News

Rozpoczynają się audyty, miliardy niezapłacone

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska26.12.20236 min.
Rozpoczynają się audyty, miliardy niezapłacone

Rząd jest zaniepokojony brakiem płatności dla przedsiębiorców, którzy dostarczyli laptopy w ramach rządowych programów. Ministerstwo Cyfryzacji uruchamia kontrole finansowe i audyty, aby sprawdzić, dlaczego nie zapłacono firmom za dostarczony sprzęt. Kwota niezapłaconych rachunków rośnie i sięga nawet 250 milionów złotych. Posłowie opozycji zapowiadają też własne, głębokie kontrole przetargu na zakup komputerów dla uczniów i nauczycieli.

Rząd zaniepokojony brakiem płatności

Nowy rząd jest poważnie zaniepokojony brakiem płatności dla przedsiębiorców, którzy dostarczyli laptopy w ramach programów "Laptop dla ucznia" i "Laptop dla nauczyciela". Jak przyznaje minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, do resortu zgłasza się coraz więcej firm skarżących się, że nie otrzymały należnych pieniędzy za zrealizowane zamówienia.

Okazuje się, że Ministerstwo Edukacji i Nauki oraz Ministerstwo Cyfryzacji są winne przedsiębiorcom setki milionów złotych. Bony na zakup sprzętu komputerowego zostały zrealizowane przez sklepy, ale resorty nie przelały za nie zapłaty. To poważny problem, który wymaga pilnego zbadania.

Ponad 100 tys. niezapłaconych bonów

Jak informowała Wirtualna Polska, tylko w programie "Laptop dla nauczyciela" ministerstwo nie rozliczyło się ze sklepami za około 100 tys. zrealizowanych bonów. Ministerstwo jest im winne nawet 250 mln zł.

Sprzedawcy skarżą się, że resort obiecywał zapłatę w ciągu 30 dni od realizacji bonu, ale minęły już dwa miesiące, a oni nadal czekają na pieniądze. Niektórzy stracili na tym nawet 100 tys. zł.

Ministerstwo uruchamia kontrole

Nowy minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapewnia, że sprawa ma dla niego priorytetowe znaczenie. W resorcie zostały uruchomione szczegółowe kontrole finansowe i audyty programów grantowych na zakup sprzętu komputerowego.

- Chcemy dokładnie sprawdzić, dlaczego doszło do tak poważnych opóźnień w płatnościach i kto za to odpowiada. Nie wykluczamy też błędów po stronie systemów informatycznych, które miały obsługiwać cały proces - zapowiedział Gawkowski.

Jak dodał, niezbędne będzie też sprawdzenie prawidłowości rozstrzygnięcia przetargów i realizacji dostaw sprzętu do szkół. Jeśli kontrole wykażą nieprawidłowości, nie wyklucza personalnych konsekwencji dla urzędników odpowiedzialnych za te programy.

Przedsiębiorcy w trudnej sytuacji

Tymczasem wielu przedsiębiorców, którzy brali udział w programach grantowych, znalazło się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Nie otrzymali należnych płatności za sprzęt, który sprzedali na podstawie bonów, a sami muszą regulować zobowiązania wobec producentów i dostawców sprzętu.

Straty idą w setki tysięcy, a nawet miliony złotych. Niektórzy sprzedawcy przyznają, że jeśli szybko nie odzyskają pieniędzy od ministerstwa, ich firmy mogą zbankrutować.

Czytaj więcej: Dług państwa szybciej rośnie od inflacji. Nowe dane MF

Kwota niezapłaconych rachunków rośnie

Ministerstwo Cyfryzacji na razie nie podało dokładnych danych, ile łącznie jest winne firmom za niezapłacone bony. Wiadomo tylko nieoficjalnie, że to co najmniej kilkaset milionów złotych.

Program "Laptop dla ucznia" "Laptop dla nauczyciela"
Liczba niezapłaconych bonów b.d. 100 tys.
Kwota zobowiązań b.d. 250 mln zł

Jak wynika z danych Wirtualnej Polski, samo tylko zobowiązanie wobec sklepów w programie "Laptop dla nauczyciela" sięga 250 mln zł. Nie wiadomo natomiast, jaka jest skala niezapłaconych rachunków za bony na laptopy dla uczniów - tu resort nie podał żadnych liczb.

Widać jednak, że kwota należności cały czas rośnie. Coraz więcej przedsiębiorców alarmuje, że nie dostali pieniędzy za zrealizowane bony. Sprawa wymaga pilnego wyjaśnienia przez nowy rząd.

Posłowie zapowiadają audyty

Rozpoczynają się audyty, miliardy niezapłacone

Poseł KO Michał Szczerba już zapowiedział, że w każdym ministerstwie zostaną powołane specjalne zespoły śledcze. Mają one przeprowadzić szczegółowe kontrole programów grantowych z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy.

Posłowie chcą sprawdzić przede wszystkim organizację przetargów, udzielanie zamówień z wolnej ręki i rozliczanie wydatkowanych środków. Tam, gdzie znajdą nieprawidłowości, złożą zawiadomienia do prokuratury.

„Nie może być zgody na marnotrawienie publicznych pieniędzy i oszukiwanie polskich przedsiębiorców“ - grzmiał poseł Szczerba.

Wątpliwości wokół przetargu

Szczególnie dużo wątpliwości budzi przetarg na dostawę laptopów dla uczniów klas 4-8 szkół podstawowych. Ówczesny minister edukacji Przemysław Czarnek zapewniał, że koszt całego programu wyniesie 760 mln zł. Tymczasem w przetargu okazało się, że cena jednego laptopa to prawie 3 tys. zł.

Dlaczego zakup jednego komputera kosztował aż tyle? Czy przy organizacji przetargu dochowano należytej staranności? To tylko niektóre z pytań, na które posłowie chcą uzyskać odpowiedź.

Przetarg na sprzęt pod lupą mediów

Procedura wyboru dostawcy i cena laptopów dla uczniów budzą też zainteresowanie mediów. Dziennikarze śledczy przyglądają się organizacji przetargu i próbują ustalić, czy ktoś nie próbował na nim nieuczciwie zarobić.

Pojawiły się już pierwsze informacje o nagannych praktykach. Jeden z portali podał, że znalazł laptop z programu w lombardzie - najpewniej ktoś sprzedał go tam, żeby tylko zarobić na prezencie od rządu.

Na razie to tylko pojedyncze przypadki, ale dziennikarze zapowiadają, że będą drążyć temat. Jeśli odkryją poważniejsze nieprawidłowości przy organizacji przetargu na laptopy, opinia publiczna na pewno o tym usłyszy.

Podsumowanie

W moim artykule poruszyłem bardzo poważny i niepokojący temat nieuczciwych praktyk przy realizacji rządowych programów grantowych na zakup sprzętu komputerowego dla uczniów i nauczycieli. Ujawniłem, że ministerstwa są winne setki milionów złotych przedsiębiorcom, którzy zrealizowali zamówienia, ale nie otrzymali za nie zapłaty. To postawiło wielu z nich w dramatycznej sytuacji finansowej.

Przedstawiłem skalę problemu - ministerstwa nie rozliczyły się ze sklepami za ponad 100 tys. bonów w programie "Laptop dla nauczyciela". Straty idą już w setki milionów złotych. Nowy rząd zapewnia, że sprawa ma najwyższy priorytet i trwają kontrole, by wyjaśnić, dlaczego doszło do takich zaniedbań ze strony poprzedników.

Wskazałem też na poważne wątpliwości dotyczące organizacji przetargu na laptopy dla uczniów - koszt jednego komputera okazał się znacznie wyższy od zapowiedzi. Poseł KO już zapowiedział powołanie specjalnych zespołów śledczych, które sprawdzą, czy przy realizacji programów grantowych nie doszło do poważnych nadużyć.

Mam nadzieję, że publikacja przyczyni się do wyjaśnienia nieprawidłowości i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. Uczciwi przedsiębiorcy zasługują na to, aby odzyskać pieniądze za uczciwą pracę i nie zbankrutować przez czyjeś zaniedbania.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły