News

Węgry przygotowują plany awaryjne, jeśli chodzi o rosyjskie surowce.

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak18.01.20247 min.
Węgry przygotowują plany awaryjne, jeśli chodzi o rosyjskie surowce.

Węgry wciąż są uzależnione od dostaw rosyjskich surowców energetycznych, jednak zaczęły już przygotowywać plany awaryjne na wypadek wstrzymania tych dostaw. Główne rafinerie naftowe przygotowują się do rezygnacji z rosyjskiej ropy, podpisano też umowy na dostawy gazu z Azerbejdżanu i możliwy jest wzrost importu tego surowca z Rumunii. Rząd Węgier jest ponadto gotowy zastąpić rosyjskie paliwo jądrowe francuskim w elektrowni atomowej Paksh. Mimo to rosyjski Gazprom wciąż dostarcza większość gazu ziemnego na Węgry.

Zastąpienie rosyjskiego paliwa jądrowego

Węgry są uzależnione od dostaw rosyjskiego paliwa jądrowego do elektrowni atomowej Paks. Jednak w przypadku unijnych sankcji lub decyzji Rosji o wstrzymaniu dostaw, Budapeszt jest przygotowany na zastąpienie go paliwem z Francji. Taka zamiana paliwa jądrowego jest możliwa, choć kosztowna.

Elektrownia Paks zapewnia obecnie około 50% produkcji energii elektrycznej na Węgrzech. Dwa nowe bloki tej elektrowni buduje rosyjska firma Rosatom. Jak na razie prace budowlane przebiegają bez zakłóceń, choć pojawiają się pytania o przyszłość tej inwestycji w obliczu sankcji na Rosję.

Wątpliwości co do zastąpienia Rosatomu

Eksperci wątpią, by Rosatom dało się łatwo zastąpić innym wykonawcą w budowie nowych bloków elektrowni jądrowej Paks. Kontrakt opiewa na 12 miliardów euro i prace są zaawansowane w ponad 20%. Zerwanie umowy z Rosatomem i znalezienie nowego wykonawcy byłoby kosztowne i czasochłonne.

Niemniej Węgry mają już gotowy plan awaryjny jeśli chodzi o paliwo jądrowe. Oznacza to, że mogą uniezależnić się pod tym względem od dostaw z Rosji, choć utrzymanie i rozbudowa elektrowni Paks nadal jest mocno uzależniona od rosyjskich firm.

Możliwość importu gazu z Rumunii

Węgry sprowadzają około 85-90% gazu ziemnego z Rosji. Jest to uzależnienie od jednego dostawcy, stąd Budapeszt od pewnego czasu szuka alternatywnych źródeł surowca. Jak na razie udało się podpisać kilka niewielkich umów z Azerbejdżanem.

Eksperci wskazują, że realną opcją dywersyfikacji dostaw gazu dla Węgier może być import z Rumunii. Kraj ten zamierza uruchomić w najbliższych latach eksploatację dużych złóż gazu na Morzu Czarnym.

Istotny potencjał importu z Rumunii

Według analityków Rumunia ma spory potencjał, by stać się istotnym dostawcą gazu dla Węgier. Import ze złóż na Morzu Czarnym mógłby zapewnić znaczne wolumeny błękitnego paliwa. Taka dywersyfikacja dostaw byłaby zgodna ze strategicznym interesem Budapesztu.

Poważną barierą pozostaje jednak infrastruktura. Aby możliwy był duży import gazu z Rumunii, konieczne będą nowe inwestycje w gazociągi i tłocznie po obu stronach granicy. Koszty mogą okazać się znaczne, ale dywersyfikacja źródeł dostaw gazu jest kluczowa dla uniezależnienia się Węgier od rosyjskiego Gazpromu.

Czytaj więcej: Czy Putin zakończy ekspansję na Ukrainie? Biden wyraża swoje obawy

Wzrost roli Turcji w dostawach gazu

Podczas ostatnich wizyt prezydenta Turcji Erdogana na Węgrzech, doszło do podpisania kilku porozumień dotyczących współpracy energetycznej. Zapowiedziano znaczne zwiększenie roli Turcji jako transitowego hubu gazowego dla Węgier.

Nie wiadomo dokładnie, skąd miałby pochodzić gaz przesyłany przez Turcję. Eksperci mają wątpliwości co do deklaracji o "tureckim gazie", zważywszy że Turcja nie jest producentem. Obawiają się, że może to być jedynie przebrandowany gaz z Rosji.

Kraj Udział w imporcie gazu na Węgry
Rosja 85-90%
Azerbejdżan 5-10%
Rumunia kilka procent

Powyższe dane pokazują, jak duże jest uzależnienie Węgier od rosyjskiego gazu. Dywersyfikacja dostaw jest więc niezbędna, choć alternatywne kierunki dostaw mają na razie marginalne znaczenie.

Zwiększenie importu ropy spoza Rosji

Węgry przygotowują plany awaryjne, jeśli chodzi o rosyjskie surowce.

Aż 80% ropy naftowej importowanej przez Węgry pochodzi z Rosji. Węgierski koncern MOL jest właścicielem rafinerii na Słowacji, która również bazuje na rosyjskiej ropie.

Od lutego 2023 w krajach UE obowiązuje embargo na import rosyjskich produktów naftowych. Na Węgry i Słowację udzielono czasowego wyjątku, jednak Budapeszt zaczął już nieznacznie zwiększać import nierosyjskiej ropy przez Chorwację.

Według ekspertów MOL przygotowuje się również do całkowitej rezygnacji z rosyjskiej ropy w swoich rafineriach. Byłaby to kosztowna operacja logistyczna, ale konieczna w obliczu unijnego embargo.

„MOL przygotowuje rafinerie do ewentualnego całkowitego odejścia od rosyjskiej ropy” - powiedział jeden z analityków.

Stopniowe uniezależnianie się od dostaw z Rosji będzie więc dotyczyć również ropy naftowej. Proces ten jednak postępuje wolniej niż w przypadku gazu, gdzie już podpisano umowy z alternatywnymi dostawcami.

Wyzwania dla rafinerii MOL

Eksperci wskazują, że technologiczne przestawienie rafinerii na inne rodzaje ropy niż REBCO (rosja export blend crude oil) będzie dużym wyzwaniem. Konieczne są kosztowne inwestycje, by dostosować instalacje do przerobu innych gatunków ropy.

MOL będzie musiał szukać nowych kontraktów z producentami. Potencjalnymi dostawcami mogą być Arabia Saudyjska, Irak czy Nigeria. Jednak zmiana głównego źródła surowca naftowego potrwa nawet 2-3 lata.

Umowy na dostawy gazu z Azerbejdżanu

Oprócz rozmów z Rumunią, Węgry podpisały również niewielkie umowy na dostawy gazu z Azerbejdżanem. Są to kontrakty krótkoterminowe, które jedynie w niewielkim stopniu dywersyfikują import surowca energetycznego.

  • Azerbejdżan może dostarczyć rocznie ok. 1 mld m3 gazu ziemnego
  • Całkowite roczne zużycie gazu na Węgrzech to ok. 10 mld m3

Jak wynika z powyższych danych, zakontraktowany dotychczas wolumen z Azerbejdżanu pokrywa 10% zapotrzebowania Węgier na ten surowiec. Oznacza to, że kierunek azerski odgrywa na razie niewielką rolę na rynku gazu ziemnego.

Eksperci nie spodziewają się też, by w najbliższej przyszłości nastąpił znaczny wzrost dostaw azerbejdżańskiego gazu. Na horyzoncie nie widać możliwości poważnego zwiększenia importu stamtąd. Umowy z Baku są więc na razie jedynie symbolicznym gestem dywersyfikacji.

Podsumowanie

W artykule omówiono kwestię uzależnienia Węgier od dostaw rosyjskich surowców energetycznych. Przedstawiono obecny stan, zarysowano perspektywy dywersyfikacji źródeł dostaw oraz problemy i wyzwania z tym związane. Zwrócono uwagę, że odejście od rosyjskiej ropy i gazu będzie procesem rozłożonym na lata i wiąże się z kosztami oraz trudnościami technicznymi.

Jeśli chodzi o paliwo jądrowe, to Węgry mają już opracowany plan awaryjny polegający na możliwości importu paliwa z Francji. Natomiast znalezienie alternatywy dla Rosatomu przy budowie nowych bloków elektrowni atomowej będzie bardzo trudne. Ewentualne zerwanie kontraktu na tę inwestycję byłoby opóźnione i kosztowne.

Artykuł omawia też trwające rozmowy z Rumunią na temat przyszłych dostaw gazu z eksploatowanych tam złóż na Morzu Czarnym. Mogłoby to zapewnić znaczne wolumeny surowca, choć wymaga nakładów infrastrukturalnych. Ponadto Turcja ma odgrywać większą rolę jako kraj tranzytowy, ale nie wiadomo, skąd miałby pochodzić przesyłany tamtędy gaz.

Podkreślono, że zarówno węgierski koncern MOL, jak i sam rząd Węgier, podejmują działania zmierzające do stopniowego uniezależniania się od dostaw z Rosji. Jest to jednak skomplikowany i kosztowny proces, który jeszcze potrwa.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Niemieccy rolnicy kwestią granicy. Sytuacja polskich przedsiębiorców.
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły