ciepłowniczej mówiono od lat 90. Regularnie pojawiały się alarmy o złej kondycji przestarzałych sieci.

Gdy 10 lat temu rząd Rosji ogłosił program modernizacji branży, eksperci ocenili, że potrzebna jest kompleksowa wymiana 75 procent wszystkich przewodów. Jednak skala inwestycji okazała się zbyt duża jak na możliwości budżetowe kraju.

Efekt jest taki, że fala mrozów, która nie jest wcale zjawiskiem ekstraordynaryjnym dla rosyjskiej zimy, doprowadziła infrastrukturę na skraj wytrzymałości, czego efektem są masowe awarie.

Władze bagatelizują problem i nie widzą rozwiązania

W miarę rozwoju kryzysu pojawia się coraz więcej rozpaczliwych apeli ze strony zdesperowanych mieszkańców do rządzących. Błagają o pilną interwencję i przywrócenie dostaw ciepła do zamarzniętych osiedli.

Jednak władze stają w obliczu problemu bezradne. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oficjalnie przyznał, że "niemożliwe jest naprawienie wszystkich rur i systemów komunalnych".

Winą za obecną sytuację próbuje się obarczać "anomalne mrozy", podczas gdy prawdziwą przyczyną jest wadliwa, zaniedbana infrastruktura.

W obliczu rozmiaru katastrofy, władze federalne nie są w stanie zaoferować żadnych konkretnych i skutecznych rozwiązań. Ich bezradność jeszcze bardziej potęguje rozpacz i frustrację obywateli.

Podsumowanie

W niniejszym artykule omówiono alarmujący problem, z jakim od początku roku zmagają się mieszkańcy rosyjskich miast. Jest to fala bezprecedensowych awarii systemów ogrzewania, która pozostawia tysiące osób bez dostępu do ciepła.

Przedstawiono skalę zjawiska - zasięg ogólnokrajowy, dotknięte aglomeracje, jak Moskwa, Petersburg, Nowosybirsk czy Władywostok. Podano przykłady dramatycznych warunków, w jakich przyszło funkcjonować ludziom - mróz sięgający -28 stopni Celsjusza w mieszkaniach.

Wskazano główne przyczyny obecnego kryzysu - wieloletnie zaniedbania w sferze infrastruktury i fatalny stan techniczny przestarzałych sieci ciepłowniczych. Zasygnalizowano bezradność władz i brak skutecznych rozwiązań sytuacji.

Poruszając temat masowego wychłodzenia rosyjskich miast, artykuł rzuca światło na ogromną skalę zaniedbań ze strony osób odpowiedzialnych za stan systemów komunalnych. Obecna zima stawia pod ścianą władze i obnaża dramaticzne skutki wieloletnich zaniechań w tej sferze.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  2. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  3. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  4. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
  5. Przerwa od składek ZUS dla przedsiębiorców zapowiedziana przez ministra rozwoju
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły