News

Ubezpieczyciele przygotowują się na nową rzeczywistość. Szkód całkowitych może być więcej.

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak28.01.20248 min.
Ubezpieczyciele przygotowują się na nową rzeczywistość. Szkód całkowitych może być więcej.

Szkody całkowite w autach elektrycznych stają się wyzwaniem dla firm ubezpieczeniowych. Rosnąca popularność "elektryków" oznacza nowe problemy związane z likwidacją szkód. Droga naprawa uszkodzonych akumulatorów często prowadzi do uznania samochodu za stratę całkowitą. Ubezpieczyciele muszą się przygotować na tę nową rzeczywistość i dostosować procesy likwidacji szkód. Już teraz widzimy, że koszty napraw elektryków są znacznie wyższe niż w przypadku aut spalinowych. Dlatego ubezpieczyciele spodziewają się wzrostu liczby szkód całkowitych w najbliższych latach.

Baterie w autach elektrycznych zwiększają ryzyko szkód całkowitych

Jednym z największych wyzwań dla ubezpieczycieli w przypadku aut elektrycznych są akumulatory trakcyjne. To najdroższy element konstrukcyjny takich pojazdów, odpowiadający za 30-45% kosztów produkcji. W razie wypadku drogowego i uszkodzenia baterii, bardzo często dochodzi do szkody całkowitej.

Koszt wymiany akumulatora w popularnych małych elektrykach, takich jak BMW i3 czy Renault Zoe, może sięgać nawet 100 tys. zł. Taka kwota przekracza wartość całego samochodu, więc naprawa staje się nieopłacalna. Dochodzi wtedy do szkody całkowitej i wypłaty odszkodowania za utratę pojazdu.

Specjaliści przewidują, że wraz ze wzrostem popularności aut elektrycznych, liczba szkód całkowitych spowodowanych uszkodzeniem akumulatorów będzie rosła. Stanowi to poważne wyzwanie dla firm ubezpieczeniowych, które muszą się do tego przygotować.

Niektórzy eksperci sugerują, że w przyszłości ubezpieczyciele będą oferować odrębne polisy na akumulatory w elektrykach. Pozwoli to dokładniej oszacować ryzyko i składki dla tego typu pojazdów.

Niedoświadczeni kierowcy częściej powodują wypadki elektrykami

Choć samochody elektryczne nie są bardziej wypadkowe od aut spalinowych, to w rękach niedoświadczonych kierowców łatwiej o utratę kontroli i wypadek. Szczególnie dotyczy to gwałtownego przyspieszania.

Naciśnięcie "gazu do dechy" w elektryku i nagłe zdjęcie nogi z pedału, może skończyć się utratą panowania nad pojazdem. Silniki elektryczne rozwijają pełny moment obrotowy natychmiast, co zaskakuje kierowców przyzwyczajonych do aut spalinowych.

Dlatego niedoświadczeni kierowcy częściej powodują groźne kolizje i wypadki jadąc elektrykami. Muszą nauczyć się kontrolować gwałtowne przyspieszenie tych aut i odpowiednio reagować. Inaczej ryzyko utraty panowania i wypadku jest bardzo duże.

Eksperci apelują o ostrożną i rozsądną jazdę elektrykami, zwłaszcza przez osoby które nigdy wcześniej nie jeździły tego typu samochodami. Pozwoli to ograniczyć liczbę groźnych zdarzeń drogowych z udziałem aut elektrycznych.

Szkolenia dla kierowców

Coraz więcej firm szkoleniowych oferuje specjalne kursy nauki jazdy elektrykami. Uczą one właściwych reakcji na gwałtowne przyspieszenie i hamowanie regeneracyjne. Pozwalają też lepiej poznać zachowanie auta w różnych sytuacjach na drodze.

Takie szkolenie warto odbyć przed rozpoczęciem samodzielnej jazdy nowym elektrykiem. Pomoże uniknąć potencjalnie niebezpiecznych sytuacji i nabrać wprawy w prowadzeniu tego typu pojazdów.

Czytaj więcej: Renta wdowia nie uwzględniona w projekcie budżetu. Co dalej?

Wysokie koszty napraw elektryków to wyzwanie dla firm ubezpieczeniowych

Rosnąca popularność samochodów elektrycznych to dla firm ubezpieczeniowych nie tylko większe ryzyko szkód całkowitych. To także wyższe koszty napraw takich aut w razie kolizji czy wypadku.

Części zamienne do elektryków są droższe niż w przypadku aut spalinowych. Szczególnie dotyczy to elementów układu napędowego, akumulatorów oraz elektroniki pokładowej.

Specjalistyczne warsztaty mające doświadczenie w naprawach tego typu pojazdów, również pobierają wyższe stawki za robociznę. W efekcie naprawa elektryka może być nawet kilkukrotnie droższa niż podobnie uszkodzonego auta z silnikiem benzynowym czy diesla.

To spore wyzwanie dla ubezpieczycieli, którzy muszą się liczyć ze znacznie wyższymi kosztami likwidacji szkód komunikacyjnych z udziałem elektryków. Może to przełożyć się na wzrost składek OC i AC dla tych pojazdów.

Przyspieszenie aut elektrycznych zwiększa ryzyko utraty panowania

Ubezpieczyciele przygotowują się na nową rzeczywistość. Szkód całkowitych może być więcej.

Błyskawiczne przyspieszenie jest charakterystyczną cechą samochodów elektrycznych. Niestety, gwałtowne dodanie "gazu" w elektryku może prowadzić do utraty panowania nad pojazdem.

Naciśnięcie pedału przyspieszenia powoduje natychmiastowe osiągnięcie maksymalnego momentu obrotowego. Jednoczesne zdjęcie nogi z pedału, przy wysokich obrotach silnika elektrycznego, może skończyć się poślizgiem lub niekontrolowanym zachowaniem auta.

Dlatego kierowcy elektryków muszą zachować szczególną ostrożność przy gwałtownym przyspieszaniu. Należy stopniowo zwiększać dopływ mocy, a przy zdejmowaniu nogi z "gazu" zachować łagodność ruchów. Pomoże to uniknąć groźnych sytuacji na drodze.

Niestety wielu kierowców lekceważy zagrożenia związane z gwałtownym przyspieszaniem elektryków. Prowadzi to każdego roku do wielu niebezpiecznych zdarzeń drogowych, którym można było zapobiec zachowując ostrożność.

Eksperci apelują o rozsądną jazdę elektrykami i unikanie nagłych zmian prędkości. Tylko wtedy można bezpiecznie korzystać z zalet tych aut, jakimi są dynamiczne osiągi.

Ubezpieczyciele badają zderzenia i szkody elektryków

Firmy ubezpieczeniowe coraz uważniej przyglądają się zachowaniu aut elektrycznych podczas wypadków i kolizji. Chcą jak najlepiej poznać specyfikę tego typu zdarzeń z udziałem „elektryków”.

W tym celu przeprowadzają testy zderzeniowe w kontrolowanych warunkach. Analizują przebieg wypadku, rodzaj uszkodzeń oraz koszty napraw takich aut. Zbierają też dane o realnych kolizjach z udziałem elektryków.

Polski Zakład Ubezpieczeń Ponad 140 zlikwidowanych szkód z udziałem elektryków w 2022 roku
Link4 Kilkadziesiąt szkód całkowitych elektryków w ostatnim roku

Pozwala to sporządzić dokładne analizy i opracować procedury likwidacji tego typu zdarzeń. Dzięki temu firmy ubezpieczeniowe mogą lepiej przygotować się na lawinowy wzrost liczby aut elektrycznych na polskich drogach.

Nowe wyzwania

Badania pokazują, że szkody z udziałem elektryków mają pewną specyfikę. Ze względu na uszkodzenia akumulatorów częściej dochodzi do szkód całkowitych. Naprawy są też znacznie droższe niż w przypadku aut spalinowych.

Dla ubezpieczycieli oznacza to konieczność opracowania nowych metod wyceny ryzyka i ustalania składek dla elektryków. Inaczej trudno będzie pokryć rosnące koszty likwidacji szkód z udziałem tych pojazdów.

Roszczenia po wypadkach elektryków rosną wraz z ich popularnością

Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych na drogach, rośnie też liczba wypadków z ich udziałem. Choć na razie jest to niewielki procent ogółu kolizji, to jednak wyraźnie zauważalny trend.

Niestety wiąże się to również ze wzrostem wysokości roszczeń kierowanych do firm ubezpieczeniowych. Wynika to przede wszystkim z wyższej wartości elektryków oraz kosztownych napraw.

Ubezpieczyciele muszą liczyć się ze zjawiskiem windowania kwot odszkodowań w przypadku szkód z udziałem aut elektrycznych. Klienci będą się domagać wypłat pokrywających pełne koszty nowych części i wyspecjalizowanych napraw.

Dla firm ubezpieczeniowych oznacza to konieczność zwiększenia rezerw finansowych na wypłaty odszkodowań. Inaczej trudno będzie pokryć rosnące z miesiąca na miesiąc roszczenia właścicieli uszkodzonych elektryków.

Eksperci przewidują, że w najbliższych latach średnia wartość wypłacanych odszkodowań w przypadku szkód z udziałem aut elektrycznych może wzrosnąć nawet kilkukrotnie. Trzeba się na to przygotować już teraz.

Podsumowanie

W artykule omówiono kilka istotnych zagadnień związanych z rosnącą popularnością aut elektrycznych i stojącymi przed ubezpieczycielami wyzwaniami. Przede wszystkim chodzi o większe ryzyko szkód całkowitych z powodu drogich w naprawie akumulatorów. Kolejna kwestia to trudności niedoświadczonych kierowców z opanowaniem dynamicznych osiągów elektryków. Nie bez znaczenia są też rosnące koszty napraw tego typu samochodów oraz wysokie roszczenia po wypadkach z ich udziałem.

Firmy ubezpieczeniowe muszą dostosować się do nowej sytuacji. Przeprowadzają badania zderzeniowe i analizują dane o realnych kolizjach z udziałem elektryków. Pozwala to lepiej poznać specyfikę szkód i opracować procedury likwidacji. Rosnące koszty wymuszają też zmiany w wycenie ryzyka i kalkulacji składek dla tego segmentu.

Kierowcy elektryków również mają sporo do zrobienia. Muszą nauczyć się kontrolować zachowanie auta przy gwałtownym przyspieszaniu i hamowaniu. Pomoże w tym odbycie specjalnych kursów i trening bezpiecznej jazdy nowym pojazdem. Stopniowe zdobywanie doświadczenia pozwoli uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Podsumowując - zarówno dla firm ubezpieczeniowych, jak i samych kierowców elektryków, jest to czas wytężonej nauki i zdobywania nowych doświadczeń. Tylko w ten sposób można sprostać wyzwaniom związanym z dynamicznym rozwojem elektromobilności na polskich drogach.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły