News

Tajemnice Doradcy Glapińskiego Zasypani Milionami: Szokujące Fakty Oczekują na Odkrycie

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak27.11.20235 min.
Tajemnice Doradcy Glapińskiego Zasypani Milionami: Szokujące Fakty Oczekują na Odkrycie

Według doniesień "Rzeczpospolitej", w zeszłym roku doradcy prezesa NBP Adama Glapińskiego zarobili aż 4,6 mln zł. Jednak Narodowy Bank Polski odmówił ujawnienia ich nazwisk, tłumacząc, że nie pełnią oni funkcji publicznych. To rodzi podejrzenia, że doradcami mogą być osoby blisko związane z PiS. Co więcej, liczba doradców w ostatnich latach wyraźnie wzrosła, a ich pensje znacznie przewyższają te na uczelniach.

Kluczowe wnioski:
  • Doradcy Glapińskiego w ubiegłym roku zarobili 4,6 mln zł
  • NBP odmawia podania do publicznej wiadomości ich nazwisk
  • Rodzi to podejrzenia o powiązania polityczne tych osób
  • Liczba doradców prezesa NBP w ostatnich latach znacznie wzrosła
  • Ich pensje są znacznie wyższe niż na uczelniach wyższych

NBP Ukrywa Tożsamość Doradców

Jak podaje "Rzeczpospolita", Narodowy Bank Polski odmówił ujawnienia nazwisk doradców prezesa Adama Glapińskiego. W ubiegłym roku zarobili oni aż 4,6 mln zł. NBP tłumaczy, że osoby zatrudnione na stanowisku doradcy prezesa NBP nie pełnią funkcji publicznych.

Odmowa ta budzi kontrowersje i podejrzenia, że doradcami mogą być osoby blisko powiązane z PiS. Jednak jak zastrzega "Rzeczpospolita", nie należy generalizować - wśród doradców są także uznani, niezależni specjaliści.

Rosnąca liczba doradców

Wiadomo, że w ostatnich latach liczba doradców prezesa NBP znacznie wzrosła. Dołączyli do nich m.in. byli członkowie RPP: Jerzy Kropiwnicki, Grażyna Ancyparowicz i Jerzy Żyżyński.

Trudno oszacować dokładną liczbę doradców, skoro NBP odmawia podania ich nazwisk. Jednak biorąc pod uwagę wysokość środków wydanych na ich wynagrodzenia, which musi być ich co najmniej kilkunastu.

Wynagrodzenia Sięgające 4,6 mln zł

Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej", w 2022 roku NBP wydał na pensje dla doradców prezesa aż 4,6 mln zł. Oznacza to średnio około 29 tys. zł miesięcznie na etat.

Są to zdecydowanie wyższe zarobki niż na uczelniach wyższych. Rodzi to pytania, czy nie są one zawyżone i czy wykonana przez doradców praca uzasadnia tak wysokie koszty.

NBP odmawia jednak transparentności w tej kwestii i nie informuje, ile konkretnie zarabiają poszczególni doradcy.

Brak transparentności może prowadzić do nadużyć i marnotrawienia środków publicznych. Obywatele mają prawo wiedzieć, na co idą pieniądze z budżetu państwa.

Czytaj więcej: Mateusz Morawiecki rządzi: tajemnice i szczegóły za kulisami

Pensje Przewyższające Te na Uczelniach

Porównując zarobki doradców NBP do tych na uczelniach wyższych, dysproporcja jest rażąca.

Stanowisko Średnie zarobki
Doradca prezesa NBP 29 tys. zł miesięcznie
Wykładowca akademicki 8 tys. zł miesięcznie

Różnica jest więc ponad trzykrotna. Trudno znaleźć uzasadnienie tak wysokich pensji dla doradców. Szczególnie, że NBP odmawia podania szczegółów na temat zakresu ich obowiązków i kwalifikacji.

Podejrzenia o Powiązania Polityczne

Tajemnice Doradcy Glapińskiego Zasypani Milionami: Szokujące Fakty Oczekują na Odkrycie

Skoro NBP odmawia ujawnienia nazwisk doradców, rodzi to podejrzenia, że mogą być wśród nich osoby blisko powiązane z PiS.

Jak zauważa "Rzeczpospolita", do grona doradców dołączyli w ostatnich latach m.in. byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej z nominacji PiS. Świadczyć to może o politycznych koneksjach.

  • Nie można oczywiście generalizować - wśród doradców są na pewno także niezależni, cenieni specjaliści.
  • Niemniej brak transparentności NBP w tej sprawie może rodzić różne niewygodne pytania.

Odmowa Ujawnienia Nazwisk Budzi Kontrowersje

Postawa Narodowego Banku Polskiego, który konsekwentnie odmawia ujawnienia nazwisk i zarobków poszczególnych doradców, jest co najmniej kontrowersyjna.

NBP powołuje się na to, że doradcy prezesa nie pełnią funkcji publicznych. Jednak biorąc pod uwagę, że są opłacani z publicznych środków, społeczeństwo ma prawo poznać tak podstawowe informacje, jak choćby ich nazwiska.

Postawa NBP może prowadzić do różnego rodzaju spekulacji i domysłów na temat powodów takiej niechęci do transparentności. A to z pewnością nie służy wizerunkowi instytucji.

Podsumowanie

Sprawa wysokich zarobków tajemniczych doradców prezesa NBP wzbudza kontrowersje i rodzi pytania o transparentność instytucji. Z jednej strony, Narodowy Bank Polski odmawia ujawnienia nazwisk osób zatrudnionych na tych stanowiskach. Z drugiej, według doniesień medialnych, w ubiegłym roku NBP wydał na ich pensje 4,6 mln zł, czyli około 29 tysięcy złotych miesięcznie na osobę.

Tego typu postawa budzi oczywiste podejrzenia. Czyżby wśród anonimowych doradców znaleźli się partyjni koledzy zbliżeni do obozu rządzącego? A może powody są inne? Niestety, dopóki NBP broni się przed transparentnością, trudno oczekiwać pełnych i przekonujących wyjaśnień.

Bez względu na motywy, obecna sytuacja nie służy dobremu wizerunkowi NBP. Skoro doradcy są opłacani z publicznych pieniędzy, obywatele powinni mieć prawo poznać choćby ich nazwiska. Tajemniczość zawsze budzi nieufność.

Miejmy nadzieję, że Narodowy Bank Polski jeszcze zmieni zdanie i postawi na transparentność także w tej delikatnej kwestii. Wymagałoby to odwagi, ale z całą pewnością pozytywnie wpłynęłoby na postrzeganie instytucji przez opinię publiczną.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Polskie miasta gotowe na KPO i konkretne inwestycje
  3. Niespodziewany obrót na konferencji Glapińskiego – ogromna zmiana na horyzoncie
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły