News

Rozwścieczeni obywatele wobec rządu i nowej większości - Co czeka zakaz handlu?

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak28.11.20235 min.
Rozwścieczeni obywatele wobec rządu i nowej większości - Co czeka zakaz handlu?

Komisja Gospodarki i Rozwoju odrzuciła rządowy projekt dotyczący handlu w Wigilię, a poparła projekt Trzeciej Drogi zakładający możliwość handlu 10 i 17 grudnia. Decyzja ta rozwścieczyła przedstawicieli związków zawodowych, którzy domagają się dnia wolnego 24 grudnia. Pracownicy handlowi są również podzieleni w opiniach na temat zakazu handlu w niedziele. Czeka nas zapewne powrót niedziel handlowych, co dla wielu oznaczać będzie koniec zasłużonego odpoczynku.

Kluczowe wnioski:
  • Przedstawiciele związków zawodowych są oburzeni brakiem regulacji dotyczących handlu w Wigilię.
  • Pracownicy sklepów chcieliby mieć ten dzień wolny, bo są przemęczeni pracą.
  • Rząd jest oskarżany o zaniedbanie interesów personelu sklepów.
  • Wśród samych pracowników handlu nie ma zgody co do zakazu handlu w niedziele.
  • Nowa większość parlamentarna zapowiada powrót niedziel handlowych.

Pracownicy handlu rozczarowani decyzją komisji

Decyzja Komisji Gospodarki i Rozwoju o odrzuceniu projektu dotyczącego wolnego od handlu 24 grudnia i poparciu projektu zakładającego handel 10 i 17 grudnia spotkała się ze zdecydowaną krytyką ze strony przedstawicieli związków zawodowych zrzeszających pracowników handlu.

Alfred Bujara ze związku zawodowego "Solidarność" nie ukrywa rozczarowania takim obrotem spraw. Jego zdaniem, kobietom pracującym w handlu należy dać dzień wolny w Wigilię, a propozycja komisji parlamentarnej, by zamiast tego pracować 10 grudnia jest nie do przyjęcia.

Bujara argumentuje, że korporacje międzynarodowe dążą do tego, aby handel mógł się odbywać przez całą dobę. Tymczasem trzeba brać pod uwagę przeciążenie pracą i przemęczenie kadr, zwłaszcza w okresie świątecznym.

Sprzeciw wobec późnych decyzji

Związkowcy sprzeciwiają się także temu, że decyzje dotyczące handlu w święta podejmowane są w ostatniej chwili. Utrudnia to planowanie grafików pracy w marketach i magazynach, które wymagają odpowiedniego wyprzedzenia.

Padło również pytanie, kogo tak naprawdę chce reprezentować parlament. Czy interesy pracowników, czy może zagranicznych sieci handlowych, dla których okres przedświąteczny to czas wzmożonych zysków?

Związkowcy domagają się dnia wolnego w Wigilię

"Solidarność" już kilka miesięcy temu postulowała, aby Wigilia była dniem wolnym od pracy. Gdyby te propozycje zostały wcześniej uwzględnione, uniknięto by obecnych problemów z ustalaniem grafików pracy.

Alfred Bujara zwraca uwagę na panującą wśród personelu sklepów atmosferę rezygnacji i przemęczenia. Kobiety stanowiące większość zatrudnionych w handlu są przeciążone pracą, tymczasem w okresie świąt chciałyby odpocząć.

Tymczasem polskie sieci wymagają od pracowników znacznie większego wysiłku niż ma to miejsce na Zachodzie, gdzie galerie handlowe nie pracują do późnych godzin nocnych.

Postulat 200 proc. stawki za niedzielę

Szef "Biedronki" Jarosław Lewiński również krytycznie ocenia tempo prac legislacyjnych nad kształtem zakazu handlu. Jego zdaniem, rząd nie przejawia troski o los pracowników sklepów.

Lewiński przewiduje, że niedziele handlowe przynajmniej częściowo zostaną przywrócone. W zamian związkowcy będą domagać się podniesienia stawek - ich zdaniem satysfakcjonujące byłoby 200% wynagrodzenia za niedzielną pracę.

Czytaj więcej: Szokujące zmiany w Lidlu i Biedronce, które zaskoczą każdego klienta

Niepewność wśród personelu sklepów

Niejasność co do ostatecznych decyzji w sprawie zakazu handlu powoduje rosnącą niepewność i negatywne emocje wśród pracowników sklepów. Nie wiedzą oni nawet, czy 24 grudnia będą musieli wyjść do pracy.

Kłopotliwa jest także konieczność oddania ewentualnego dodatkowego dnia wolnego jeszcze w tym samym kwartale, podczas gdy w okresie świątecznym ilość dni roboczych jest i tak mocno okrojona. To rodzi problemy organizacyjne.

Nie da się ukryć, że ta niepewność nie budzi pozytywnych emocji. Każdy chciałby mieć w Wigilię wolne, to jest specjalne rodzinne święto i nie ma chętnych, by tego dnia pracować - mówi Jarosław Lewiński z "Biedronki".

Podział wśród pracowników co do zakazu handlu

Rozwścieczeni obywatele wobec rządu i nowej większości - Co czeka zakaz handlu?

Wśród samych zatrudnionych w handlu panują różne nastroje co do kwestii zakazu handlu w niedziele. Jedni domagają się utrzymania obecnych restrykcji, inni nie mają nic przeciwko pracy siódmego dnia tygodnia, o ile będzie dodatkowo płatna.

- Część pracowników, jak pracownica zagranicznej sieci, jest oburzona brakiem wolnych weekendów. Uważa, że dodatkowy dzień wolny w tygodniu nie rekompensuje tego. Inni, jak pracownik sieci drogerii czy dyskontu, nie mają nic przeciwko pracy w niedzielę, o ile dostaną za to wyższe wynagrodzenie - relacjonuje dziennikarz money.pl Robert Kędzierski.

Stanowisko Popierają utrzymanie zakazu handlu Nie popierają utrzymania zakazu handlu
Uzasadnienie Chcą mieć wolne weekendy Zgadzają się pod warunkiem wyższych stawek

Jak widać, wśród samych pracowników sklepów nie ma jednomyślności co do kwestii zakazu handlu w niedzielę. Część uważa to za nienaruszalne prawo do odpoczynku, część jest gotowa z niego zrezygnować, jeśli dostanie wyższe wynagrodzenie.

Czeka nas powrót niedziel handlowych?

Nowa większość parlamentarna zapowiedziała w kampanii wyborczej przynajmniej częściowe zniesienie zakazu handlu w niedziele. Jeśli do tego dojdzie, związki zawodowe będą się domagać wynagrodzenia na poziomie 200% stawki godzinowej za niedzielną pracę.

Pozostaje mieć nadzieję, że ewentualne zmiany w prawie zapadną szybciej niż obecna decyzja w sprawie handlu 24 grudnia i z odpowiednim wyprzedzeniem. Pozwoli to uniknąć niepewności i pośpiechu w ustalaniu grafików, na co słusznie zwracają uwagę przedstawiciele pracowników.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Dom Freddiego Mercury'ego na sprzedaż. Właścicielka oczekuje wysokiej sumy
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Warto płacić prowizję? Jak uniknąć pośrednika-krwiopijcy
NewsWarto płacić prowizję? Jak uniknąć pośrednika-krwiopijcy

Zatrudnienie pośrednika nieruchomości to opłacalna inwestycja. Poznaj znaki profesjonalnego agenta, jego wynagrodzenie i koszty prowizji. Dowiedz się, jak uniknąć nierzetelnych pośredników i znaleźć najlepszego specjalistę, który zapewni bezpieczną transakcję w dobrej cenie.