News

Związkowcy alarmują: skandal ze stawkami Poczty Polskiej

Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak08.01.20245 min.
Związkowcy alarmują: skandal ze stawkami Poczty Polskiej

Związki zawodowe alarmują o dramatycznej sytuacji finansowej Poczty Polskiej. Jak twierdzą, od stycznia 2024 roku minimalne wynagrodzenie w tej firmie jest niższe niż ustawowe minimum. Poczta Polska broni się, mówiąc, że wypłaca pensje zgodnie z prawem. Związkowcy krytykują jednak, że zamiast podwyżek pracownicy dostają premie. Tymczasem Poczta Polska może w 2024 roku stracić nawet 800 milionów złotych z powodu realizacji niekomercyjnych usług.

Związki zawodowe alarmują o sytuacji finansowej

Związki zawodowe działające w Poczcie Polskiej alarmują o dramatycznej sytuacji finansowej tego przedsiębiorstwa. W liście otwartym do najważniejszych instytucji państwowych zwracają uwagę, że już w lutym 63 tys. pracowników może pozostać bez wypłat.

Jak donosi dziennik "Fakt", związkowcy powołują się na medialne informacje, zgodnie z którymi w 2024 roku Poczta Polska może ponieść stratę sięgającą nawet 700-800 mln zł. Tłumaczą to koniecznością realizacji przez pocztę, jako operatora wyznaczonego, usług niekomercyjnych.

Poczta Polska broni się

Zarząd Poczty Polskiej odpiera jednak zarzuty związkowców. Biuro prasowe zapewnia, że wypłaty wynagrodzeń dla pracowników nie są zagrożone. Twierdzi, że pieniądze trafiają na konta pracowników terminowo, a także inne płatności realizowane są na czas.

Zdaniem Poczty Polskiej sytuacja finansowa firmy nie jest dramatyczna i nie zagraża funkcjonowaniu przedsiębiorstwa.

Minimalne wynagrodzenie poniżej ustawowego

Kluczowym punktem sporu między związkami zawodowymi a zarządem Poczty Polskiej wydaje się być wysokość wynagrodzeń pracowników. Od stycznia 2024 roku minimalna krajowa płaca wynosi bowiem 4242 zł brutto. Tymczasem, jak alarmują związkowcy, stawka rekrutacyjna i minimalne wynagrodzenie zasadnicze w Poczcie Polskiej zostały ustalone od 1 stycznia 2024 roku na poziomie 4023 zł - a więc o 219 zł niższym niż ustawowe minimum.

Minimalna krajowa 4242 zł
Minimalna w Poczcie Polskiej 4023 zł

"To skandal, by firma z takimi tradycjami traktowała w ten sposób pracowników" – komentuje sytuację Piotr Saugut, przewodniczący NSZZ Listonoszy.

Czytaj więcej: Nowy program mieszkaniowy rządu: pieniądze dla deweloperów. Ekspert wyjaśnia.

Poczta Polska odpiera zarzuty dot. pensji

Poczta Polska broni się twierdząc, że wypłaca wynagrodzenia "zgodne z obowiązującym prawem".

Związkowcy nie zgadzają się z taką argumentacją. Wyjaśniają, że pracownicy co prawda dostają pensje, ale na umowach mają zapisane niższe kwoty. Dopiero poprzez dodatek wyrównawczy lub premię ich wynagrodzenie jest podciągane do ustawowego minimum. A premia, ich zdaniem, powinna być przyznawana za wyniki.

Czy pracownicy mogą stracić premie?

Pojawia się zatem pytanie, co się stanie, jeśli pracownicy Poczty Polskiej nie dostaną tych premii. Czy wtedy ich pensje nie spadną poniżej ustawowego minimum? To realne zagrożenie, biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację finansową przedsiębiorstwa.

Związkowcy krytykują premię zamiast podwyżek

Związkowcy alarmują: skandal ze stawkami Poczty Polskiej

Związki zawodowe krytykują przyznawanie premii zamiast podniesienia wynagrodzeń zasadniczych. Ich zdaniem premia powinna być przyznawana za wyniki, a nie za to, że pracownik po prostu wykonuje swoją pracę. Uważają, że Poczta Polska celowo zaniża pensje zasadnicze, aby zaoszczędzić na wypłatach.

Piotr Saugut z NSZZ Listonoszy dodaje: "To skandal, by firma z takimi tradycjami traktowała w ten sposób pracowników".

Poczta Polska może stracić setki milionów w 2024

Jak wynika z listu związkowców, w 2024 roku Poczta Polska może ponieść stratę nawet 800 mln zł. Powodem mają być niekomercyjne usługi, które poczta musi świadczyć jako operator wyznaczony. Nie przynoszą one zysków, wręcz generują straty. W dłuższej perspektywie może to zagrozić wypłacalności przedsiębiorstwa.

Spór o wynagrodzenia dodatkowo pogarsza i tak napiętą sytuację. Jeśli strony konfliktu nie porozumieją się w tej kwestii, może dojść do strajków lub innych akcji protestacyjnych. A to z pewnością nie pomoże poprawić kondycji finansowej Poczty Polskiej.

Przyczyną strat realizacja niekomercyjnych usług

Jak wskazują związkowcy, jedną z głównych przyczyn pogarszającej się sytuacji finansowej Poczty Polskiej jest realizacja niekomercyjnych usług pocztowych. Zgodnie z prawem poczta, jako operator wyznaczony, ma obowiązek świadczyć te usługi, mimo że nie przynoszą zysku.

W praktyce oznacza to, że część działalności Poczty Polskiej generuje same straty. Według szacunków, w 2024 roku mogą one sięgnąć nawet 800 mln zł. To bardzo poważnie zagraża funkcjonowaniu przedsiębiorstwa.

Aby poprawić tę sytuację, poczta będzie musiała znacząco zwiększyć przychody z działalności komercyjnej lub uzyskać wsparcie finansowe z zewnątrz - na przykład z budżetu państwa. W przeciwnym razie jej przyszłość stanie pod znakiem zapytania.

Podsumowanie

W artykule omówiono alarmujące doniesienia związków zawodowych dotyczące sytuacji finansowej Poczty Polskiej. Zwracają one uwagę, że już w lutym 63 tys. pracowników może nie otrzymać wynagrodzeń. Winą za to obarczają konieczność realizacji przez pocztę niekomercyjnych usług pocztowych, które generują same straty.

Kolejnym problemem jest ustalenie przez Pocztę Polską minimalnego wynagrodzenia poniżej ustawowego minimum. Stawka 4023 zł jest o 219 zł niższa niż najniższa krajowa. Związkowcy krytykują też wypłacanie premii zamiast podwyżek. Ich zdaniem to nieuczciwe wobec pracowników.

Zarząd Poczty Polskiej broni się twierdząc, że sytuacja finansowa firmy jest dobra, a pracownicy otrzymują wynagrodzenia zgodnie z prawem. Trudno jednak nie zgodzić się ze związkowcami, że obniżanie pensji zasadniczych nie jest w porządku wobec załogi.

Jeśli strony sporu nie porozumieją się, może dojść do strajków i protestów, co jeszcze bardziej pogorszy kondycję finansową przedsiębiorstwa. A na to nie możemy sobie pozwolić, bo uderzy to w nas wszystkich, klientów Poczty Polskiej.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Studia już nie są potrzebne? Czy to prawda?
  2. Przyszłość polskiej gospodarki: Kongres 3W o wodzie, wodór, węglu
  3. Niespodziewany Zwrot Akcji na Konferencji Adama Glapińskiego - Musisz to Zobaczyć
  4. Gdzie w Sejmie zdeponować broń palną według Brauna
  5. Opłaty i długość trasy z Wrocławia do Krakowa. Ile kosztuje przejazd autostradą?
Autor Bartosz Antoniak
Bartosz Antoniak

Jestem redaktorem bloga SEPA Polska. Na łamach naszego bloga staram się przybliżyć czytelnikom ideę jednolitego obszaru płatności w euro (SEPA), z której korzystają setki milionów obywateli i przedsiębiorstw w Europie. Dzielę się moją wiedzą na temat funkcjonowania systemu SEPA, wyjaśniam korzyści płynące z ujednolicenia standardów, procedur i infrastruktury płatniczej. Omawiam praktyczne aspekty dokonywania szybkich przelewów SEPA oraz rozliczania transakcji w euro. Zapraszam do lektury moich artykułów, w których w przystępny sposób wyjaśniam zawiłości systemu płatności SEPA. Liczę, że dzięki mojemu blogowi coraz więcej osób w Polsce pozna i doceni udogodnienia, jakie niesie ze sobą uczestnictwo w SEPA.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły