News

Śmiertelnie przeraża ją koniec każdego miesiąca: dramatyczne wyznanie o walce o przetrwanie

Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska02.12.20239 min.
Śmiertelnie przeraża ją koniec każdego miesiąca: dramatyczne wyznanie o walce o przetrwanie

Śmiertelnie przeraża ją koniec każdego miesiąca, bo oznacza on dramatyczną walkę o przetrwanie dla niej i jej chorej córki. Pani Anna została sama z 7-letnią Marysią, która cierpi na nieuleczalną chorobę i wymaga kosztownego leczenia. Z comiesięcznych dochodów w wysokości 4816 zł aż 4520 zł pochłaniają wydatki na leki, rehabilitację i utrzymanie mieszkania. Pozostaje im ledwo 150 zł na osobę na cały miesiąc. To historia tylko jednej z setek tysięcy polskich rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie.

Kluczowe wnioski:
  • Pani Anna samotnie opiekuje się nieuleczalnie chorą 7-letnią córką Marysią.
  • Z comiesięcznych dochodów w wysokości 4816 zł aż 4520 zł pochłaniają koszty leczenia i utrzymania.
  • Pozostaje im tylko 150 zł miesięcznie na osobę na jedzenie i inne potrzeby.
  • To historia jednej z setek tysięcy polskich rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie.
  • Koniec miesiąca oznacza dla pani Anny dramatyczną walkę o przetrwanie.

Zależność od pomocy innych

Wiele polskich rodzin żyjących w ubóstwie jest całkowicie zależnych od pomocy innych. Nie stać ich na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych bez wsparcia organizacji charytatywnych czy bliskich.

Pani Anna, samotnie wychowująca 7-letnią córkę Marysię chorą na nieuleczalną chorobę, co miesiąc otrzymuje 4816 zł dochodu. Jednak aż 4520 zł pochłaniają koszty leczenia, rehabilitacji i utrzymania mieszkania. Pozostaje więc ledwo 148 zł miesięcznie dla dwóch osób na jedzenie i inne potrzeby. Kobieta żyje w ciągłym strachu, że zabraknie jej na najpilniejsze wydatki i nie będzie miała skąd wziąć pieniędzy.

Podobnie 73-letnia pani Barbara będąca rodziną zastępczą dla chorego, 6-letniego wnuka Krzysztofa. Chłopiec wymaga kosztownej rehabilitacji, a po opłaceniu rachunków pani Barbarze zostaje 25 zł dziennie utrzymanie dla nich dwojga. O nowe buty czy kurtkę dla wnuka może tylko pomarzyć.

Pomoc niewystarczająca

Niestety pomoc państwa dla takich rodzin jest niewystarczająca i muszą one liczyć na wsparcie organizacji charytatywnych. Jak przyznaje prezeska Stowarzyszenia Wiosna Joanna Sadzik, z roku na rok rośnie liczba rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie. Dotyczy to zwłaszcza dzieci, które są całkowicie zależne od sytuacji materialnej rodziców i nie mają na nią wpływu.

Sytuacja rodzinna przytłaczająca

Nie tylko bieda, ale także trudna sytuacja rodzinna przytłacza wielu bohaterów raportu o ubóstwie. 73-letnia pani Marzena w przeciągu kilku lat straciła męża, syna, dwoje rodzeństwa. Pozostała jej tylko córka z wnukiem niepełnosprawnym. Samotność i brak wsparcia dodatkowo pogłębiają jej problemy.

Obudziłam się któregoś dnia i zdałam sobie sprawę, że jestem niemal kompletnie sama na tym świecie – wyznaje ze łzami w oczach pani Marzena.

Także pani Anny, oprócz problemów finansowych, przytłacza samotne wychowywanie chorego dziecka po tym, jak mąż opuścił ją, gdy dowiedział się o chorobie córeczki. Kobieta sili się na pracę zawodową, by jakoś wiązać koniec z końcem, ale brak wsparcia ze strony najbliższych daje się jej we znaki.

Wpływ na psychikę

Taka bezradność i poczucie osamotnienia mają ogromny, negatywny wpływ na psychikę tych osób. Pani Anna boi się każdego kolejnego dnia, martwiąc się o przyszłość chorej córeczki. Pani Marzena zaś swoje cierpienie maskuje uśmiechem, nie chcąc martwić jeszcze bardziej córki. Jednak gdy widzi w sklepie konserwę, na którą nie może sobie pozwolić, nie potrafi powstrzymać łez.

Liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie w Polsce Ok. 700 tys.
w tym dzieci 400 tys.
w tym seniorzy 300 tys.

Czytaj więcej: Uwaga Podatnicy! Skarbówka ostrzega przed nowym oszustwem związanym z zwrotem podatku

Zmaganie się z chorobami i biedą

Kolejnym poważnym problemem, z jakim borykają się bohaterowie raportu, są choroby ich samych lub ich bliskich. Często wymagają one kosztownego leczenia, na które ich nie stać przy skrajnie niskich dochodach. I tak 73-letnia pani Marzena choruje na nieuleczalnego reumatyzmu i nie ma pieniędzy nawet na podstawowe leki przeciwbólowe.

Pani Anna z kolei samotnie opiekuje się 7-letnią córeczką Marysią dotkniętą ciężką chorobą wymagającą wentylacji i rehabilitacji. Mimo dramatycznej sytuacji finansowej, stara się jak może wspierać leczenie i rehabilitację dziewczynki. Niestety koszty z tym związane pochłaniają niemal całość jej niewielkich dochodów.

Podobnie pani Barbara będąca rodziną zastępczą 6-letniego, chorego wnuka Krzysia nie jest w stanie zapewnić mu właściwej opieki i rehabilitacji. Chłopiec cierpi na porażenie mózgowe wymagające kosztownych zabiegów i sprzętu rehabilitacyjnego.

Pogarszanie standardu życia

Konieczność opieki nad chorym członkiem rodziny i brak pieniędzy na leczenie tylko pogarszają i tak już niski standard życia tych osób. Pani Anna śpi na zniszczonej kanapie, by córce zapewnić własne łóżko pod respiratorem. Sama cierpi na bóle kręgosłupa, na których leczenie zwyczajnie jej nie stać. Podobnie pani Marzena nie ma pieniędzy nawet na nowe łóżko, które choć trochę ulżyłoby w cierpieniu zmagającej się z reumatyzmem kobiety.

  • Pani Anna poświęca własny standard życia, by zapewnić córce respirator i rehabilitację.
  • Pani Marzena nie stać nawet na podstawowe leki przeciwbólowe na reumatyzm.
  • Pani Barbara ledwo wiąże koniec z końcem i nie jest w stanie zapewnić wnukowi właściwej rehabilitacji.

Walka o godne życie dla dzieci

Śmiertelnie przeraża ją koniec każdego miesiąca: dramatyczne wyznanie o walce o przetrwanie

Mimo tak dramatycznych warunków bytowych, bohaterki raportu starają się zapewnić swoim dzieciom i wnukom godne życie. Choć pani Anna ledwo wiąże koniec z końcem, to priorytetem jest dla niej zdrowie 7-letniej córeczki i zapewnienie jej respiratora oraz rehabilitacji. Podobnie pani Barbara poświęca własne potrzeby, by wesprzeć chorego wnuka Krzysia.

Niestety często muszą wybierać między własnym leczeniem a wydatkami na dzieci. I choć same żyją w nędzy, chcą zapewnić maluchom normalne dzieciństwo w miarę swoich skromnych możliwości. Dlatego tak bolesne są dla nich sytuacje, gdy nie mogą kupić wnukom nawet nowych ubrań czy zabawek. Każda odmowa wywołuje w nich poczucie winy i bezsilności.

Walka o lepszą przyszłość

Kobiety zdają też sobie sprawę, że ich trudna sytuacja życiowa może mieć wpływ na dalsze losy ich dzieci. Dlatego pani Anna, mimo wyczerpania, sili się na pracę zawodową, by choć trochę poprawić warunki bytowe swoje i Marysi. Niestety nawet niewielka poprawa finansowa oznacza dla niej utratę zasiłków, a w konsekwencji jeszcze gorszą sytuację.

Pani Marzena również świadoma jest zagrożeń wynikających z wychowywania wnuka w skrajnej biedzie. Dlatego pomimo własnych problemów finansowych i zdrowotnych, stara się wspomóc córkę w pokrywaniu kosztów rehabilitacji dziecka. Wie, że to daje mu szansę na lepszą przyszłość.

Rezygnacja z pracy dla opieki nad chorym

Jednym z głównych problemów rodzin zmagających się z chorobami bliskich jest konieczność rezygnacji z pracy, by móc opiekować się chorym. I tak pani Barbara, by zająć się 6-letnim, niepełnosprawnym wnukiem Krzysiem, musiała przejść na emeryturę. Podobnie pani Anna, gdyby chciała wrócić do pracy na pełen etat, musiałaby znaleźć i opłacić całodobową opiekę dla niepełnosprawnej Marysi.

To oznacza jednak jeszcze mniejsze pieniądze "na rękę", bo straciłyby zasiłki opiekuńcze i matczyne. Dlatego pani Anna godzi pracę zawodową z opieką nad córką, co jest dla niej ogromnym obciążeniem psychofizycznym. Gdyby miała odpowiednie wsparcie, z pewnością znalazłaby satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę.

Rezygnacja z pracy przez panią Barbarę aby zaopiekować się 6-letnim, chorym wnukiem
Pani Anna godzi pracę zawodową z całodobową opieką nad niepełnosprawną córką

Jak widać, konieczność opieki nad chorym bliskim, przy jednoczesnym braku środków na opłacenie takiej opieki, stawia te rodziny w dramatycznej sytuacji. Są skazane na wybór między zdrowiem własnym a bliskich im osób.

Brak szans na poprawę losu

Niestety dla wielu bohaterów raportu nie ma widoków na poprawę ich dramatycznej sytuacji materialnej. Są uwięzieni w zaklętym kręgu ubóstwa, z którego nie potrafią się wydostać. Podejmowanie jakiejkolwiek pracy wiąże się dla nich z utratą zasiłków, które i tak ledwo wystarczają na najpilniejsze potrzeby.

Dodatkowo koszty leczenia i opieki nad chorymi członkami rodzin pochłaniają większość ich środków do życia. Bez zdecydowanego, systemowego wsparcia ze strony państwa ich sytuacja raczej się nie poprawi. Dlatego wciąż muszą polegać na pomocy organizacji charytatywnych i ludzi dobrej woli, bez których wiele z tych rodzin po prostu by nie przeżyło.

Jedyną nadzieją pozostaje to, że ich dzieci dzięki wsparciu i wyrzeczeniom rodziców będą miały szansę na lepszą przyszłość. Choć i to nie jest pewne, bo dorastanie w skrajnej nędzy ma często fatalny wpływ na całe dalsze życie. Dlatego tym bardziej te rodziny potrzebują radykalnej pomocy.

Podsumowanie

W moim artykule poruszyłem bardzo ważny i smutny problem dotykający setki tysięcy polskich rodzin - życie w skrajnym ubóstwie. Przytoczyłem konkretne przykłady kobiet, których dramatyczne historie unaoczniają ten problem. Są to między innymi pani Anna samotnie opiekująca się nieuleczalnie chorą córeczką czy 73-letnia pani Marzena, która straciła niemal całą rodzinę.

Omówiłem główne przyczyny tragedii tych ludzi - choroby ich samych lub ich bliskich, konieczność rezygnacji z pracy, by opiekować się chorymi, czy wreszcie brak systemowego wsparcia ze strony państwa. Pokazałem też, jak zaklęty krąg ubóstwa odbija się na psychice tych osób i jak bardzo boją się o przyszłość swoich dzieci.

Z drugiej strony podkreśliłem, jak wielkiej determinacji i poświęcenia wymaga od tych matek i babć walka o godne życie dla ich pociech. Niestety, bez pomocy innych ludzi i organizacji charytatywnych wiele z tych dzieci skazanych byłoby na życie w nędzy.

Mam ogromną nadzieję, że mój reportaż choć trochę przyczyni się zwrócenia uwagi opinii publicznej i decydentów na ten palący problem. Tylko dzięki wspólnemu zaangażowaniu możemy wyrwać te rodziny z ubóstwa i zapewnić ich dzieciom godną przyszłość.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Dom Freddiego Mercury'ego na sprzedaż. Właścicielka oczekuje wysokiej sumy
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Cecylia Rutkowska
Cecylia Rutkowska

Jestem ekonomistką, na blogu poruszam tematy związane z finansami osobistymi i inwestowaniem pieniędzy. Dzielę się praktycznymi poradami, analizuję sytuację gospodarczą.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły